Ministerstwo ma sposób na właścicieli domów. Koniec z popularnym procederem
Ministerstwo Rozwoju i Technologii zauważyło problem nielegalnego przekształcania domów jednorodzinnych w tzw. hotele robotnicze. Właściciele domów wykorzystują lukę w przepisach. Resort rozważa zdecydowaną reakcję.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak obecnie wykorzystywane są domy jednorodzinne w Polsce?
- Dlaczego właściciele domów nie zmieniają sposobu użytkowania na hotelowy?
- Jakie działania planuje Ministerstwo Rozwoju i Technologii?
- Dlaczego konieczne jest doprecyzowanie definicji budynku zbiorowego zamieszkania?
Domy jednorodzinne udające hotele. Ministerstwo rozważa zmiany
Coraz częściej w Polsce dochodzi do sytuacji, w której dom jednorodzinny w rzeczywistości wykorzystywany jest jak tzw. hotel roboczy. Właściciele posiadłości – za odpowiednią opłatą – oferują przyjezdnym nocleg. Często to kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt osób jednocześnie – w zależności od wielkości danego domu. Obowiązujące w Polsce przepisy nakazują w takiej sytuacji zastosowanie procedury zmiany sposobu użytkowania budynku. Właściciele posiadłości rzadko się na to decydują, gdyż często wymaga to dostosowania budynku do norm obiektu zakwaterowania zbiorowego.
Właścicieli posiadłości trudno jest w takiej sytuacji zdyscyplinować. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego może stwierdzić nielegalną zmianę sposobu użytkowania i wydać nakaz przywrócenia poprzedniego sposobu użytkowania nieruchomości, jednocześnie nakładając na zainteresowanego karę – do 5 tys. złotych. W rzeczywistości jednak kontrole są niezwykle rzadkie. Właściciel formalnie nie mieszka w budynku, więc procedury ciągną się latami.
W konsekwencji Ministerstwo Rozwoju i Technologii rozważa wprowadzenie kilku zmian prawnych. Modyfikacje miałyby utrudnić organizowanie masowego zakwaterowania w domach jednorodzinnych.
Jakie konkretnie zmiany rozważa resort? Ministerstwo chce ukrócić nielegalne obiekty zbiorowego zamieszkania
Ministerstwo Rozwoju i Technologii dostrzega problem i rozważa konkretne działania. Resort zdaje sobie sprawę, że chociaż dziś właściciela nieruchomości, który nielegalnie organizuje masowe zakwaterowanie da się zdyscyplinować, jest to proces trudny, czasochłonny i wymagający szczególnej determinacji. Chce więc zaostrzyć przepisy.
Działania miałyby objąć zwiększenie kary maksymalnej, która dziś wynosi 5 tys. zł i ustanowienie możliwości wielokrotnego nakładania tejże kary – w praktyceaż do skutku. Ministerstwo uważa, że pomocne w obecnej sytuacji byłoby też doprecyzowanie definicji budynku zbiorowego zamieszkania. Niejasna granica między domem jednorodzinnym a budynkiem zakwaterowania zbiorowego, wytwarza bowiem tzw. szarą strefę. Oczywiście kluczowe byłyby także lepsze narzędzia kontroli.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Prawna/Rzeczpospolita
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET