`

Oszuści podszywają się pod sieć aptek. Oferują promocje na leki

2 min. czytania
15.12.2025 10:19
Obserwuj nas na Google

Tym razem oszuści wykorzystują wizerunek popularnej sieci aptek. Kuszą internautów atrakcyjnymi promocjami i polecają zadbać o odporność. To manipulacja – cyberprzestępcy chcą zdobyć zaufanie potencjalnych ofiar i dobrać się do ich oszczędności. Należy bezwzględnie uważać.

Apteka DOZ dbam o zdrowie w Olsztynie
fot. Artur Szczepanski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak oszuści wykorzystują wizerunek sieci aptek do phishingu.
  • Dlaczego strona oszustów może wyglądać wiarygodnie na pierwszy rzut oka.
  • Co zrobić, aby rozpoznać fałszywą witrynę apteki.
  • Które metody płatności są wykorzystywane przez oszustów i jak się przed nimi chronić.
Redakcja poleca

Leki w promocji? Dobrze się zastanów, zanim zdecydujesz się je kupić

Phishing to nadal ulubiony rodzaj oszustwa cyberprzestępców. Sprawca chce nakłonić ofiarę do podania poufnych danych lub wykonania określonej czynności, najczęściej podając się za cenioną, powszechnie znaną i darzoną zaufaniem instytucję, firmę lub – rzadziej – osobę prywatną. Oszuści najczęściej udają pracowników banków, urzędników lub kurierów. Tym razem jednak postanowili wykorzystać wizerunek popularnej sieci aptek. Do Polaków docierają fałszywe wiadomości e-mail oraz reklamy. CERT Orange Polska ostrzega przed spreparowanymi stronami internetowymi.

Oszuści podrobili stronę sieci DOZ. Witryna na pierwszy rzut oka wygląda na autentyczną – ma niemal identyczną typografię. Oczywiście przestępcy popełnili kilka istotnych błędów – m.in. lapsusów językowych, które powinny sprawić, że w głowie czujnego internauty zapali się „czerwona lampka”.

Oszuści kuszą jednak potencjalne ofiary atrakcyjnymi ofertami – te potrafią zaślepić. Oferują 30 proc. rabatu na niemal wszystkie dostępne produkty. „Kupiliśmy pierwszy z brzegu preparat. Cena 6 złotych za ten konkretny lek wydaje się kusząca. W prawdziwej aptece DOZ zapłacimy zań 20,69 zł. Jasne – to tylko niecałe 15 złotych, ale dla osób, które używają więcej leków i suplementów, docelowa kwota może przekładać się na sporą oszczędność w portfelu” – zauważają eksperci z CERT Orange Polska.

Redakcja poleca

Dostępna jest również płatność BLIK-iem. To może zmylić internautów

CERT Orange Polska w komunikacie zauważa, że ofiary mają do wyboru kilka metod płatności. „W przypadku wyboru płatności kartą – oszuści po prostu wyczyszczą nam kartę bądź konto do poziomu limitów” – wyjaśniają. Dostępna jest również płatność BLIK. To dosyć nietypowe dla tego rodzaju przestępstw. „Wpisanie kodu BLIK nie jest niebezpieczne, bowiem charakterystyka Polskiego Standardu Płatności wymaga potwierdzenia transakcji w aplikacji bankowej płacącego. Pewnym zaskoczeniem może być fakt, że kwota płatności faktycznie równa jest kwocie rachunku w rzekomej aptece DOZ” – tłumaczą eksperci.

Odbiorcą pieniędzy w tym przypadku nie będzie oczywiście apteka. Środki powędrują prosto do oszustów. Specjaliści przyznają jednak, że nie wiedzą, dlaczego cyberprzestępcy postanowili uwzględnić BLIK-a w metodach płatności. „Być może (…) po to, by witryna wyglądała bardziej wiarygodnie, a głównym kanałem jest kradzież danych karty płatniczej? A może oszuści liczą na efekt skali, gdy każdy z setek/tysięcy internautów „kupi” lekarstwa w rzekomym DOZ za kilkaset złotych” – zgadują.

Polecają jednak, by zawsze sprawdzać adres strony, na której wpisujemy dane karty, a w przypadku BLIK-a:

  • nazwę nabywcy, 
  • rodzaj akcji, 
  • kwotę.

Źródło: Radio ZET/CERT Orange Polska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET