Milionowa kara dla producenta Oleju Kujawskiego. Urząd miał poważne zastrzeżenia

3 min. czytania
05.08.2026 13:23
Obserwuj nas na Google

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył na spółkę Bunge Polska karę w wysokości ponad 4,2 mln zł. Powodem decyzji były zapisy znajdujące się we wzorach umów, które – zdaniem urzędu – ograniczały prawa producentów rolnych. 

Na zdjęciu widać butelki z olejem roślinnym z żółtymi nakrętkami, ustawione w rządku.
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego UOKiK zainteresował się umowami stosowanymi przez spółkę.
  • Jakie konsekwencje może ponieść przedsiębiorstwo za zakwestionowane praktyki.
  • Co wpłynęło na ostateczną wysokość nałożonej kary.

Bunge Polska ukarana przez UOKiK. Ponad 4,2 mln zł za umowy z producentami rolnymi

Bunge Polska jest częścią jednego z największych globalnych koncernów działających w sektorze rolno-spożywczym. Firma zajmuje się m.in. skupem, przetwarzaniem oraz sprzedażą produktów rolnych, w tym nasion roślin oleistych. Na polskim rynku przedsiębiorstwo produkuje oleje i tłuszcze roślinne. Jest również właścicielem popularnej marki Olej Kujawski.

Urząd wskazał, że problem dotyczył wzorców umów wykorzystywanych przez spółkę w kontaktach z producentami rolnymi. Według UOKiK zawarte w nich postanowienia utrudniały dostawcom uniknięcie odpowiedzialności w sytuacjach, gdy niewykonanie lub niewłaściwe wykonanie umowy wynikało z przyczyn niezależnych od nich.

„Prezes UOKiK zakwestionował postanowienia wzorców umów stosowanych przez spółkę w relacjach z producentami rolnymi. Ograniczały one możliwość dostawców zwolnienia się z odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy z przyczyn od nich niezależnych. Prezes UOKiK uznał, że takie ukształtowanie treści umów stanowiło nieuczciwe wykorzystywanie przewagi kontraktowej” - podał Urząd.

Redakcja poleca

Rolnicy ponosili ryzyko za pogodę

Jak wyjaśnił UOKiK, spółka w swoich umowach przenosiła na producentów rolnych ryzyko związane ze zdarzeniami określanymi jako siła wyższa. Chodziło m.in. o późne przymrozki, grad, susze czy gwałtowne nawałnice. Takie zjawiska mogą powodować poważne straty w uprawach, w tym całkowite lub częściowe zniszczenie zbóż albo rzepaku. W efekcie rolnicy mogli nie być w stanie dostarczyć zakontraktowanych produktów, jednak mimo tego groziły im konsekwencje finansowe wynikające z zapisów umownych.

– Producenci rolni są szczególnie wrażliwymi uczestnikami rynku. Specyfika ich działalności sprawia, że są narażeni na skutki zdarzeń niezależnych od nich, takich jak ekstremalne zjawiska pogodowe. Dlatego przedsiębiorcy nie mogą kształtować umów w sposób, który pozbawia rolników możliwości zwolnienia się z odpowiedzialności za niewykonanie umowy w tych okolicznościach. Działania, które podejmujemy na rynku rolno-spożywczym to nie tylko ochrona jego słabszych uczestników. To także element wspierania bezpieczeństwa żywnościowego Polski – poinformował prezes UOKiK Tomasz Chróstny, cytowany w informacji.

Wcześniej stosowano podobne klauzule

Z ustaleń przeprowadzonych przez urząd wynika, że od momentu wejścia w życie w 2021 roku nowych przepisów dotyczących przeciwdziałania nieuczciwemu wykorzystywaniu przewagi kontraktowej Bunge Polska nie stosowała aktywnie tych zapisów wobec producentów rolnych.

Nie oznaczało to jednak, że same postanowienia nie mogły negatywnie wpływać na interesy rolników. W poprzednich latach spółka wykorzystywała podobne zapisy i nakładała kary umowne na producentów, którzy nie byli w stanie zrealizować kontraktów z powodu zdarzeń losowych dotykających ich gospodarstwa.

Współpraca spółki wpłynęła na wysokość kary

Po przedstawieniu zastrzeżeń przez Prezesa UOKiK Bunge Polska szybko zmieniła wzory umów oraz zaprzestała stosowania kwestionowanych zapisów. Firma zdecydowała się również na dobrowolne poddanie się karze i współpracowała z urzędem podczas całego postępowania.

Te okoliczności zostały uwzględnione przy ustalaniu wysokości sankcji. Ostatecznie kara wyniosła 4 mln 289 tys. 397,19 zł. UOKiK podkreślił, że w przypadku braku współpracy przedsiębiorstwo mogłoby zostać ukarane znacznie wyższą kwotą. – W tej sprawie przedsiębiorca po przedstawieniu zastrzeżeń zmienił wzorce umów, zaprzestał stosowania kwestionowanych postanowień oraz dobrowolnie poddał się karze. Współpraca z Urzędem została uwzględniona przy ustalaniu wysokości sankcji – zaznaczył prezes UOKiK.

W sprawach, w których przedsiębiorca dobrowolnie kończy postępowanie przed Prezesem UOKiK, nie kieruje on odwołania do sądu. W przypadku Bunge Polska decyzja ma formalnie uprawomocnić się 4 września 2026 roku.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET