Inflacja znów bezlitośnie rośnie. RPP zdecydowała o stopach procentowych
Czasy inflacji w celu stawianym przed NBP powoli znowu przechodzą do historii - tempo wzrostu cen zaczyna przyspieszać, w czym pomogą wyższe ceny energii, jakie obowiązywać będą od lipca 2024 roku. Adam Glapiński dał do zrozumienia, że w związku z tym obniżek stop procentowych w tym roku spodziewać się nie należy. Czy rosnąca inflacja przekonała Radę Polityki Pieniężnej do podwyższenia stóp? Po dwudniowych obradach RPP podjęła w tej sprawie decyzję.
Stopy procentowe w lipcu 2024. RPP zachowała status quo
Powoli, ale bezlitośnie, inflacja zaczęła wymykać się z celu inflacyjnego, wynoszącego 2,5 procent z marginesem ustalonym na 1 punkt procentowy. W czerwcu ceny rosły z dynamiką 2,6 procent, w najbliższym czasie wskaźnik inflacji może podskoczyć do 4 procent - i takiej inflacji należy spodziewać się w całym 2024 roku. Powrót do oczekiwanej wysokości inflacji może nastąpić dopiero w 2025, a nawet 2026 roku - wynika z projekcji NBP i rządu.
Stopy procentowe po lipcowej decyzji RPP w dalszym ciągu wynoszą:
- stopa referencyjna 5,75 procent w skali rocznej
- stopa lombardowa 6,25 procent w skali rocznej
- stopa depozytowa 5,25 procent w skali rocznej
- stopa redyskontowa weksli 5,80 procent w skali rocznej
- stopa dyskontowa weksli 5,85 procent. w skali rocznej
Zawiłości problemów z inflacją przybliżyła w podcaście „Biznes. Między wierszami” prof. Joanna Tyrowicz, członkini Rady Polityki Pieniężnej, osoba, która współdecyduje o wysokości stóp procentowych w Polsce.
- Rada Polityki Pieniężnej utrzymała stopę referencyjną na poziomie 5,75 procent. Na wznowienie obniżek, zatrzymanych po zaledwie dwóch ruchach o łącznie 100 pb, najprawdopodobniej trzeba będzie poczekać przynajmniej do wiosny przyszłego roku, gdy inflacja minie szczyt. W rezultacie w najbliższych miesiącach stawki WIBOR 3M i 6M pozostaną stabilne w okolicy 6,85 procent, a raty kredytów szybko nie spadną - ogłosił Bartosz Sawicki, analityk fintechu Cinkciarz.pl.
- Zasadniczo nie widzimy przestrzeni do obniżek stóp procentowych – gospodarka się rozpędza, spadek inflacji bazowej wyhamowuje na poziomie przekraczającym cel inflacyjny RPP. Naszym zdaniem przestrzeń do obniżek pojawi się dopiero za 1,5 roku, może nieco wcześniej, ale najwcześniej dopiero pod koniec 2025 roku – dodał ekonomista Banku Pekao Karol Pogorzelski.
- Inflacja ostatni raz mocniej od krótkoterminowych rynkowych prognoz wzrosła w sierpniu ub.r. Ceny w minionych miesiącach rosły wolniej, niż zakładała to marcowa projekcja NBP. Dynamika CPI w drugim kwartale była punktowo zgodna z 2,5-procentowym celem inflacyjnym. Okazała się tym samym o niemal punkt procentowy niższa od wariantu szacunków zakładającego zniesienie zerowej stawki VAT na żywność. Presja cenowa na poziomie wskaźnika bazowego, który przybrał wartość poniżej 4 procent rok do roku, również nie była tak silna, jak szacował to bank centralny - stwierdził Sawicki.
„Obecny pobyt inflacji w okolicach celu NBP jest krótkotrwały i skończył się właśnie z czerwcem. Od lipca na kształt ścieżki inflacyjnej mocno wpłynie częściowe odmrożenie taryf energetycznych dla gospodarstw domowych. URE wczoraj odsłonił w końcu karty i już wiemy, że rachunki zarówno za prąd jak i gaz wzrosną średnio o ok. 20 proc., co podbije błyskawicznie inflację o prawie 1,5 punktu procentowego do 4 procent ro do roku. Na koniec 2024 roku inflacja znajdzie się w pobliżu 4,5 procent r/r.” – zapowiedzieli analitycy Banku Pekao.
Źródło: Radio ZET/NBP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET