Kolejna opłata za paczki spoza Unii Europejskiej. Zmiany od 1 listopada
Osoby zamawiające towary z krajów spoza Unii Europejskiej muszą przygotować się na kolejne zmiany. Od 1 listopada przesyłki o wartości nieprzekraczającej 150 euro zostaną objęte dodatkową opłatą w wysokości 2 euro za każdą pozycję w zgłoszeniu celnym. W połączeniu z obowiązującym już cłem oznacza to, że łączna danina wzrośnie do 5 euro, czyli około 22 zł.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie będą nowe opłaty za import przesyłek spoza UE.
- Kto będzie zobowiązany do zapłaty nowej opłaty.
- Dlaczego wprowadzono dodatkowe opłaty na import z Chin.
- Jakie efekty przyniosły wcześniejsze regulacje celne od lipca.
Kolejna opłata za przesyłki spoza UE. Zmiany wejdą w życie 1 listopada
Od 1 listopada import niewielkich przesyłek spoza Unii Europejskiej zostanie objęty nową opłatą. Chodzi o paczki, których wartość nie przekracza równowartości 150 euro. Za każdą pozycję ujętą w zgłoszeniu celnym naliczane będą dodatkowe 2 euro. Nowa danina będzie stanowić uzupełnienie cła zryczałtowanego, które obowiązuje od początku lipca i wynosi 3 euro za pozycję.
W praktyce oznacza to, że od listopada łączna opłata związana z importem takich towarów wyniesie 5 euro, co odpowiada około 22 zł. Zarówno nowe obciążenie, jak i wcześniej wprowadzone cło będą naliczane według tego samego mechanizmu, czyli osobno dla każdej pozycji znajdującej się w zgłoszeniu celnym.
Kto będzie musiał zapłacić nową daninę?
Podstawą wprowadzenia opłaty jest nowy unijny Kodeks celny, natomiast jej wysokość określiła Komisja Europejska. Za pobieranie należności będą odpowiadać organy Krajowej Administracji Celnej. Obowiązek jej uiszczenia spocznie jednak na podmiotach składających zgłoszenia celne.
Wśród takich podmiotów mogą znaleźć się między innymi przedstawicielstwa firm handlowych działające na terenie Unii Europejskiej, a także operatorzy pocztowi odpowiedzialni za dostarczenie zamówionych produktów do odbiorców. Przykładem takiego operatora jest Poczta Polska.
Unia chce ograniczyć import tanich produktów
Wprowadzenie kolejnych obciążeń nie jest przypadkowe. Ministerstwo Finansów wskazuje, że zarówno lipcowe cło, jak i listopadowa opłata mają przyczynić się do ograniczenia napływu towarów na unijny rynek. Szczególne znaczenie ma tutaj import z Chin, skąd do europejskich konsumentów trafia duża liczba niedrogich przesyłek. Warto przypomnieć, że przed lipcem przesyłki o niewielkiej wartości były zwolnione z cła. Zmiana przepisów oznacza więc stopniowe zwiększanie kosztów sprowadzania tego rodzaju produktów spoza Wspólnoty.
Pierwsze efekty nowych regulacji są już widoczne. Jak poinformował w rozmowie z Polską Agencją Prasową wiceminister finansów Marcin Łoboda, od początku lipca liczba zgłoszeń celnych dotyczących takich przesyłek zmniejszyła się w Polsce o połowę. Jeszcze większy spadek odnotowano w przypadku liczby pozycji towarowych wykazywanych w zgłoszeniach - tutaj wyniósł on aż 75 proc. Listopadowa opłata będzie kolejnym elementem unijnych działań mających ograniczyć import drobnych przesyłek. Dla osób regularnie zamawiających produkty z państw spoza UE oznacza to jednak dodatkowe koszty związane z zakupami.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET