Masz dom? Nie lekceważ tego obowiązku, inaczej czeka cię pół tys. złotych kary
Wielu Polaków zapomina o obowiązku regularnych przeglądów kominiarskich, co może prowadzić do poważnych konsekwencji. Zaniedbanie tego obowiązku grozi nie tylko wysokimi mandatami, ale także odmową wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela w przypadku pożaru. Regularne kontrole kominów są kluczowe dla bezpieczeństwa użytkowników budynków oraz sprawności systemów grzewczych.
- Właściciele nieruchomości muszą przeprowadzać kontrole kominów co najmniej raz w roku
- Brak przeglądu może skutkować mandatem w wysokości 500 zł
- Ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania w razie pożaru, jeśli właściciel nie przeprowadził takiej kontroli
Przegląd kominiarski: obowiązek, który chroni przed karami i zagrożeniami
Zgodnie z prawem budowlanym właściciele nieruchomości mają obowiązek przeprowadzać przegląd kominów co najmniej raz w roku. Straż pożarna przypomina, że zatkane lub niedrożne przewody kominowe mogą prowadzić do pożarów, a także zwiększają ryzyko zatrucia tlenkiem węgla. Czysty komin nie tylko zapobiega tym zagrożeniom, ale również poprawia wydajność ogrzewania i obniża koszty eksploatacji.
Koszt przeglądu kominiarskiego wynosi od 100 do 200 zł, jednak brak jego przeprowadzenia może skutkować mandatem w wysokości 500 zł. Co więcej, w razie pożaru spowodowanego nagromadzeniem sadzy ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania, jeśli właściciel nie dostarczy dokumentu potwierdzającego przeprowadzenie kontroli.
Chociaż przepisy wymagają przeglądów raz do roku, eksperci zalecają częstsze kontrole w przypadku instalacji opalanych paliwami stałymi, takimi jak węgiel. Regularne czyszczenie komina – nawet co kwartał – jest szczególnie istotne, aby uniknąć gromadzenia się sadzy i zapewnić bezpieczne użytkowanie urządzeń grzewczych. Dbanie o stan techniczny przewodów kominowych to nie tylko wymóg prawny, ale przede wszystkim troska o bezpieczeństwo i spokój domowników.
Źródło: RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET