Koniec ze sprzedażą papierosów w tych sklepach. Tak działa nowa ustawa tytoniowa
Belgia radykalnie ogranicza dostępność i widoczność wyrobów nikotynowych. Od 1 kwietnia 2025 roku funkcjonuje tam nowe prawo, które zakazuje sprzedaży papierosów w dużych sklepach, a w mniejszych istotnie ogranicza ekspozycję tych używek.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Sprzedaż papierosów w dużych sklepach w Belgii zakazana.
- Nowa ustawa tytoniowa ogranicza widoczność wyrobów tytoniowych i wymusza nowe obowiązki na sprzedawcach.
- Nie wszyscy sprzedawcy chcą się przepisom podporządkować.
Belgia walczy ze sprzedażą papierosów w sklepach
W walce ze szkodliwym nałogiem tytoniowym Belgia sięgnęła po kolejny oręż. Od 1 kwietnia 2025 roku funkcjonują nowe przepisy, zabraniające sklepom sprzedaży papierosów oraz różnego rodzaju wyrobów tytoniowych i nowatorskich. Dotyczy to sklepów o dużej powierzchni, przekraczającej 400 m kw. Ale i w mniejszych sklepach wprowadzono restrykcje. Te wiążą się przede wszystkim z utrudnioną ekspozycją wyrobów tytoniowych. Zgodnie z prawem, papierosy i inne wyroby nikotynowe oraz produkty nowatorskie mają być dla klientów niewidoczne i przechowywane np. w szafkach, automatach i innych miejscach niedostępnych wprost. Minister zdrowia Frank Vandenbroucke podkreśla, że nowe przepisy na większość sklepów nie nakładają zakazu sprzedaży, a po prostu ograniczają taką możliwość. — Posiadanie papierosów lub vapów na wystawie, czyli w widocznym miejscu w sklepie, jest nielegalne. To nie jest zakaz kupowania tych rzeczy. Możesz je kupić, ale musisz zapytać sprzedawcę — powiedział minister, cytowany przez euronews.com.
Z danych WHO wynika, że odsetek Belgów, którzy sięgają po tytoń, w ostatnich latach nieco wzrastał. W 2025 roku po wyroby tytoniowe, także te nowatorskie, sięga ponad 26 proc. obywateli tego kraju (to o ok. 4 proc. mniej, niż Polek i Polaków — przyp. red.). Tym bardziej belgijski rząd szuka nowych środków, które mają zniechęcić do szkodliwego nałogu. A jak to działa w praktyce? Okazuje się, że sklepy już znajdują sposoby, by obejść przepisy.
Tak sklepy próbują obchodzić przepisy
Belgijska Służba Zdrowia Publicznego FPS alarmuje, że kontrole sklepów wykazały liczne nieprawidłowości. Na 623 skontrolowane sklepy aż 161 z nich, czyi ponad 25 proc., nie spełniało prawnych wymogów. Najlepiej dostosowały się kioski i stacje benzynowe, a najgorzej — supermarkety i sklepy nocne. Problem mają także sklepy z e-papierosami i cygarami. W przypadku dużych sklepów tylko 1 spośród 83 kontrolowanych nie stosował się do nowych przepisów.
Pojawiły się też pomysły na to, jak obejść niewygodne dla sprzedawców przepisy. Tworzone są np. oddzielne pomieszczenia z osobną kasę, które pozornie nie przynależą do sklepu. To absolutnie niedozwolone. Dotąd nie nałożono jeszcze grzywien, jednak to wkrótce się zmieni, a kary będą nieuchronne i surowe. Zgodnie z nowymi przepisami, za naruszenie zakazów może grozić kara od jednego miesiąca do roku pozbawienia wolności, a także grzywna w wysokości od 2 tys. do nawet 800 tys. euro.
Nowe prawo budzi kontrowersje wśród właścicieli sklepów. Twierdzą, że rząd nie zapewnił im żadnego wsparcia — choćby w zakupie potrzebnych sprzętów do przechowywania papierosów, a i muszą wydatki z tym związane pokrywać z własnej kiszeni. Pojawiają się też argumenty, że takie zmiany i tak nie pomogą, bo jeśli chodzi o nałóg, to niedostępność nie gra roli — palacz i tak znajdzie papierosy. Wiele osób uważa jednak, ż to dobre posunięcie. Warto dodać, że niejedyne, bo w planach belgijskich władz jest wprowadzenie zakazu palenia na publicznych tarasach.
Źródło: Radio ZET/euronews.com/dlahandlu.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET