Marta Nawrocka otrzyma prawie pół miliona złotych? Jest propozycja nowego świadczenia
Od dawna trwa dyskusja na temat uregulowania sytuacji finansowej pierwszych dam, które po tym, jak ich mężowie obejmują urząd prezydenta, rezygnują z karier zawodowych, a jako małżonki głowy państwa nie dostają od państwa nic poza - i to dopiero od niedawna - opłacaniem składek na ubezpieczenie zdrowotne. Wkrótce może się to zmienić, ponieważ do Sejmu wpłynęła stosowna petycja.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany mogą nastąpić w kwestii finansowej sytuacji pierwszej damy.
- Dlaczego małżonki prezydentów rezygnują z pracy zawodowej.
- Co zakłada petycja dotycząca odszkodowania dla pierwszej damy.
- Na jakie świadczenie mogłaby liczyć Marta Nawrocka.
Pierwsza dama otrzyma pieniądze? Do Sejmu trafiła petycja
Po tym, jak Karol Nawrocki został wybrany na urząd prezydenta Polski, Marta Nawrocka musiała odejść z Krajowej Administracji Skarbowej, gdzie przepracowała 18 lat. Podzieliła tym samym los poprzednich pierwszych dam, które po tym, jak ich mężowie obejmowali urząd głowy państwa, musiały zrezygnować z kariery zawodowej i poświęcić się obowiązkom reprezentacyjnym.
Problem w tym, że o ile polscy prezydenci dostają wynagrodzenie, o tyle ich żony już nie. Nie podejmują także pracy zarobkowej w trakcie trwania kadencji, co oznacza, że np. Jolanta Kwaśniewska czy Agata Kornhauser-Duda nie pracowały przez 10 lat. Mało tego, dopiero od niedawna obowiązują przepisy, dzięki którym małżonka prezydenta ma opłacane składki na ubezpieczenie społeczne, tak by w przyszłości, za lata prezydentury męża, mieć zapewnioną emeryturę. Naliczana jest ona od przeciętnej pensji krajowej. Wkrótce sytuacja socjalna żony prezydenta może się jednak zmienić.
Jak ustalił "Fakt", do Sejmu trafiła petycja ws. wypłaty pierwszej damie odszkodowania za czas "bezrobocia", spowodowanego przymusowym zawieszeniem bądź zakończeniem pracy zawodowej. "Świadczenie miałoby być wypłacone w wysokości średnich miesięcznych zarobków z ostatnich 12 miesięcy przed objęciem przez prezydenta urzędu. Miałoby charakter rekompensaty, nie wynagrodzenia urzędowego i przysługiwałoby wyłącznie na czas trwania kadencji prezydenta RP" - czytamy w petycji obywatelskiej, którą cytuje "Fakt".
Na ile może liczyć Marta Nawrocka?
W uzasadnieniu petycji napisano, że choć nie jest to prawnie zabronione, to "małżonek prezydenta zgodnie z dobrym zwyczajem rezygnuje z realizowania się na polu zawodowym i poświęca na rzecz państwa" poprzez m.in. uczestnictwo w krajowych uroczystościach czy wyjazdy zagraniczne. "Wspiera również inicjatywy związane, chociażby z edukacją, zdrowiem czy kwestiami rodzinnymi. Nie jest więc tak, że małżonek prezydenta <
Na jaką kwotę świadczenia mogłaby więc liczyć Marta Nawrocka? Jeśli wziąć pod uwagę wynagrodzenie na jej stanowisku w KAS, czyli młodszego eksperta, to zarobki wynoszą tam w przedziale o 5500 do 9300 zł brutto. Z uwagi na staż pracy można zakładać, że pierwsza dama zarabiała bliżej górnej widełki. Oznacza to, iż - przeliczając jej potencjalną pensję na wysokość proponowanej rekompensaty - mogłaby liczyć na ok. pół miliona złotych świadczenie przez pięć lat prezydentury męża.
Źródło: Radio ZET/"Fakt"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET