`

Jaki majątek ma Adrian Zandberg? Prześwietlamy oszczędności polityka

2 min. czytania
15.04.2025 09:28
Obserwuj nas na Google

Jaki majątek ma Adrian Zandberg? Informacje na ten temat znaleźć można w jego oświadczeniu majątkowym. Ostatnie dane pochodzą z 2023 roku.

Adrian Zandberg
fot. Anita Walczewska/East News
  • Majątek Adriana Zandberga to mieszkanie i samochód.
  • Ma on również ok. 70 tys. zł oszczędności.
  • Dane pochodzą z oświadczenia majątkowego złożonego w 2023 r.

Adrian Zandberg – majątek i oszczędności. Oświadczenie majątkowe

Adrian Zandberg to polski polityk, współzałożyciel partii Razem, poseł na Sejm od 2019 roku. W 2025 kandyduje na urząd Prezydenta RP. Jaki ma majątek? Jakie oszczędności zgromadził?

W 2023 roku Adrian Zandberg złożył oświadczenie majątkowe, z którego wynika, że wraz z żoną dysponuje mieszkaniem o powierzchni 95 m2 o wartości 1 250 000 zł. Ma również forda z 2018 roku oraz ok. 70 tys. zł oszczędności we wspólnocie małżeńskiej. Nie posiada gospodarstwa rolnego, udziałów w spółkach ani akcji w przedsiębiorstwach handlowych, ale nie ma też kredytów, choć warto pamiętać, że to oświadczenie z 2023 roku.

Adrian Zandberg – skąd się wziął w polityce?

Adrian Zandberg to przedstawiciel młodej lewicy. „Pierwszą przygodę z polityczną sprawczością” zaliczył w roku 1998. „Prawicowy rząd Jerzego Buzka próbuje zlikwidować bezpłatne studia wyższe. Organizujemy protesty i skutecznie stawiamy opór. Rząd na serio wystraszył się demonstracji i wycofał się z tego planu. Studia do dziś są w Polsce bezpłatne” – czytamy na jego stronie internetowej.

Na studiach wstępuje do Unii Pracy. Tam poznaje m.in.: Tadeusza Kowalika, Karola Modzelewskiego, Jacka Kuronia i Grzegorza Ilkę. „To ludzie, którzy mocno wpłynęli na to, kim jestem i jak rozumiem politykę” – wspomina po latach.

Do polityki wchodzi w 2015 roku. „Z gniewu, wkurzenia na politykę, a przede wszystkim z przekonania, że lepsza Polska jest możliwa, rodzi się Razem. Mamy dość umów śmieciowych, dość nędznych płac w budżetówce, dość państwa bez ambicji, które zwyczajnie nie działa […] Na początku jest nas dosłownie garstka. Parę z tych osób – Marcelinę Zawiszę czy Maćka Koniecznego – znacie dziś z Sejmu. Nie mamy kasy, nie mamy przychylnych mediów, za to mamy odwagę mówić o realnych problemach, które bolą ludzi. W kilka miesięcy z tej garstki wyrasta ogólnopolska partia” – czytamy.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET