Koniec modowej marki, znanej też w Polsce. Po 40 latach zamykają wszystkie sklepy

2 min. czytania
08.05.2025 12:29
Obserwuj nas na Google

Kolejna upadłość w branży modowej. Znana francuska marka, która rozpoznawana była także w Polsce, po 40 latach zamyka wszystkie sklepy w Europie i Afryce Północnej. Problemy finansowe firmy piętrzyły się od dawna, ale nie udało się ich pokonać. Teraz firma przechodzi likwidację.

Jennyfer sklep
fot. Shutterstock
  • Francuska marka Jennyfer powstała w 1985 roku.
  • W 2023 roku przeprowadzono postępowanie restrukturyzacyjne i odświeżono wizerunek.
  • Kampanie nie przyniosły poprawy wyników finansowych.

Koniec znanej francuskiej marki. Sklepy otwarte tylko do końca maja

Francuska marka odzieżowa Jennyfer obecna była na rynku odzieżowym od 40 lat. Jej ubrania można było kupić też w Polsce, również jako Don't call me Jennyfer. Brand stawiał na odzież kobiecą i dziewczęcą, dlatego szczególną rozpoznawalnością cieszył się właśnie w tej grupie docelowej. Niestety od dłuższego czasu firma borykała się z coraz większymi kłopotami finansowymi. 30 kwietnia 2025 zapadło orzeczenie sądu handlowego w Bobigny, które rozpoczyna proces likwidacji upadłościowej sieci. Decyzja została już przekazana przedstawicielom pracowników, a działalność sklepów będzie kontynuowana tylko do 28 maja. Zamknięte zostaną wszystkie sklepy w Europie oraz Afryce Północnej. Łącznie 220 punktów, w których zatrudnionych jest blisko 1000 osób.

Redakcja poleca

Majątek firmy zostanie wystawiony na sprzedaż, a oferenci będą mieli czas do 13 maja, by złożyć swoje propozycje. Zgodnie z obietnicami zarządu, pensje pracowników nie są zagrożone, jednak wypłaty mogą być opóźnione. Odbywać się mają za pośrednictwem francuskiego funduszu gwarancyjnego wynagrodzeń AGS.

Quiz: Quiz. Z jakich krajów pochodzą te marki samochodów? 10/10 tylko dla znawców aut

1/10 Na początek coś prostego. Skąd pochodzi marka BMW?

Europejska marka upada po 40 latach

Marka Jennyfer została założona w 1985 roku, a odzież z jej logiem skierowana była do młodych dziewczyn i kobiety. Bardzo szybko zyskała rozpoznawalność na zagranicznych rynkach, a w Polsce dostępna była w butikach w centrach handlowych. Pierwsze trudności pojawiły się jeszcze przed pandemią z powodu narastającej konkurencji ze strony tanich sieciówek. W 2019 roku marka zyskała nowy wizerunek i przeszła rebranding, funkcjonując od tej pory (przez kilka lat) jako Don’t call me Jennyfer. Ta zmiana nie przyniosła rezultatów, a kłopoty się pogłębiały. W 2023 roku firma przeszła restrukturyzację i została przejęta przez dwóch francuskich przedsiębiorców, Yanna Pasco i Jeana-Charlesa Gaume, współpracujących z chińskim gigantem Shanghai Pure Fashion Garments. Przywrócono dawną nazwę marki, jednak sytuacji nie udało się już uzdrowić. Niski popyt, duża konkurencja ze Shein i Temu raz rosnące koszty były bezpośrednim powodem wniosku o upadłość.

Źródło: Radio ZET/fashionnetwork.com/retaildetail.eu

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET