Jaja drożeją na potęgę. Eksperci mówią o dwóch czynnikach
Grudzień oznacza szczyt zakupowego szału, a Polacy muszą przygotować się na to, że niektóre podstawowe produkty spożywcze znacząco podrożeją. Branża drobiarska ostrzega: cena jaj w hurcie już mocno pnie się w górę, a przed Bożym Narodzeniem, które jest szczytem sezonu jajecznego, może być jeszcze drożej. Głównymi przyczynami są ptasia grypa, która zdziesiątkowała stada niosek, oraz tradycyjny wzrost popytu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak ptasia grypa wpływa na ceny jaj przed świętami.
- Dlaczego cena jaj wzrasta mimo braku zagrożenia braków.
- Co resort rolnictwa robi, by zapobiec problemom w drobiarstwie.
- Które czynniki sezonowe wpływają na wzrost popytu na jaja.
Cena jaj w górę przed świętami Bożego Narodzenia
Święta Bożego Narodzenia coraz bliżej - już wkrótce cały kraj ogarnie zakupowy szał. Okazuje się jednak, że za niektóre produkty możemy zapłacić zdecydowanie więcej. Wśród nich są jaja. Branża ostrzega, że przed świętami te mogą zacząć drożeć na potęgę.
Eksperci mówią o dwóch powodach - pierwszy to ptasia grypa, która w tym roku dała się mocno we znaki hodowcom drobiu i zdziesiątkowała stada niosek. Drugim powodem są same święta Bożego Narodzenia, które są szczytem sezonu jajecznego, nie mogą się bowiem odbyć bez wypieków czy sałatek.
Katarzyna Gawrońska, prezes Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz ostrzega, że już teraz cena jaj w hurcie znacząco rośnie. - Jajo jeszcze niedawno potrafiło kosztować powiedzmy pięćdziesiąt parę groszy, teraz to już zbliża się do 70 groszy. Mówimy tu o zakupie przez hurtowników - informuje.
W Polsce jaj nie zabraknie. Ceny będą jednak rosnąć
Dobra wiadomość jest taka, że nie ma zagrożenia braków na rynku jaj. - My jako Polska jesteśmy drugim eksporterem jaj, mamy znaczącą nadwyżkę, więc na pewno te jaja będą. Natomiast cena jest zawsze związana z podażą i popytem, więc na pewno te ceny będą rosnąć - mówi Katarzyna Gawrońska.
To oznacza, że w sklepie za jajko będzie trzeba zapłacić nawet 50 groszy więcej niż w minionym roku, a to z kolei znaczy, że kultowa już w Polsce sałatka warzywna może okazać się naprawdę droga. Co ciekawe, przed Bożym Narodzenie sprzedaje się więcej jaj, niż przed Wielkanocą.
Resort rolnictwa: Prowadzimy działania
Problem nie umknął też uwadze resortu rolnictwa. Minister rolnictwa Stefan Krajewski przyznał, że "sytuacja w drobiarstwie jest w ostatnim czasie trudna". - Ze względu na choroby, które atakują gospodarstwa hodowlane - dodał szef MR.
- To trzeba uporządkować. Prowadzimy działania, aby takim sytuacjom zapobiegać. To jest kwestia szczepień, bioasekuracji i utrzymania ferm drobiu w możliwie najlepszej kondycji, żeby nie dochodziło do rozprzestrzeniania się chorób - powiedział.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET