Koniec z życiem pod dyktando kariery. Trzydziestolatkowie zmieniają zasady

Materiały promocyjne
7 min. czytania
23.06.2026 11:00
Obserwuj nas na Google

Relacje, poczucie kontroli i zdrowie psychiczne zamiast wyścigu szczurów - raport PKO Banku Polskiego 30+ pokazuje pokolenie, które dorastało w kryzysach, testowało każdą technologię i dziś świadomie pisze własne zasady życia. Agnieszka Zaręba rozmawia z Pauliną Gajowniczek, ekspertką PKO Banku Polskiego.

Freepik
fot. ---

Jeszcze dekadę temu praca dominowała w hierarchii wartości trzydziestolatków. Dziś zaledwie 10 proc. z nich uważa ją za najważniejszą część życia, a ponad połowa przyznaje, że jest ważna, ale nie najważniejsza. To nie kryzys motywacji ani pokoleniowy bunt. To zmiana hierarchii wartości, którą potwierdzają twarde dane z raportu 30+ PKO Banku Polskiego, przeprowadzonego na reprezentatywnej grupie Polaków między 30. a 40. rokiem życia.

Co wygrało z pracą w najnowszym zestawieniu? Relacje. Rodzina, przyjaźnie, bliskość z drugim człowiekiem. To dziś waluta, którą trzydziestolatkowie cenią najbardziej. O szczegółach mówi Paulina Gajowniczek, ekspertka PKO Bank Polski w podcaście Biznes. Między Wierszami w Radiu ZET.

- Wchodzimy w klimat związkowy, relacyjny, a niekoniecznie praca jest najważniejsza. Oczywiście dalej ma spore znaczenie, bo ponad połowa trzydziestolatków wciąż uważa ją za istotny element życia, ale nie dla wszystkich to piedestał. To pokolenie, które stara się nie poświęcać życia osobistego na wyrabianie nadgodzin w firmie – mówi.

86 proc. żyje inaczej niż planowało

Jednym z najbardziej zaskakujących wniosków z raportu jest fakt, że aż 86 proc. badanych żyje dziś inaczej, niż planowało. Mogłoby się wydawać, że za tą liczbą kryją się rozczarowanie i niespełnione marzenia. Tymczasem aż 66 proc. respondentów ocenia tę zmianę pozytywnie, a tylko 5 proc. twierdzi, że ich życie potoczyło się dokładnie według wcześniejszego planu.

- To wynik, który mnie zaszokował najbardziej. Myślałam, że to będzie najsmutniejszy raport na świecie. A okazało się, że prawie dwie trzecie uważa, że to super, że żyje inaczej niż planowało - przyznaje Gajowniczek.

Skąd ta zmiana nastawienia? Ekspertka wskazuje na konkretny powód: zawody, w których dziś pracuje wielu trzydziestolatków, po prostu nie istniały, gdy oni dorastali. Twórcy treści, specjaliści od UX, data scientistci, influencerzy, programiści nowych specjalizacji. Całe branże narodziły się na ich oczach. Plan z osiemnastego roku życia nie mógł uwzględniać rzeczywistości, która wtedy jeszcze nie istniała.

- Zdałam sobie sprawę, że wśród naszych trzydziestolatków jest bardzo dużo osób, które żyją inaczej, bo ich zawód po prostu nie istniał w trakcie ich dorastania. Ta nowa rzeczywistość i to, że elastycznie się do niej dostosowali, jest bardzo na plus - tłumaczy Gajowniczek.

Trzydziestolatkowie nauczyli się czegoś, czego poprzednie pokolenia uczyły się znacznie wolniej. Elastyczności. Nie trzymanie się planu za wszelką cenę, ale umiejętność dostosowania się do zmieniającego świata stała się ich kluczową kompetencją.

Poczucie kontroli, najcenniejszy składnik

W raporcie wyraźnie wybrzmiewa jeden motyw: potrzeba kontroli. Nad pieniędzmi, codziennością i własnym życiem. Dane mówią wprost: 67 proc. trzydziestolatków czuje, że ma kontrolę nad swoim życiem. Dla pozostałych to wciąż tęsknota, a nie rzeczywistość.

Finansowo obraz jest niejednorodny. 62 proc. trzydziestolatków regularnie oszczędza: na rachunkach bankowych (34 proc.), lokatach (29 proc.) czy w przysłowiowej skarpecie (26 proc.). Niemal dwie trzecie myśli już o emeryturze. Ale prawie 20 proc. przyznaje wprost, że nie oszczędza wcale. I to nie jest wybór, lecz konieczność.

Trzydziestolatkowie inwestują w siebie

Gdy mowa o inwestycjach, trzydziestolatkowie zaskakują. Owszem, część odkłada finansowo, ale największy trend to inwestycja w siebie. Kursy, szkolenia zawodowe, warsztaty rozwojowe, psychoterapia. To pierwsze pokolenie, które tak masowo i bez kompleksów stawia na własny rozwój.

- Inwestują dużo w siebie i to jest bardzo fajne. To pierwsze pokolenie, które szturmem uderzyło na różnego rodzaju kursy, na to, żeby jak najbardziej w siebie zainwestować. Widać, że są jeszcze głodni tego i na pewno będzie tego jeszcze więcej - mówi Gajowniczek.

Raport pokazuje, że trzydziestolatkowie nie odraczają życia na emeryturę. 32 proc. korzysta z zajęć dodatkowych, a aż 76 proc. uważa, że dorosłość nie powinna ograniczać czasu na pasje. Muzyka, filmy i seriale, książki, sport. To codzienny repertuar, który buduje ich dobrostan. 64 proc. ma zwierzę domowe, które staje się częścią codziennych rytuałów.

Na zakręcie, co piąty trzydziestolatek

Raport nie maluje wyłącznie jasnych barw. Prawie 20 proc. badanych trafiło do segmentu nazwanego Na Zakręcie. To osoby, które wielokrotnie próbowały znaleźć swoje miejsce i w pewnym momencie trochę się poddały. Przeciążone, z brakiem energii do zmian i pesymistycznym spojrzeniem na przyszłość.

- Próbowały na początku, w liceum, na studiach, w pracy. Szukały siebie, ale niekoniecznie się odnalazły. Są trochę rozczarowane, trochę brakuje im motywacji. Z różnych powodów, czasami ekonomicznych, ale czasami też takich życiowych, związkowych - opisuje Gajowniczek.

To ważne przypomnienie: obok tych, którzy rozwijają się na kursach i budują życie według własnego scenariusza, są też tacy, którym nie idzie tak dobrze. I oni również są częścią tego pokolenia.

- Żebyśmy nie robili jednej pięknej bajki, że trzydziestolatkowie to ci wszyscy, którym się tylko udało. Wierzę, że ten zakręt się jeszcze odwinie w drugą stronę. Ale na pewno w tej grupie motywacja jest dosyć niska - mówi ekspertka.

Priorytety w relacjach

Co czwarty trzydziestolatek jest singlem. I choć można by założyć, że to świadomy wybór pokolenia stawiającego na wolność, dane mówią co innego. Tylko znikomy odsetek badanych deklaruje, że jest singlem z wyboru i w pełni się z tym godzi. Zdecydowana większość, gdyby mogła, zmieniłaby ten stan.

- Takie zdanie powtarzało się u większości badanych: jestem singlem, ale jeśli mógłbym, to zmieniłbym to. Widzimy wyraźną tendencję, że wśród trzydziestolatków szukanie drugiej połówki jest bardzo ważne - przyznaje Gajowniczek.

To kolejny dowód na to, że relacje, a nie kariera ani pieniądze, są dziś dla trzydziestolatków miarą życiowego sukcesu.

Offline, online i AI jednocześnie

Trzydziestolatkowie to pierwsze pokolenie, które żyje równolegle w trzech światach: analogowym, cyfrowym i opartym na sztucznej inteligencji. Pamiętają czasy bez smartfonów, testowali każdą kolejną platformę społecznościową, a teraz wchodzą w erę generatywnej AI. Aż 61 proc. badanych korzysta już z narzędzi AI w codziennym życiu, głównie do praktycznych zadań: planowania posiłków, zakupów, wyszukiwania filmów i wakacji. W pracy adaptacja przebiega wolniej. Obawy przed zastąpieniem przez algorytmy są wciąż żywe.

Oglądaj

– Widzimy, że część badanych korzysta z AI przede wszystkim przy codziennych zadaniach, takich jak planowanie zakupów, wyszukiwanie informacji czy organizacja wyjazdów. W obszarze pracy wiele osób nadal podchodzi do tych narzędzi ostrożnie i nie jest jeszcze przekonanych, czy sprawdzą się one w każdej sytuacji zawodowej – mówi Gajowniczek.

Ta cyfrowa biegłość połączona z doświadczeniem analogowego świata sprawia, że trzydziestolatkowie są pokoleniem, które potrafi dostosować się do istniejących warunków. Część z nich startowała zawodowo w 2008-2009 roku, w samym środku kryzysu ekonomicznego. Inni wchodzili w dorosłość podczas pandemii. Te doświadczenia ukształtowały w nich odporność i pragmatyzm.

– To pokolenie dorastało w bardzo różnych rzeczywistościach. Pamięta jeszcze świat bez smartfonów i mediów społecznościowych, a dziś funkcjonuje w rzeczywistości sztucznej inteligencji. Dzięki temu nauczyło się szybko dostosowywać do zmian i odnajdywać w nowych warunkach – mówi Gajowniczek.

Media społecznościowe, nieustanny napływ informacji i presja porównywania się z innymi sprawiają, że coraz więcej osób odczuwa zmęczenie nadmiarem bodźców. Z raportu wynika, że trzydziestolatkowie coraz częściej szukają równowagi i świadomie ograniczają to, co ich przeciąża.

– W badaniach widać, że część trzydziestolatków ma już dość ciągłego pośpiechu, nadmiaru informacji i presji, którą tworzą media społecznościowe. Coraz bardziej zależy im na spokoju, równowadze i życiu po swojemu – mówi Gajowniczek.

Jednym z przejawów tej zmiany jest otwartość na psychoterapię. To pierwsze pokolenie, które tak licznie korzysta z terapii i otwarcie o tym mówi. Jeszcze kilkanaście lat temu problemy psychiczne często wiązały się ze stygmatyzacją, a sama terapia bywała postrzegana jako powód do wstydu. Dziś coraz częściej traktowana jest jako naturalny element dbania o siebie i własny dobrostan.

– To pierwsze pokolenie, które na tak dużą skalę otworzyło się na terapię i uznało ją za coś normalnego. Przestała być tematem tabu czy powodem do wstydu. Myślę, że dzięki temu otworzyliśmy drogę kolejnym pokoleniom do dbania nie tylko o zdrowie fizyczne, ale także psychiczne – podkreśla Gajowniczek.

Sześć person

  • Gdy badacze PKO Banku Polskiego przystępowali do analizy, spodziewali się wyłonić może trzy profile trzydziestolatka. Skończyło się na sześciu i to tylko dlatego, że gdzieś trzeba było postawić granicę.
  • Mistrzowie Decyzji (30 proc.) to szefowie kuchni własnego życia. Menu rozpisane z wyprzedzeniem, każda decyzja osadzona w długoterminowym planie. Poczucie kontroli jest ich naturalnym środowiskiem.
  • Ostrożni Marzyciele (19 proc.) zanim coś wybiorą, dokładnie analizują kartę możliwości. Ich marzenia są ambitne, ale realizowane dopiero wtedy, gdy bilans się zgadza.
  • Wierni Wyborom (16 proc.) znaleźli swoje ulubione danie i nie potrzebują ciągłych zmian. Stabilność i przewidywalność to ich wartości, zarówno w życiu, jak i w finansach.
  • Gracze Rezerwowi (14 proc.) balansują między rozsądkiem a przyjemnością, obowiązkami i pasją. Często działają na granicy możliwości, szukając brakującego składnika, najczęściej finansowego spokoju.
  • Na Zakręcie (12 proc.) to osoby przeciążone, z ograniczonymi zasobami energii i pieniędzy. Reagują na bieżące potrzeby, czekając na impuls, który coś ruszy.
  • Smakosze Życia (9 proc.) są spontaniczni, impulsywni, nastawieni na doświadczenia tu i teraz. Każdy dzień może smakować i kosztować inaczej.

- Nie ma stereotypowego trzydziestolatka. Jak rozmawialiśmy z badanymi, to dwie osoby w tym samym wieku, 35 lat, mogły żyć w zupełnie innych rzeczywistościach. Jedna mówiła o nastoletnim dziecku i kredycie hipotecznym, druga, że mieszka wciąż w swoim pokoju z dzieciństwa. Przepaść była ogromna - mówi Gajowniczek. Żaden z badanych nie wpasował się w jedną personę. Każdy miał cechy co najmniej dwóch, trzech różnych profili jednocześnie.

Chcesz sprawdzić, do którego profilu pasujesz? Na stronie PKO Banku Polskiego dostępny jest quiz, który wskaże Twój dominujący typ trzydziestolatka.

Posłuchaj całej rozmowy z Pauliną Gajowniczek, ekspertką PKO Banku Polskiego, w podcaście Radia ZET „Koniec kultu kariery. Tylko 10 proc. stawia pracę na pierwszym miejscu”.

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET