Miało pomóc Polakom, teraz są pozwy. Dziesiątki spraw ws. „Czystego Powietrza” w sądach
Program „Czyste Powietrze” miał wspierać właścicieli domów w modernizacji ogrzewania, ale wokół jego rozliczania narastają kolejne spory. Część z nich trafiła już na salę sądową, a problem dotyczy zarówno wykonawców, jak i zasad oceny przeprowadzonych inwestycji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- dlaczego sprawy związane z programem „Czyste Powietrze” trafiają do sądów.
- które wojewódzkie fundusze otrzymały najwięcej pozwów.
- jak zmiany zasad programu wpłynęły na rozliczanie wcześniejszych inwestycji.
Czyste Powietrze pod lupą. Fundusze zostały pozwane już dziesiątki razy
Program „Czyste Powietrze” miał pomóc Polakom w wymianie starych źródeł ogrzewania i poprawie efektywności energetycznej domów. Dziś część spraw związanych z jego rozliczaniem trafia jednak na drogę sądową. Wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej zostały pozwane co najmniej 81 razy.
Sprawa jest związana przede wszystkim z kontrolami i rozliczaniem inwestycji realizowanych w ramach programu. Wątpliwości dotyczą między innymi tego, według jakich zasad należy oceniać wydatki poniesione przez beneficjentów.
Dziesiątki spraw w sądach
Jak wynika z danych przekazanych „Dziennikowi Gazecie Prawnej” przez wojewódzkie fundusze, liczba pozwów w poszczególnych regionach jest bardzo różna. Najwięcej spraw, bo 17, trafiło do funduszu w Kielcach. Po 14 pozwów odnotowały jednostki w Krakowie, Warszawie oraz Lublinie. Najmniej postępowań toczyło się natomiast w Zielonej Górze i Łodzi.
Nie oznacza to jednak, że każdy spór dotyczy dokładnie tego samego problemu. W centrum części postępowań znalazły się kwestie związane z uznawaniem kosztów inwestycji oraz wypłatą środków.
Problem pojawił się przy rozliczaniu starszych umów
Jednym z głównych punktów sporu jest sposób rozliczania umów zawartych przed zmianami programu. Kontrole szczególnie mocno nasiliły się po wstrzymaniu naboru w listopadzie 2024 roku. W praktyce fundusze zaczęły dokładniej sprawdzać wcześniej realizowane przedsięwzięcia.
Według przedstawicieli branży problem polega na tym, że część inwestycji zawieranych na podstawie wcześniejszych zasad jest obecnie oceniana z wykorzystaniem regulacji, które pojawiły się dopiero później.
Sylwester Rawski, prezes Pionier Energia, zwraca uwagę, że chodzi między innymi o nowe tabele maksymalnych stawek. Jego zdaniem stosowanie ich do umów podpisanych w 2023 i 2024 roku prowadzi do sytuacji, w której koszty są kwestionowane według limitów nieobowiązujących w momencie zawierania umów.
To właśnie tego rodzaju rozbieżności są jednym z powodów, dla których część sporów kończy się w sądzie.
Kontrole objęły ponad 37 tys. przypadków
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przedstawia szerszy obraz sytuacji. Według danych przekazanych „DGP” od połowy 2024 roku w ramach programu przeprowadzono ponad 37 tys. kontroli.
Konsekwencje finansowe pojawiły się w około 12 proc. przypadków. Oznacza to, że zdecydowana większość przeprowadzonych kontroli nie zakończyła się sankcjami finansowymi.
Z perspektywy instytucji odpowiedzialnych za program kontrole mają więc przede wszystkim służyć sprawdzeniu, czy przekazane środki zostały wykorzystane zgodnie z zasadami.
Skąd wzięły się problemy z programem?
Obecne spory mają również szersze tło. „Dziennik Gazeta Prawna” zwraca uwagę na zmiany wprowadzone do programu w 2022 roku.
Wśród nich znalazło się między innymi prefinansowanie dla osób korzystających z pełnomocnika oraz rezygnacja z maksymalnych kosztów kwalifikowanych. Według gazety zmiany te stworzyły większą przestrzeń do nadużyć.
Późniejsze kontrole miały wykazać nieprawidłowości w części rozliczeń. Jednocześnie nie można sprowadzać wszystkich sporów sądowych do kwestii nadużyć. Część konfliktów dotyczy bowiem samego sposobu interpretowania zasad i rozliczania inwestycji.
Nowa odsłona programu działa inaczej
Program „Czyste Powietrze” został zreformowany i od marca 2025 roku obowiązują jego nowe zasady. Według wykonawców cytowanych przez „DGP” jedną z zauważalnych zmian jest tempo podejmowania decyzji. W nowej formule proces ma przebiegać sprawniej niż wcześniej.
To jednak nie zamyka problemów dotyczących starszych umów. Te nadal muszą być rozliczane, a w przypadkach, w których beneficjenci lub wykonawcy nie zgadzają się ze stanowiskiem funduszu, sprawa może znaleźć finał przed sądem.
Źródło: Radio ZET/PAP/DGP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET