Likwidacja 13. i 14. emerytury. „Wyższe emerytury, a nie polityczne wziątki”
13. i 14. emerytura to narzędzie czysto polityczne – wynika z wypowiedzi Bogusława Grabowskiego w audycji „Gość Radia ZET”. Zamiast otrzymywać takie „polityczne wziątki”, seniorzy powinni dostać normalną podwyżkę świadczeń – powiedział ekonomista.
Emerytury w Polsce przegrały sromotnie z inflacją: GUS wyliczył, że w 2022 roku realna siłą nabywcza świadczeń, mimo wysokiej waloryzacji, spadła o 4,7 procent. Sytuację seniorów poprawić miały dodatkowe wypłaty, czyli 13. i 14. emerytura. Ta pierwsze wypłacana jest w kwietniu, aczkolwiek w niższej niż spodziewali się emeryci kwocie: świadczenie zostało objęte podatkiem PIT, przez co z 250 zł podwyżki państwo zabiera od razu 213 zł. Goszczący w Radiu ZET Bogusław Grabowski stwierdził, że „trzynastki” trzeba wręcz zlikwidować, w zamian dając po prostu podwyżkę podstawowej emerytury.
Likwidacja 13. emerytury, w zamian podwyżka świadczenia
Bogdan Rymanowski zapytał w audycji „Gość Radia ZET”, czy świadczenia socjalne wprowadzone przez PiS powinny zostać zlikwidowane. Pytanie dotyczyło 500 plus oraz dodatkowych emerytur. Bogusław Grabowski odparł, że wypłaty „powinny zostać zracjonalizowane”. Wyjaśnił przy tym, dlaczego powinno do tego dojść.
- Nie powinny zostać zlikwidowane, ale powinny zostać zracjonalizowane, przede wszystkim 13. i 14. emerytura. Emeryci mają dostawać wyższe emerytury, a nie polityczne wziątki według widzimisię jakiegoś prezesa, bez względu na to czy on mieszka na Żoliborzu i ma metr sześćdziesiąt parę, czy mieszka w innej części Warszawy i ma metr osiemdziesiąt – zadeklarował Grabowski.
- Zlikwidujmy „trzynastkę” i „czternastkę”, a dodajmy ludziom do tych normalnych? – dociekał Rymanowski. W odpowiedzi Grabowski nie pozostawił złudzeń. - Oczywiście, że tak. To powinno być elementem systemu, a nie woli politycznej jakiegoś lidera – stwierdził ekonomista.
13. emerytura to dowód na to, że system emerytalny już zbankrutował – mówił wcześniej w podcaście „Biznes. Między wierszami” dr Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego. Świadczenia finansowane ze składek nie wystarczają bowiem na zabezpieczenie seniorom godnego życia. „Trzynastki” wypłacane są ze środków Funduszu Pracy – w tym roku na ich sfinansowanie zabrakło 5 mld zł, które rząd dołożył z oszczędności na przyszłość ulokowanych w Funduszu Rezerwy Demograficznej. Kłopoty mogą być także z wypłatą „czternastek” – mimo zapewnień, ustawa o ich wypłacie nie została jeszcze przyjęta. Z informacji, jakie przekazał rząd wynika, że zamrożony zostanie próg dochodowy, przez co pieniądze trafią do mniejszej liczby seniorów, a wypłaty będą niższe nawet o 1000 zł.
Olga Semeniuk-Patkowska na antenie Radia ZET zapewniła, że seniorzy nie muszą się obawiać o wypłaty 14. emerytury. - Ta zmiana czasu przyjmowania przez poszczególne elementy w procesie legislacyjnym tego projektu nie opóźni wypłaty tych środków. Pieniądze związane z tym świadczeniem nie są zagrożone, a ich wypłata nastąpi, gdy zakończą się prace legislacyjne na poziomie rządu i parlamentu - powiedziała wiceminister rozwoju i technologii.
RadioZET.pl/Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET