Możemy nieźle zarobić na zakazie papierosów. Zagrożenie zmienione w szansę

2 min. czytania
27.09.2023 13:23
Obserwuj nas na Google

Dni papierosów są policzone – mówią to nawet potentaci branży. Nie oznacza to jednak, że nie będzie już można zaciągać się dymkiem: na rynku coraz popularniejsze stają się podgrzewacze tytoniu. Polska na tym skorzysta: w naszym kraju rozbudowywane są fabryki wkładów do takich podgrzewaczy.

kobieta przy maszynie produkującej wkłady tytoniowe do podgrzewaczy
fot. JTI

Papierosy szkodzą zdrowiu – z tego też powodu coraz częściej mówi się o ich zakazaniu na terenie Unii Europejskiej. To problem nie tylko dla uzależnionych palaczy, lecz także dla polskiego rolnictwa. Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa podał, że eksport produktów tytoniowych – a więc papierosów - do krajów UE warty był w pierwszym półroczu 2023 1,9 mld euro. Eksport mięsa drobiowego w tym czasie był warty 1,6 mld euro, produktów mlecznych 1,2 mld euro, a pieczywa i wyrobów piekarniczych 993 mln euro. Zagrożenie jest jednocześnie szansą: Japan Tobbacco International podało, że rynek podgrzewanych wyrobów tytoniowych w Polsce bardzo dynamicznie się rozwija i stanowi dziś ponad już 10 procent całego rynku wyrobów tytoniowych. Nowość przyjęła się głównie w Warszawie, gdzie podgrzewacze to już ponad 25 procent rynku. Jego wartość szacuje się na 4,8 miliarda złotych.

Koniec papierosów. Polska potęgą w podgrzewaczach tytoniu

Miliard złotych – taką inwestycję w fabrykę wkładów do podgrzewaczy tytoniu zapowiedział Philips Morris. Pieniądze na rozbudowę swojej fabryki – jedynej poza Japonią – wyłoży także JTI Polska. W obu obiektach produkowane są wkładu do podgrzewaczy tytoniu, typowanych przez branżę na zdrowszych następców papierosów.

- Uruchomienie produkcji wkładów tytoniowych do Ploom X na polski rynek, a także dla innych europejskich krajów już przyczynia się do rozwoju fabryki JTI w Polsce. Tylko w tym roku zwiększyliśmy zatrudnienie o ponad 100 osób, a wartość inwestycji w fabrykę nowatorskich wyrobów tytoniowych przekroczyła 200 mln dolarów. To jedyna taka fabryka JTI poza Japonią i spodziewamy się kolejnych znaczących inwestycji w produkcję wyrobów nowatorskich i w całe centrum produkcyjne w Starym Gostkowie – skomentował inwestycję mówi Yan Sobolevskyy, dyrektor operacyjny fabryki JTI Polska.

Redakcja poleca

Przejście na nowe produkty tytoniowe może uratować polskich plantatorów, którzy obawiają się nowych regulacji unijnych. Są one opracowywane według wytycznych WHO i mają wprowadzić rozwiązania prozdrowotne. Decyzje mogą zapaść podczas COP10 (Conference of the Parties — Konwencja Stron) FCTC WHO. Podczas spotkania przedstawione mają zostać zostaną nowe ustalenia na temat ograniczania zużycia tytoniu.

JTI obecne jest w Polsce od 2007 roku i od tamtego czasu zainwestowało w naszym kraju blisko 1,3 mld dolarów. Obecnie firma posiada 4 nowoczesne zakłady, w których produkuje niemal wszystkie kategorie wyrobów tytoniowych. W 2019 r. firma otworzyła również Globalne Centrum Usług Biznesowych w Warszawie. Łączne zatrudnienie grupy JTI w Polsce wynosi ponad 3,4 tys. osób.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET