Kolejne kilkanaście groszy w górę. Fatalne prognozy dla kierowców
Kierowcy przecierają oczy ze zdumienia, widząc stawki na pylonach stacji benzynowych. Cena oleju napędowego w wielu miejscach dobija już do bariery 8 złotych za litr, a analitycy nie pozostawiają złudzeń: to jeszcze nie koniec drożyzny. Jakub Bogucki z rynku paliw ostrzega, że w najbliższych dniach czekają nas kolejne podwyżki.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego ceny paliw nadal rosną.
- Jakie różnice w cenach paliw występują w różnych regionach Polski.
- Co mówi ekspert o przyszłych zmianach cen paliw.
Ceny paliw w górę. Miejscami za litr diesla trzeba zapłacić 8 zł
Ceny paliw na stacjach benzynowych nie przestają rosnąć. Już teraz w niektórych miejscach za litr benzyny trzeba zapłacić 7 zł, a w przypadku diesla nawet 8 złotych. Analitycy rynku nie mają wątpliwości, że pasmo podwyżek jeszcze się nie zakończyło.
- Teraz (w przypadku diesla - red.) mamy zaledwie, jeśli tak można powiedzieć, 17 groszy podwyżki do poziomu (średnio - red.) 7,76 zł. To jest zmiana, która oczywiście jest kolejną z rzędu, więc tutaj zbliżanie się do tego poziomu 8 zł trwa od początku wojny - mówi Radiu ZET Jakub Bogucki, analityk rynku paliw.
Kierowcy pytani o te ceny przez Radio ZET przyznają, że ich wysokość "robi wrażenie". - Trochę przesadzili. Wiadomo, to jest dla nich zarobek, ale dla zwykłych ludzi to jest nieopłacalne - słyszymy od klientów jednej z warszawskich stacji benzynowych.
Eksperci nie mają złudzeń. Będzie jeszcze drożej
Warto dodać, że ceny paliw różnią się w zależności od regionu kraju. Najtaniej zatankujemy w woj. łódzkim oraz śląskim. Najwyższe stawki są na Mazowszu, w woj. lubelskim i świętokrzyskim. Eksperci nie mają niestety dobrych wiadomości. Taniej, przynajmniej w najbliższym czasie, nie będzie.
- Myślę, że najbliższe dni przyniosą kolejne podwyżki o kolejnych kilkanaście groszy. Trudno mieć nadzieję na spadki cen - mówi Jakub Bogucki.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET