Z tego artykułu dowiesz się:
- Co zrobić, gdy nie złożyłeś PIT na czas.
- Czy spóźnienie oznacza kary i odsetki.
- Jak działa czynny żal i kiedy warto go złożyć.
Nie zdążyłeś złożyć PIT do 30 kwietnia? Bez obaw – nadal możesz to naprawić
Koniec kwietnia dla wielu osób stanowi finansowy „deadline”, który trudno pogodzić z codziennym tempem życia. Jeśli jednak w tym roku nie udało się złożyć zeznania podatkowego PIT w terminie, nie oznacza to automatycznie poważnych konsekwencji. W większości przypadków sytuację można szybko uporządkować. Bez stresu i bez dramatycznych skutków.
– Spóźnienie ze złożeniem PIT to sytuacja, która zdarza się co roku bardzo wielu podatnikom. Najważniejsze jest to, żeby dalej nie zwlekać i jak najszybciej złożyć zeznanie – mówi Anna Bujarska, główna księgowa i ekspertka ADN Akademia. Im szybciej podejmiemy działanie, tym mniejsze ryzyko jakichkolwiek konsekwencji.
Najprostsza i najważniejsza zasada: złożyć PIT jak najszybciej. Można to zrobić przez internet, dokładnie tak samo jak przed 30 kwietnia. Systemy nadal działają, a administracja przyjmuje deklaracje również po terminie. W wielu przypadkach, szczególnie gdy z rozliczenia wynika nadpłata, spóźnienie nie wiąże się z żadnymi dodatkowymi kosztami.
A jeśli trzeba dopłacić podatek? Jeśli z rozliczenia wynika kwota do zapłaty, warto uregulować ją jak najszybciej. W takiej sytuacji mogą pojawić się niewielkie odsetki za opóźnienie, ale ich wysokość rośnie z czasem, dlatego nie warto zwlekać. – Z perspektywy urzędu skarbowego kluczowe jest to, czy podatnik sam naprawia sytuację. Szybka reakcja działa zdecydowanie na jego korzyść - podkreśla ekspertka.
Czy za spóźnienie grożą kary?
W praktyce wiele zależy od konkretnej sytuacji, ale w przypadku jednorazowego spóźnienia i szybkiego działania ryzyko poważnych konsekwencji jest niewielkie. Dodatkowo istnieje możliwość złożenia tzw. czynnego żalu, czyli poinformowania urzędu o opóźnieniu i wyjaśnienia sytuacji.
– To rozwiązanie, które pozwala formalnie „zamknąć temat” i uniknąć odpowiedzialności karnej skarbowej, o ile podatnik sam zgłosi się do urzędu zanim Urząd podejmie postępowanie, słowem zanim sprawa zostanie wykryta – wyjaśnia Anna Bujarska.
Warto pamiętać, że największym błędem jest brak reakcji. Nawet jeśli termin już minął, złożenie deklaracji po czasie pozostaje zdecydowanie lepszym rozwiązaniem niż niezłożenie jej w ogóle.Warto też potraktować tę sytuację jako impuls do uporządkowania swoich spraw podatkowych.
Źródło: Radio ZET/ADN Akademia
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET