Maląg: wiek emerytalny to przywilej. Rząd chce, żeby pracować dłużej
- To przywilej, z którego można skorzystać, ale jeśli czujemy się na siłach i chcemy pracować, to proszę bardzo – tak minister rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg streściła obecne podejście rządu do wysokości wieku emerytalnego.
Wiek emerytalny jest w Polsce za wysoki, należy wprowadzić emerytury stażowe i umożliwić wcześniejsze kończenie aktywności zawodowej, żeby nie pracować aż do śmieci – przekonywała „Solidarność”. Rząd obniżając wiek emerytalny wyświadczył Polakom „niedźwiedzią przysługę”, zmniejszając przyszłe emerytury nawet o 70 procent – argumentowali eksperci. W związku ze zbliżającymi się wyborami PiS zaczął straszyć, że po przejęciu władzy PO ponownie podwyższy wiek emerytalny. Plany Donalda Tuska wyglądają jednak identycznie w porównaniu do strategii, którą zaprezentowała minister Maląg.
Wiek emerytalny. Rząd zachęca do dłuższej pracy
Emerytury w Polsce są niskie, a będą jeszcze niższe. To konsekwencja obniżenia przez rząd wieku emerytalnego, co wyjaśnił w podcaście „Biznes. Między wierszami” dr Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego.
Ekspert dodał, że rząd ma przy tym swoiste „rozdwojenie jaźni”, gdyż z jednej strony chwali się obniżeniem wieku emerytalnego, a z drugiej zaczął go efektywnie podnosić, wdrażając cały system zachęt. Minister Maląg potwierdziła, że na zapis w ustawie rząd patrzy jak na „przywilej”, podejmując działania, żeby Polacy pracowali jednak dłużej.
- Świadomie przywróciliśmy wiek emerytalny - 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn, aby Polacy nie musieli pracować do śmierci. (...) Nasi poprzednicy podnieśli wiek emerytalny, my tego na pewno nie zrobimy. Wolimy wprowadzać system zachęt, jak np. PIT Zero dla seniorów, by osoby osiągając wiek emerytalny sami podejmowali decyzję, że będą pracować dłużej – zadeklarowała szefowa MRiPS.
- Ja na pewno nie wrócę, i to jest wykluczone, do modelu, w którym będziemy zmuszać ludzi do dłuższej pracy. Tutaj reakcja była jednoznaczna. Ludzie powinni chcieć dłużej pracować i w związku z tym trzeba pomyśleć o takim systemie motywacji i edukacji, który uświadomi Polkom i Polakom, że im krócej pracujesz, tym bardziej twoja emerytura będzie przypominała zasiłek, który ledwo starczy na życie – zapowiedział Donald Tusk.
Szefowa MRiPS przypomniała, że za czasów PO-PSL „na emeryturę przechodziło ponad 80 procent osób, które osiągnęły wiek emerytalny, teraz jest to 60 procent, co pokazuje, że system zachęt działa”. W praktyce oznacza to, że mimo uzyskania prawa do przejścia na emeryturę Polacy kontynuują pracę zawodową. Duża część takich decyzji może mieć podstawy finansowe: świadczenia przyznawane przez ZUS są coraz niższe.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET