Kredytobiorcy ruszyli do sądów. Stawką nawet 284 mld zł
Spór wokół kredytów opartych na WIBOR coraz mocniej zaznacza swoją obecność w polskich sądach. Z każdym kolejnym rokiem przybywa spraw, w których kredytobiorcy kwestionują zapisy swoich umów. Skala zjawiska zaczyna być zauważalna nie tylko dla klientów banków, ale również dla całego sektora finansowego. W tle pojawiają się bowiem ogromne kwoty i pytanie o to, jak daleko może sięgnąć fala pozwów.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak szybko rośnie liczba spraw związanych z WIBOR.
- Dlaczego temat może mieć znaczenie dla całego sektora bankowego.
- Co w sprawie WIBOR orzekł TSUE.
WIBOR trafia do sądów. Liczba spraw rośnie, a w tle są setki miliardów złotych
Jeszcze niedawno o sporach wokół WIBOR-u mówiło się przede wszystkim w kontekście pojedynczych kredytobiorców. Dziś skala postępowań jest już wyraźnie większa. W ciągu dwóch lat liczba spraw dotyczących kredytów złotowych opartych na tym wskaźniku wzrosła kilkukrotnie.
Na koniec 2023 roku w sądach pierwszej instancji było 654 takich postępowań. Rok później liczba wzrosła do 1532. Pod koniec 2025 roku było ich już 2728. Według danych Związku Banków Polskich pod koniec lipca 2026 roku liczba spraw przekroczyła 3,8 tys.
To nadal niewielka część wszystkich kredytów opartych na WIBOR-ze. Jednak dla sektora bankowego istotne jest coś innego: co stanie się, jeśli liczba pozwów będzie dalej rosła, a sądy zaczną wydawać rozstrzygnięcia niekorzystne dla banków?
Gra toczy się o ogromne pieniądze
Odpowiedź próbowali oszacować autorzy raportu Instytutu Sobieskiego. W zależności od przyjętego scenariusza potencjalne koszty dla sektora bankowego oceniono na od 78,7 mld do 283,7 mld zł. Ta druga kwota robi szczególne wrażenie. Kapitały własne całego sektora bankowego na koniec 2025 roku wynosiły 322 mld zł.
Nie oznacza to oczywiście, że banki właśnie taką kwotę stracą. To szacunek dotyczący hipotetycznego scenariusza, w którym spory dotyczące WIBOR-u przybrałyby masową skalę.
Co więcej, WIBOR jest elementem znacznie większej układanki niż tylko oprocentowanie kredytów mieszkaniowych. Według danych przytoczonych w raporcie Instytutu Sobieskiego na koniec 2024 roku wartość aktywów finansowych wykorzystujących ten wskaźnik przekraczała 6 bln zł, jeśli uwzględnić także instrumenty pochodne.
W sektorze bankowym i SKOK wartość takich aktywów przekraczała 1 bln zł. W tej grupie znalazły się m.in. kredyty hipoteczne o wartości 305,6 mld zł i kredyty dla przedsiębiorstw warte 266,9 mld zł.
WIBOR jest również wykorzystywany przy instrumentach dłużnych. Wartość rynku obligacji opartych na tym wskaźniku oszacowano na 480,7 mld zł, w tym 293,1 mld zł w przypadku obligacji skarbowych.
Co dzieje się w sądach?
Rosnąca liczba pozwów nie oznacza jednak, że sądy zaczęły masowo kwestionować WIBOR. Wręcz przeciwnie. Według danych przedstawionych przez ZBP do końca lipca 2026 roku zapadło 277 wyroków dotyczących zarzutów wobec WIBOR-u. Wszystkie – według związku – oddalały te zarzuty.
To ważne zastrzeżenie przy ocenianiu skali obecnego ryzyka. Liczba spraw rośnie, ale dotychczasowe rozstrzygnięcia przywołane w materiale nie potwierdzają scenariusza masowego podważania umów.
Jest też ważne orzeczenie TSUE
W sprawach dotyczących kredytów opartych na WIBOR-ze istotne znaczenie ma również wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 12 lutego 2026 roku. Jak wskazano w raporcie, TSUE stwierdził, że sąd rozpatrujący spór konsumencki nie powinien oceniać zgodności metodologii wskaźnika referencyjnego z przepisami unijnymi. Przedmiotem analizy powinny być natomiast warunki konkretnej umowy.
Prawo unijne nie nakłada przy tym na bank obowiązku przekazywania klientowi szczegółowych informacji technicznych dotyczących sposobu wyliczania wskaźnika.
Najbardziej interesujący jest dopiero dalszy ciąg
Dziś trudno mówić o powtórce sytuacji znanej ze sporów frankowych. Skala spraw jest zdecydowanie mniejsza, a przywoływane w materiale orzeczenia nie pokazują masowego podważania WIBOR-u.
Jednocześnie liczba postępowań systematycznie rośnie. To właśnie ten trend będzie jednym z najważniejszych elementów obserwowanych przez banki, kredytobiorców i instytucje nadzorcze. Tym bardziej że w tle jest przyszłość samego wskaźnika. WIBOR ma zostać w przyszłości zastąpiony przez POLSTR.
Jeżeli więc liczba pozwów nadal będzie rosła, kolejne orzeczenia mogą mieć znaczenie nie tylko dla stron konkretnych postępowań. W najbardziej skrajnym wariancie chodziłoby o stabilność finansową całego sektora. Na razie pozostaje to jednak scenariuszem, a nie opisem rzeczywistości.
Źródło: Radio ZET/Newseria
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET