Największa sieć handlowa podnosi ceny. Drastyczne podwyżki uderzą w te produkty
Największa sieć supermarketów w Stanach Zjednoczonych – Walmart – zapowiedziała wzrost cen wielu produktów, co stanowi bezpośrednią konsekwencję polityki celnej administracji Donalda Trumpa. Pomimo tymczasowego porozumienia handlowego z Chinami, które obniżyło część ceł do 30%, podwyżki dla konsumentów są nieuniknione – ostrzegają przedstawiciele firmy.
- Walmart podnosi ceny produktów z powodu ceł nałożonych przez administrację USA, mimo częściowego obniżenia taryf w wyniku porozumienia z Chinami.
- Najbardziej dotknięte podwyżkami są m.in. żywność, elektronika i zabawki, głównie importowane z krajów Ameryki Łacińskiej i Chin.
- Firma stara się ograniczać wzrost cen przez zmiany dostawców i surowców, ale nie da się całkowicie uniknąć podwyżek, co wpływa na decyzje także innych producentów.
Cła Trumpa uderzają w portfele Amerykanów. Co najbardziej drożeje?
Dyrektor finansowy Walmartu, John David Rainey, ogłosił, że konsumenci zaczną odczuwać skutki ceł pod koniec maja, a kolejne podwyżki cen spodziewane są w czerwcu. Jak zaznaczył, choć firma stara się jak najdłużej utrzymać niskie ceny dzięki cięciom marż i negocjacjom z dostawcami, obecna skala taryf celnych jest zbyt duża, by mogła być w całości zneutralizowana.
Wśród produktów najbardziej dotkniętych nową polityką handlową znajdują się m.in. banany, awokado, kawa i róże – sprowadzane głównie z krajów takich jak Kostaryka, Peru i Kolumbia. Dodatkowo, wiele zabawek oraz urządzeń elektronicznych pochodzi z Chin, a więc również są objęte dodatkowymi opłatami celnymi. Prezes Walmartu, Doug McMillon, przyznał, że firma próbuje ograniczać wpływ ceł na ceny detaliczne, m.in. poprzez zmianę dostawców czy zastępowanie surowców – np. aluminium włóknem szklanym. Mimo to nie uda się uniknąć podwyżek.
Również inne firmy sygnalizują konieczność korekty cen. Producent zabawek Mattel ogłosił, że planuje podnieść ceny swoich produktów w USA. Z kolei Microsoft już wcześniej zwiększył sugerowane ceny detaliczne konsol Xbox i akcesoriów.
Pomimo ogłoszenia podwyżek, Walmart zanotował lepsze od oczekiwań wyniki finansowe za pierwszy kwartał – sprzedaż w tych samych sklepach wzrosła o 4,5%. Akcje firmy odrobiły poranne straty, jednak niepewność co do przyszłości spowodowała, że spółka nie opublikowała prognozy zysków na drugi kwartał. Administracja USA, mimo rosnących obaw, twierdzi, że dane gospodarcze są pozytywne, a cła mają w dłuższej perspektywie obniżyć koszty życia.
Amerykanie oszczędzają
Wzrost cen i niepewność co do dalszego rozwoju sytuacji wpływają na nastroje konsumentów – coraz więcej Amerykanów ogranicza swoje wydatki. Firmy takie jak Walmart muszą zatem podejmować trudne decyzje, balansując między utrzymaniem konkurencyjnych cen a koniecznością przenoszenia kosztów na klientów.
Jak pokazują ostatnie tygodnie, wojna celna ma realny wpływ na codzienne życie milionów ludzi. Choć Walmart jako gigant detaliczny jest lepiej przygotowany do stawienia czoła wyzwaniom, nawet on nie pozostaje odporny na globalne turbulencje gospodarcze.
Źródło: Radio ZET/CNN
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET