Renta wdowia to więcej szkód niż pożytku? „Mit ubogiego emeryta”
Renta wdowia ma również dyskryminacyjny charakter – rzadko będą otrzymywać ją mężczyźni i nie zostaną nią objęte osoby żyjące w relacjach niemałżeńskich (np. w konkubinacie). Świadczenie nie znajduje żadnego uzasadnienia socjalnego: tylko 5,9 procent emerytów jest w zasięgu skrajnego ubóstwa przy średniej dla całego kraju na poziomie 6,6 procent – wyliczyło Forum Obywatelskiego Rozwoju.
Renta wdowia niepotrzebna? FOR podało bilans świadczenia
Renta wdowia ma być nowym sposobem łączenia emerytury oraz renty rodzinnej – przypomniało FOR. Wcześniejsze uregulowania pozwalały owdowiałemu emerytowi pobierać swoją emeryturę albo 85 procent emerytury zmarłego małżonka (renta rodzinna). Natomiast renta wdowia pozwala na otrzymywanie poza własną emeryturą bądź rentą rodzinną również 15 procent (25 procent od 2027 roku) drugiego świadczenia.
„Chociaż rozwiązanie to jest mniej kosztowne od pierwotnego projektu obywatelskiego (docelowy koszt programu ma wynieść 11,1 mld zł zamiast 26,9 mld zł rocznie), to i tak oznacza dodatkowe obciążenie dla finansów publicznego w warunkach bardzo złej sytuacji fiskalnej i uruchomienia procedury nadmiernego deficytu. Jest to więc kolejny program rządowy, który pogarsza sytuację finansów publicznych, do tego w wadliwy, dyskryminujący i generujący kolejne problemy sposób” – zaalarmowało FOR. Forum zarzuciło twórcom ustawy o rencie wdowiej kontynuowanie „stosowanych przez PiS metod prowadzenia polityki społecznej, polegających na tworzeniu programów skierowanych do szerokiego grona odbiorców, a nie tylko tych, w trudnej sytuacji materialnej”. FOR dodało, że „pojawiają się zasadne głosy co do dyskryminacji mężczyzn”.
„Renta wdowia w nierówny sposób uprawniałaby ich do pobierania świadczenia: kobiety mogą uzyskać je w przypadku owdowienia w wieku 55 lat, a mężczyźni – 60 lat. To oczywiście kolejny efekt nierównego wieku emerytalnego, który doprowadzi do pogłębienia skali nierówności – mężczyźni będą w jeszcze większym stopniu dokładać się do systemu emerytalnego. Jak się okazuje, 85 procent osób, które od 2025 roku mogłyby otrzymać rentę wdowią, to kobiety, co wskazuje na systemową wręcz dyskryminację” – podało Forum Obywatelskiego Rozwoju.
Z danych wynika, że nawet samotnie żyjący seniorzy nie są tak zagrożeni ubóstwem jak osoby pracujące, a tymczasem funkcjonuje „mit ubogiego emeryta”. „Oczywiście są oni relatywnie bardziej narażeni na ubóstwo niż emeryci pozostający w związkach małżeńskich, jednak renta wdowia wcale nie rozwiązuje tego problemu, gdyż skorzystają na niej przede wszystkim emeryci i emerytki pobierający wyższe świadczenia. Wynika to z wysokości limitów. Obecny limit trzykrotności najniższej emerytury dalej wydaje się za wysoki jak na jedynie dodatkowe wsparcie” – poinformowało FOR.
„Renta wdowia jest kolejnym przykładem dwóch zjawisk: politycznie motywowanego rozdawnictwa środków publicznych oraz nieudolnych prób naklejania łatek na system emerytalny zamiast przeprowadzenia całościowej reformy. W świetle danych trudno jest uznać, że emeryci jako grupa rzeczywiście żyją w na tyle złych warunkach, by potrzebowali oni kolejnych świadczeń: nie są zagrożeni ubóstwem w większym stopniu niż reszta populacji oraz już teraz trafia do nich znaczącą i ciągle rosnącą część wydatków publicznych” – podsumowało Forum.
Źródło: Radio ZET/Forum Obywatelskiego Rozwoju
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET