Nowy dodatek motywacyjny budzi kontrowersje. 1000 złotych jednak nie dla każdego, komu obiecano?
Od 1 lipca pracownicy jednostek organizacyjnych pomocy społecznej otrzymują dodatek motywacyjny do wynagrodzenia w wysokości 1000 zł brutto miesięcznie, finansowany z budżetu państwa. Program wprowadzający ten bonus od początku budził kontrowersje, ponieważ nie wszyscy zatrudnieni w instytucjach pomocy społecznej są uprawnieni do jego otrzymania. Teraz "DGP" informuje, że dodatek może nie zostać wypłacony wszystkim w pełnej kwocie.
Dodatek motywacyjny nie dla każdego?
Rządowy program „ Dofinansowanie wynagrodzeń pracowników jednostek organizacyjnych pomocy społecznej w postaci dodatku motywacyjnego na lata 2024–2027” został ustanowiony uchwałą nr 62 Rady Ministrów z 19 czerwca 2024 r. Zgodnie z jego założeniami, pracownicy zatrudnieni w jednostkach organizacyjnych pomocy społecznej realizujących zadania z tego obszaru, od 1 lipca mają otrzymywać motywacyjne dodatki do wynagrodzenia w wysokości 1000 zł brutto (co daje około 681 zł netto).
Jednak jak donosi "Dziennik Gazeta Prawna", dodatek może nie zostać wypłacony wszystkim w pełnej kwocie. Małopolski Urząd Wojewódzki w swoim piśmie skierowanym do samorządów zasugerował, że jeśli pracownik w ramach jednego etatu wykonuje zadania wykraczające poza zakres ustawy o pomocy społecznej, wysokość dodatku powinna być proporcjonalnie zmniejszona. Oznacza to, że osoby łączące obowiązki z różnych obszarów mogą otrzymać mniejsze świadczenie.
Taka interpretacja budzi sprzeciw ekspertów. Radca prawny dr Piotr Piskozub w rozmowie z “DGP” zwraca uwagę, że stanowisko urzędu jest sprzeczne z rządową uchwałą, która przewiduje obniżenie dodatku jedynie w przypadku pracy na niepełny etat lub czasowej niezdolności do pracy. Przewodniczący Polskiej Federacji Pracowników Socjalnych i Pomocy Społecznej Paweł Maczyński dodaje, że w przepisach nie ma mowy o uzależnianiu dodatku od proporcji wykonywanych zadań, co szczególnie dotyka pracowników w mniejszych gminach, gdzie często łączą oni różne obowiązki. Organizacja złożyła w tej sprawie interwencję w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz skierowała pismo do wojewody małopolskiego.
Źródło: RadioZET.pl/DGP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET