`

Nie tylko pensja minimalna wzrosła. Pracownicy dostaną więcej

2 min. czytania
03.07.2023 12:33
Obserwuj nas na Google

Wzrost płacy minimalnej od 1 lipca pociągnął za sobą także wzrost zasiłku chorobowego. Zdaniem eksperta możliwość otrzymania jeszcze więcej pieniędzy na L4 nie pomoże w walce z lewymi zwolnieniami lekarskimi.

Nie tylko pensja minimalna wzrosła. Pracownicy dostaną więcej
fot. Bartlomiej Magierowski/East News

Pensja minimalna 1 lipca wzrosła po raz drugi w tym roku. Taka podwójna podwyżka to konsekwencja rekordowo wysokiej inflacji, wobec której rządzący są prawnie zobligowani do zwiększenia najniższej płacy w styczniu i w lipcu.  Minimalne wynagrodzenie wzrosło z 3490 zł do kwoty 3600 zł. ZUS wyjaśnił, że jednocześnie wzrosła także podstawa wymiaru zasiłku chorobowego.

Zasiłek chorobowy w górę. „Przedsiębiorcy dostaną rykoszetem”

- Minimalna podstawa wymiaru zasiłku chorobowego od 1 lipca 2023 roku wynosi 3 106,44 zł - powiedział PAP Grzegorz Dyjak z Centrali ZUS. Skąd ta kwota? Podstawa wymiaru zasiłku chorobowego to kwota minimalnego wynagrodzenia pomniejszona o 13,71 proc. (493,56 zł) - czyli składki potrącone przez pracodawcę na ubezpieczenie emerytalne, rentowe oraz chorobowe.

Od 1 stycznia do 30 czerwca minimalna podstawa wymiaru zasiłku chorobowego wynosiła 3011,52 zł.

Redakcja poleca

W świetle przepisów  prawo do zasiłków ustalają oraz zasiłki te wypłacają pracodawcy (zatrudniający powyżej 20 etatowców) lub Zakład Ubezpieczeń Społecznych (ubezpieczonym, których płatnicy składek zgłaszają do ubezpieczenia chorobowego nie więcej niż 20 ubezpieczonych, przedsiębiorcom, czy duchownym.

Eksperci mają wątpliwości, czy podwyżka płacy minimalnej wraz z wszelkimi jej następstwami, w tym także ze wzrostem zasiłku, nie „przerośnie” firm.

- Z jednej strony płaca minimalna goni inflację, z drugiej mam poważne obawy czy wszyscy przedsiębiorcy są w stanie za tym nadążyć. Rynek pracy nie jest jednolity, a rykoszetem dostać mogą mikrofirmy i małe biznesy rodzinne. Dostrzegam brak zachowania odpowiedniego balansu w odgórnym wsparciu pracowników kosztem przedsiębiorców. Ci trapieni są dodatkowo zwolnieniami chorobowymi pobieranymi przez Polaków w rekordowych liczbach – mówił Mikołaj Zając, ekspert rynku pracy, prezes Conperio, firmy doradczej zajmującej się problematyką absencji chorobowej. 

Redakcja poleca

Według danych eksperta w 2022 roku w Polsce wystawiono 27 mln zwolnień lekarskich na łącznie 288,8 mln dni. - Za 33 dni niezdolności do pracy wynagrodzenie wypłaca pracodawca. Straty firm oraz państwa liczone są w miliardach złotych. Wyższa minimalna podstawa wymiaru zasiłku chorobowego na pewno nie zniechęci pracowników do pobierania fikcyjnych zwolnień. Korzystanie z „L4” w naszym kraju na tak szeroką skalę uatrakcyjniły ogólnodostępne teleporady – dodał.

W pierwszym kwartale bieżącego roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych przeprowadził ponad 117 tys. kontroli pracowników na L4. Urzędnicy nie zawsze zastawali w domach ubezpieczonych niezdolnych do pracy. Wielu „chorych” dni odpoczynku do pracy przeznaczone na odzyskanie zdrowia postanowiło wykorzystać na remont, dodatkową pracę czy wczasy.

RadioZET.pl/mat.pras

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET