Maląg podała kwotę minimalnej emerytury stażowej. „To nieprawda, że zapłacą za nią 30-latkowie”
- Emerytury stażowe to wcale nie jest kiełbasa wyborcza i nieprawdą jest, że za wcześniejsze emerytury zapłacą dzisiejsi 30-latkowie – mówiła w programie „Gość Radia ZET” minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg.
Wiek emerytalny będzie niższy za sprawą emerytur stażowych. Zgodnie z obietnicą ogłoszoną podczas konwencji Prawa i Sprawiedliwości pracownicy nie będą musieli czekać do osiągnięcia wiek emerytalnego (60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn), by zakończyć aktywność zawodową. Wprowadzone zostaną emerytury stażowe, które umożliwią kobietom przejście na emeryturę po 38 latach pracy, a mężczyznom po 43 latach.
Emerytury stażowe. Wysokość, staż pracy, termin wejścia w życie
Czy emerytury stażowe będą emeryturami głodowymi? – zapytał prowadzący Bogdan Rymanowski. Warto w tym miejscu nadmienić, że prognozy demograficzne wskazują na szybsze starzenie się społeczeństwa: z czasem grono seniorów będzie większe, a rąk do pracy może zabraknąć, co oznacza także mniejszą pulę składek, z których finansowane są świadczenia.
Nie bez powodu Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju zarekomendowała Polsce stopniowe podwyższanie i wyrównywanie wieku emerytalnego do 67 lat dla obu płci. Polski rząd idzie jednak pod prąd.
- Emerytury stażowe nie będą głodowymi. To będzie co najmniej minimalna emerytura, mechanizm będzie działał tak, że każdy, kto osiągnie dany staż pracy, będzie miał do niej prawo. Stawiamy ponadto na godną waloryzację, trzynastkę i czternastkę – mówiła Marlena Maląg.
Minister rodziny zapewniła, że zmiana ta nie odbije się na młodszych pokoleniach. Jak dodała „30-latkowie nie zapłacą za emerytury stażowe”. Z informacji przekazanych przez przedstawicielkę resortu wynika, że projekt ujrzy światło dzienne dopiero po wyborach parlamentarnych. Obecnie nie jest zatem pewne, jaka będzie gwarantowana emerytura dla danego stażu pracy, czy do stażu wliczany będzie okres studiów etc.
Marlena Maląg wyraziła przekonanie, że z tytułu emerytur stażowych nie zabraknie rąk do pracy i nie będziemy mieli do czynienia z masowym przechodzeniem 50-latków na emeryturę. - Polacy nie będą masowo wybierać emerytur stażowych. Będziemy zachęcać do dalszej pracy m.in. poprzez zerowy PIT dla pracujących seniorów – mówiła.
Rozmówczyni Radia ZET odniosła się także do ostatniego – w ocenie internatów grotestkowego - spotu Prawa i Sprawiedliwości, w którym partia rządząca zasugerowała, że to w Niemczech ustalany jest wiek emerytalny dla Polaków.
- To kanclerz Merkel ustaliła wiek emerytalny w Polsce? – zapytał gospodarz programu.
- Tak – oceniła polityk PiS.
Maląg dodała także, że nie popiera wyrównywania wieku emerytalnego. Istnieje zatem duże prawdopodobieństwo, że tak długo, jak rządzić będzie PiS, mężczyźni nie będą traktowani na równi z kobietami pod względem emerytalnym, na czym tracą rzecz jasna same kobiety. Statystycznie żyją one dłużej i statystycznie mniej zarabiają, a zatem ich i tak relatywnie niższy kapitał emerytalny dzielony jest przez większą liczbę miesięcy prognozowanego dalszego trwania życia. A to oznacza niższe emerytury.
- Spór o emerytury stażowe. "Nie wierzę, że PiS to wprowadzi. Oszukujecie"
- "38 lat dla kobiet, 43 dla mężczyzn". Ważna zapowiedź Kaczyńskiego
- „Bez tej zmiany czekają nas dużo niższe emerytury”. Czarny scenariusz dla seniorów
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET