Posłowie szykują rewolucję na rynku pracy. Zarobki mają być jawne

2 min. czytania
21.11.2024 13:38
Obserwuj nas na Google

Wszystkie ogłoszenia dotyczące pracy skonstruowane są podobnie. Zwierają opis stanowiska, obowiązki przyszłego pracownika, wymagania pracodawcy oraz ewentualne benefity. Czasami zdarza się, że pracodawca podaje także tzw. widełki, a więc minimalne i maksymalne wynagrodzenie dostępne na tym stanowisku. W Polsce „widełki” to rzadkość, ale to wkrótce może się zmienić. Koalicja Obywatelska ma pomysł.

biuro, praca
fot. shutterstock

W Polsce nastanie jawność wynagrodzeń? Obowiązkowe „widełki” to pomysł KO

W ogłoszeniu o pracę powinna pojawić się informacja o obowiązkach osoby, która zostanie zatrudniona na to stanowisko. Pracodawcy wyszczególniają również swoje wymagania – w tym doświadczenie, które powinien posiadać przyszły pracownik już na starcie. Często wspominają o benefitach oraz możliwościach rozwoju, na jakie mogą liczyć kandydaci. Podstawowe kwestie to oczywiście forma zatrudnienia, tryb pracy (stacjonarny, zdalny, hybrydowy) oraz tryb prowadzenia rekrutacji.

Kandydatów interesuje jednak jeszcze jedna kwestia – wynagrodzenie, które może otrzymać pracownik na proponowanym stanowisku. Niektóre ogłoszenia o pracę zawierają tzw. widełki, a więc informacje o minimalnej i maksymalnej pensji. W Polsce „widełki” nie są jednak normą – w ogłoszeniach o pracę zdarzają się niezwykle rzadko. To znacznie zniechęca niektórych potencjalnych kandydatów do ubiegania się o posadę. Kwestia jawności wynagrodzeń niedługo jednak może się zmienić. Koalicja Obywatelska ma bowiem konkretny plan.

Redakcja poleca

KO ma plan. Ta zmiana zrewolucjonizowałaby rynek pracy

Posłowie Koalicji Obywatelskiej chcą zobowiązać pracodawców do informowania kandydatów na poszczególne stanowiska o możliwych zarobkach już na bardzo wczesnym etapie rekrutacji. Informacja ta miałaby być podawana w ogłoszeniach o pracę w postaci tzw. widełek. Posłowie przygotowali projekt ustawy, która wprowadzałaby zmianę w życie. Projekt ma zostać złożony na posiedzeniu Sejmu na początku grudnia. Otrzymał już akceptację Ministerstwa Pracy.

Jeśli zmiany wejdą w życie, zrewolucjonizują rynek pracy. Poseł Witold Zembaczyński cytowany przez RMF FM stwierdzi, że podawanie „widełek” w ogłoszeniach to krok, który umożliwiłby zniwelowanie luki płacowej, a więc różnicy zarobkowej kobiet i mężczyzn. Zdaniem polityka zmiany „wpłyną na transparentność całego procesu rekrutacji, usprawnią ten system. Dzięki temu mechanizmowi nie trzeba będzie odbywać wielu etapów rekrutacji, aby na samym końcu dowiedzieć się, ile możemy zarobić”.

„Widełki” miałby także ułatwić osobom młodym wybór branży, w której chcą pracować. "Ktoś na wczesnym etapie edukacji będzie wiedział, czy chce zostać np. mechanikiem samochodowym, dentystą czy bibliotekarzem, ponieważ w wyniku publikowania widełek w ogłoszeniach, stworzymy siatkę płac" – stwierdził Zembaczyński w rozmowie z mediami.

Źródło: Radio ZET/RMF FM/Noizz

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET