Ceny energii wzrosły. Ministerstwa szykują już „niespodziankę” na przyszły rok

3 min. czytania
22.07.2024 10:31
Obserwuj nas na Google

Ministerstwo Finansów będzie prowadziło rozmowy z resortami klimatu oraz przemysłu na temat możliwych działań, by ceny energii w 2025 roku pozostały na akceptowalnym poziomie - poinformował w poniedziałek na antenie radia TOK FM minister finansów Andrzej Domański.

ANdrzej Domański
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER/East News

Ceny energii w 2025 roku mają być na „akceptowalnym poziomie”

- Będziemy rozmawiać z panią minister klimatu, z panią minister przemysłu, ze wszystkimi stronami, które odpowiadają za politykę energetyczną w Polsce. Będziemy rozmawiać na temat działań, które podejmujemy, aby rachunki w Polsce pozostały na akceptowanym poziomie - stwierdził Domański, zapytany, czy rząd utrzyma w przyszłym roku obecne ceny energii i  bon energetyczny.

11 lipca minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska poinformowała, że o skali pomocy dla odbiorców energii elektrycznej w roku 2025 zdecyduje rząd podczas opracowywania przyszłorocznego budżetu. - Mniej więcej wyceniliśmy, ile by to kosztowało w roku przyszłym i takie obliczenia znalazły się w zapotrzebowaniu na budżet przyszłego roku. Co do skali, decyzje będzie podejmować minister finansów, rząd, kształtując budżet na rok przyszły i ta dyskusja przed nami - mówiła minister, zapytana o przedłużenie na 2025 roku systemu ochrony dla odbiorców energii.

Oglądaj

Od 1 lipca br. obowiązuje nowa cena maksymalna za energię elektryczną dla gospodarstw domowych - 500 zł za MWh netto, bez względu na zużycie energii. Na mocy przepisów obowiązujących do 30 czerwca gospodarstwa domowe płaciły 412 zł za MWh netto do wyznaczonych limitów zużycia. Po ich przekroczeniu cena wynosiła 693 zł za MWh.

Prezes URE zatwierdził nowe taryfy dla tzw. sprzedawców z urzędu na średnim poziomie 622,8 zł za MWh netto, ale dla gospodarstw domowych ceny taryfowe po 1 lipca nie mają znaczenia - będą i tak płacić 500 zł za MWh. Cena 693 zł za MWh od 1 lipca zostaje utrzymana jako maksymalna cena dla innych, wskazanych w ustawie odbiorców tzw. wrażliwych - to m.in samorządy, spółdzielnie mieszkaniowe, szkoły, żłobki, szpitale oraz małe i średnie firmy.

Redakcja poleca

Zgodnie z szacunkami Urzędu Regulacji Energetyki zmiana z dniem 1 lipca zamrożonej ceny z 412 na 500 zł za MWh, w przypadku gospodarstwa domowego o przeciętnym zużyciu energii elektrycznej przełoży się na ok. 14,5 zł na rachunku miesięcznie więcej. Także od 1 lipca zniknęło zamrożenie wysokości innej pozycji na rachunku za prąd - opłaty za dystrybucję. Wzrosły one z 289 do 430 zł za MWh, co przy przeciętnym zużyciu w gospodarstwie domowych oznacza ok. 23,5 zł miesięcznie więcej. Jednocześnie nowe przepisy zwolniły gospodarstwa z kolejnej pozycji na rachunku - opłaty mocowej, która dla przeciętnego odbiorcy wynosi 10,64 zł netto miesięcznie. Ostatecznie uśredniony rachunek takiego przeciętnego gospodarstwa wzrośnie miesięcznie o 27,5 zł netto, czyli o ponad 33 zł po doliczeniu VAT i akcyzy.

Ponadto od 1 sierpnia do 30 września będzie można składać wnioski o bon energetyczny - jednorazowe świadczenie pieniężne dla gospodarstw domowych o niższych dochodach. Wysokość bonu będzie zależała od liczby osób w gospodarstwie domowym. Gospodarstwom jednoosobowym będzie przysługiwało wsparcie w kwocie 300 zł, dwu- i trzyosobowym - 400 zł, gospodarstwa liczące od czterech do pięciu osób otrzymają 500 zł, a sześcioosobowe i większe - 600 zł. Jeśli w gospodarstwie domowym wykorzystywane będą źródła ogrzewania zasilane energią elektryczną, wartość bonu energetycznego wzrośnie o 100 proc. W zależności od wielkości gospodarstwa wyniesie zatem od 600 do 1200 zł.

Źródło: Radio ZET/TOK FM/PAP

Zobacz także

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET