`

Likwidacja 13. i 14. emerytury? Błaszczak: piniendzy nie ma i nie będzie

3 min. czytania
20.10.2023 18:34
Obserwuj nas na Google

Deficyt budżetowy to 34,7 mld zł – wynika z raportu Ministerstwa Finansów o wykonaniu budżetu za wrzesień 2023. W 2024 roku ma sięgnąć ponad 160 mld zł. Tak duża „dziura Morawieckiego” może utrudnić prowadzenie programów społecznych – ostrzegała opozycja. - PO rozpoczyna realizację programu „Piniendzy nie ma i nie będzie” – stwierdził szef MON Mariusz Błaszczak. W Radiu ZET Andrzej Domański dokładnie wyjaśnił, skąd nowy rząd weźmie pieniądze na finansowanie obecnych oraz nowych programów.

Mariusz Błaszczak i Mateusz Morawiecki
fot. Wojciech Olkusnik/East News

14. emerytura kosztowała w 2023 roku ponad 17 mld zł. To połowa kwoty, której w budżecie zabrakło: Ministerstwo Finansów w komunikacie o szacunkowym wykonaniu budżetu państwa w okresie styczeń – wrzesień 2023 roku podało, że deficyt budżetu na koniec września wyniósł 34,7 mld zł. - Przyszłoroczny budżet, przyjęty przez rząd premiera Mateusza Morawieckiego, zakłada środki na wszystkie programy społeczno-gospodarcze - zapewniła w piątek na antenie TVP Info minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg. To odpowiedź na zrzuty, że finanse kraju są w tak złej kondycji, że nie wszystkie świadczenia da się utrzymać. Przekazem dnia dla reprezentantów PiS wydaje się być fraza „pieniędzy nie ma i nie będzie”. Użyła jej zarówno minister rodziny, jak i minister obrony narodowej.

Czy wystarczy pieniędzy na wypłatę 14. emerytury? „Dziura budżetowa”

Rzutem na taśmę 14. emerytura tuż przed wyborami 2023 została podwyższona do 2650 zł brutto, co przez opozycję i część ekonomistów zostało odczytane jak próba „kupienia” głosów seniorów. O niewygodną prawdę na temat „czternastki” w podcaście "Biznes. Między wierszami" zapytaliśmy dr Antoniego Kolka, prezesa Instytutu Emerytalnego.

Oglądaj

Na wypłaty 14. emerytury poświęcono ponad 17 mld zł. Kwota była wyższa od spodziewane, gdyż „czternastka” nie była wypłacana w wysokości emerytury minimalne, lecz o ponad 1000 zł brutto wyższej. Plotki głosiły, że tak duża podwyżka nie była w planach, ale Jarosław Kaczyński pomylił się podczas anonsowania nowe kwoty, mówiąc netto zamiast brutto, i trzeba było zorganizować dodatkowe kilka miliardów na wypłaty.

„PO rozpoczyna realizację programu >>Piniendzy nie ma i nie będzie<<. Rząd PiS zawsze jest w stanie znaleźć pieniądze na wojsko, programy socjalne, infrastrukturę czy zdrowie nawet pomimo pandemii i wojny na Ukrainie. PO zawsze zasłaniała się kryzysem albo złą koniunkturą. Teraz wymyślają dziurę budżetową w projekcie budżetu, do którego mieli wgląd od kilku miesięcy. To nie dziura budżetowa, tylko dziura w ich kompetencjach do rządzenia” - napisał Mariusz Błaszczak na platformie X.

Ekonomiści od lat zwracali uwagę, że duża część wydatków państwa była ukrywana poza budżetem, na przykład w Funduszu Covidowym. Deficyt wynoszący do września 2023 roku 34,7 mld zł wydaje się być nikłą kwotą w porównaniu do zapisanej na 2024 rok dziurze w wysokości ponad 160 mld zł. Tyle pieniędzy zabraknie na zaplanowane wydatki – nowy rząd będzie musiał je pożyczyć, zwiększając dług publiczny, bądź zabrać Polakom poprzez nowe i wyższe podatki. Alternatywą jest cięcie kosztów – stąd sugestie polityków PiS, że PO może „zlikwidować” 13. i 14. emeryturę bądź 800 plus.

Redakcja poleca

Platforma Obywatelska zapewniła, że na taki działania zgody nie ma i nie będzie. Doradca Donalda Tuska, współtwórca programu PO Andrzej Domański zapowiedział jednoznacznie: nic, co dane, nie zostanie zabrane. Polacy mogą na dodatek spodziewać się nowych rozwiązań, takich jak zwiększenie kwoty wolnej do 60 000 zł oraz wprowadzenia „babciowego”.

Skąd wezmą się na to pieniądze, skoro i bez tych wydatków w budżecie na 2024 rok zieje ogromna dziura? - Zejście z oprocentowaniem polskich obligacji tylko do poziomu czeskiego – 4,9 procent - to już oszczędności nawet 20 mld złotych w skali roku. Ten proces już się po wyborach rozpoczął. Mamy pieniądze z mniejszych kosztów obsługi długu, KPO, wyższy wzrost gospodarczy 8-10 mld, handlowa niedziela pewnie do 1 mld złotych. TVP – 3 mld i przeniesienie długu z PFR i BGK do budżetu to oszczędności 12 mld – wyjaśnił Domański.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET