Co dzieje się z cenami paliw w Polsce? To najbardziej niepokoi Miłosza Motykę
Koniec pakietu CPN sprawił, że ceny paliw na stacjach w Polsce wystrzeliły. Szef resortu energii, Miłosz Motyka, widzi w tej kwestii pewną prawidłowość i nie wyklucza nowych regulacji, które obejmą koncerny paliwowe.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego zakończono pakiet CPN i jak wpłynęło to na ceny paliw.
- Co powiedział minister Miłosz Motyka o regulacjach dla koncernów paliwowych.
- Jakie rozwiązania planuje Ministerstwo Energii w reakcji na wzrost cen paliw.
- Dlaczego wprowadzono projekt podatku od zysków nadzwyczajnych i komu ma służyć.
Koniec pakietu CPN, ceny paliw wystrzeliły
1 lipca zakończył się kolejny okres obowiązywania pakietu „Ceny Paliwa Niżej”, czyli CPN, a rząd nie podjął decyzji o jego przedłużeniu. Tym samym obniżki VAT, a także odgórnie regulowane maksymalne ceny paliw przechodzą do historii. Jeszcze wcześniej, bo w połowie czerwca, wygasły przepisy o obniżce akcyzy. Na rynku zauważalne to było natychmiastowo – przede wszystkim dla tankujących, którzy przeżyli niemal cenowy szok. Ceny benzyny zbliżyły się do 6 zł za litr, a diesel kosztował nawet ponad 7 zł.
Minister Miłosz Motyka na antenie TVN24 podkreślił, że pakiet został wprowadzony, aby zminimalizować skutki kryzysu paliwowego, spowodowanego wojną na Bliskim Wschodzie. Teraz, kiedy USA i Iran podpisały porozumienie i prowadzą rozmowy, na rynkach widoczne są spadki cen ropy. Tym samym sytuacja stabilizuje się i nie ma już konieczności jej regulowania.
Miłosz Motyka o nowych regulacjach dla koncernów paliwowych
Jednocześnie Szef Ministerstwa Energii, Miłosz Motyka, jest świadomy tych nagłych wzrostów po ustaniu pakietu CPN i podkreśla, że zmiany cen na rynkach ropy mogą z opóźnieniem wpłynąć na ceny u producentów. Widzi jednak pewne kłopotliwe dla tankujących zjawisko.
– Koncerny zbyt szybko podnoszą ceny, nawet kilkukrotnie w trakcie jednego dnia, a kiedy dochodzi do obniżek, to obniżki są one wstrzymywane – zauważył.
Jak przekazał, analitycy spodziewali się wzrostu cen, jednak nie na taką skalę. Brano pod uwagę skok o kilkanaście groszy, tymczasem na niektórych stacjach wyniósł on nawet złotówkę na litrze. Z tego powodu Miłosz Motyka nie wyklucza wprowadzenia w przyszłości mechanizmów, które zobowiązywałyby koncerny paliwowe do szybszych reakcji na spadki cen ropy – tak jak szybko reagują na wzrosty.
Z danych resortu wynika, że pakiet pakiet „Ceny Paliwa Niżej” kosztował budżet państwa 4,7 miliarda złotych. Minister Motyka podkreśla jednak, że wprowadzenie CPN pozwoliło ograniczyć inflację poniżej wskaźnika, który zakładali ekonomiści. Ponadto szef resortu energii przypomniał też o projekcie podatku od zysków nadzwyczajnych, znanym jako windfall tax. Ma on obciążyć producentów i importerów paliw, którzy osiągnęli ponadprzeciętne dochody w wyniku destabilizacji rynków energii po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Źródło: Radio ZET/tvn24.pl/biznes.interia.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET