Koniec uciążliwej opłaty w kurorcie w Tatrach. "Rodzina zaoszczędzi kilkadziesiąt zł"
To dobra wiadomość dla wszystkich turystów, którzy planują w najbliższym czasie odwiedzić Zakopane. Popularny kurort będzie musiał zrezygnować z pobierania opłaty miejscowej. To efekt zaskarżenia podatku do sądu przez aktywistę ekologicznego Patryka Białasa.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Ile wynosiła opłata miejscowa w Zakopanem.
- Dlaczego Patryk Białas postanowił zaskarżyć podatek.
- Co o działaniach aktywisty sądzą turyści.
Koniec opłaty miejscowej w Zakopanem
Opłata miejscowa w Zakopanem była pobierana od lat. Zapis o podatku dla turystów został uchwalony już w 2013 roku. "Informujemy, że na terenie miasta Zakopane pobiera się opłatę miejscową w kwocie 2 zł za każdą rozpoczętą dobę pobytu" - czytamy w treści uchwały nr XLVI/621/2013 Rady Miasta Zakopane z dnia 24 października 2013 r. w sprawie opłaty miejscowej. Władze miasta tłumaczyły istnienie podatku koniecznością obsługi wydatków związanych z ruchem turystycznym w mieście. "Środki zebrane w ramach opłaty miejscowej są wykorzystywane przez Miasto Zakopane na projekty mające na celu poprawę infrastruktury turystycznej oraz wspieranie działań proekologicznych" - dowiadujemy się ze strony miasta.
Kontrowersyjną opłatą zajął się kilka lat temu katowicki radny i aktywista społeczny Patryk Białas. Według niego podatek nie miał umocowania prawnego. "Kilka lat temu zauważyłem, że coś tu nie gra: Zakopane pobierało opłatę miejscową od turystów bez podstawy prawnej. Postanowiłem to sprawdzić i złożyłem skargę" - tłumaczy Patryk Białas.
Sprawa znalazła swój finał we wtorek 26 sierpnia. Naczelny Sąd Administracyjny przyznał rację katowickiemu radnemu. "Co to oznacza w praktyce? Turyści w Zakopanem nie zapłacą opłaty miejscowej, czyli rodzina na tygodniowym urlopie oszczędzi kilkadziesiąt złotych. Hotelarze odetchną, ponieważ koniec z pobieraniem opłat w imieniu miasta i tłumaczeniem się przed gośćmi" - zaznacza aktywista.
Patryk Białas: "Prawo musi być jasne"
Katowicki radny tłumaczy, że nie pozwał Zakopanego ze względu na kwotę pobieraną przez miasto, ale przez sam fakt bezprawnego podatku. "Prawo musi być jasne, a władza przejrzysta. Bez tego trudno mówić o zaufaniu do państwa. To nie była walka o parę złotych, tylko o zasadę: opłaty i podatki muszą być legalne" - wyjaśnia Patryk Białas w wydanym komunikacie.
Z aktywistą zgadzają się internauci, którzy chętnie komentują wpis radnego w mediach społecznościowych. "Gratulacje. Wielka inspiracja - i lekcja aktywizmu osnutego wokół cierpliwości", "O zasady należy walczyć", "Szacunek za dążenie do prawdy" - czytamy w komentarzach.
Źródło: Radio ZET/ Miasto Zakopane/ Patryk Białas
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET