Kierowco, trzymaj się za portfel. Tyle zapłacisz w tym tygodniu na stacjach, a to jeszcze nie koniec

3 min. czytania
09.03.2026 13:50
Obserwuj nas na Google

Kierowcy powinni przygotować portfele – nadchodzą tygodnie, w których tankowanie stanie się zauważalnie droższe. Analitycy ostrzegają, że ceny paliw mogą szybować w górę z powodu napięć na Bliskim Wschodzie i problemów w dostawach ropy.

Tankowanie
fot. ADRIAN SLAZOK

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie ceny paliw mogą obowiązywać w nadchodzącym tygodniu.
  • Co jest główną przyczyną gwałtownego wzrostu cen ropy i paliw w Polsce.
  • Jakie działania rząd i branża paliwowa planują, by ograniczyć skutki podwyżek.

Ceny paliw idą w górę. Wojna na Bliskim Wschodzie napędza wzrosty

W tym tygodniu kierowcy w Polsce muszą liczyć się z wyższymi cenami paliw na stacjach. Według prognoz analityków litr benzyny 95 może osiągnąć 6,50 zł, a oleju napędowego 7,55 zł, co oznacza wzrost odpowiednio o 25 i 56 groszy w ciągu tygodnia. To największe podwyżki od początku marca 2022 roku, czyli od wybuchu wojny Rosji na Ukrainie.

Podstawową przyczyną podwyżek jest niestabilna sytuacja geopolityczna w regionie Bliskiego Wschodu. Od 28 lutego trwa konflikt zbrojny, w który zaangażowały się USA i Izrael, przeprowadzając ataki na Islamską Republikę Iranu. W odpowiedzi Teheran praktycznie zablokował ruch przez Cieśninę Ormuz – kluczowy szlak dla dostaw ropy i gazu z państw Zatoki Perskiej.

Konflikt wywołał gwałtowny wzrost cen ropy na światowych giełdach. Najpopularniejsze gatunki surowca są już bliskie poziomu 100 dolarów za baryłkę. Takie zmiany natychmiast przekładają się na ceny paliw detalicznych w Polsce.

Redakcja poleca

Ograniczenia wydobycia i problemy logistyczne

Kuwejt poinformował o ograniczeniu wydobycia na części swoich pól naftowych z powodu wyczerpania pojemności magazynowych. Władze tego kraju, podobnie jak niektóre państwa Zatoki Perskiej, nie mogą eksportować ropy z powodu blokady cieśniny Ormuz przez Iran. Codziennie przez ten szlak przepływa około jednej piątej światowych dostaw ropy.

Dodatkowo wzrosło napięcie w regionie po nocnych atakach dronów na zbiorniki paliwa w Kuwejcie. Eksperci ostrzegają, że dalsza eskalacja konfliktu może wymusić kolejne ograniczenia wydobycia, co dodatkowo podbije ceny surowca.

Skokowe wzrosty cen w Polsce

Raporty serwisów e-petrol.pl i BM Reflex pokazują, że w hurtowniach paliw sytuacja jest poważna.

  • Diesel podrożał w tydzień o 1,01 zł/l, osiągając najwyższe notowania od stycznia 2023 r.
  • Benzyna 95 wzrosła o 52 gr/l, a jej hurtowa cena wynosi obecnie 5008,20 zł/metr sześcienny.
  • Autogaz podrożał o 19 gr/l do 2,97 zł/l.

BM Reflex podkreśla, że szybkie podwyżki na rynku hurtowym przy jednoczesnym zwiększonym popycie uniemożliwiają stacjom utrzymanie cen na dotychczasowym poziomie.

Rząd monitoruje sytuację i rozważa działania

Minister energii Miłosz Motyka poinformował, że rząd analizuje możliwość działań mających ograniczyć wzrost cen paliw, w tym obniżenie podatków lub marż w sektorze paliwowym. - Jeśli ceny będą rosły, to rząd będzie podejmował działania. Nie wykluczamy żadnego scenariusza - zaznaczył w rozmowie z RMF FM.

Dodatkowo minister zwrócił się do Ministerstwa Infrastruktury o zgodę na wydłużenie czasu pracy kierowców cystern. Ma to usprawnić transport paliw w okresie zwiększonego popytu. Jednocześnie zapewnił, że obecnie w Polsce nie ma ryzyka niedoborów paliwa. Lokalnie mogą jednak pojawić się krótkotrwałe braki w dystrybucji, jeśli mieszkańcy będą masowo wykupywać paliwo w obawie przed dalszymi podwyżkami.

Co to oznacza dla kierowców

Podwyżki przekładają się bezpośrednio na codzienne koszty transportu. Tankowanie pełnego baku auta może kosztować nawet kilkadziesiąt złotych więcej w ciągu tygodnia. Analitycy wskazują, że sytuacja może się utrzymywać dopóki napięcia na Bliskim Wschodzie nie osłabną, a kraje OPEC nie przywrócą normalnej podaży ropy.

Dla kierowców oznacza to, że każdy wyjazd samochodem będzie droższy, a planowanie dłuższych podróży wymaga większej uwagi na koszty paliwa.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET