Nie żyje jeden z najbogatszych Polaków. Był twórcą europejskiego giganta
4 grudnia zmarł Leszek Gierszewski — twórca i wieloletni prezes jednej z najważniejszych polskich firm budowlanych. Jego odejście poruszyło zarówno rodzinę, współpracowników, jak i całą branżę, która przez dekady obserwowała rozwój prowadzonego przez niego przedsiębiorstwa.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kim był Leszek Gierszewski i jak wyglądała jego droga do stworzenia potężnej firmy.
- Jak rozwijał się Drutex od czasów skromnych początków do pozycji europejskiego lidera.
- Jakie dziedzictwo pozostawił po sobie zmarły przedsiębiorca.
Nie żyje Leszek Gierszewski
W czwartek 4 grudnia odszedł Leszek Gierszewski, założyciel i wieloletni prezes Drutexu — firmy, którą zbudował od zera, a która dziś jest jednym z najważniejszych graczy w europejskiej branży stolarki okienno-drzwiowej. Miał 75 lat.
Informację o jego śmierci przekazała spółka w poruszającym komunikacie opublikowanym na swojej stronie internetowej. „Z głębokim żalem i smutkiem przekazujemy Wam wiadomość o śmierci naszego Prezesa i Założyciela, Leszka Gierszewskiego” – poinformowano. Firma podkreśliła również, że Gierszewski zmarł „4 grudnia 2025, pozostawiając po sobie nie tylko firmę, którą zbudował od podstaw, ale i wizję, która od lat wyznacza standardy w branży”.
W dalszej części komunikatu przedstawiciele Drutexu nie kryli emocji: „To trudny moment dla nas wszystkich – zarówno dla Rodziny, jak i dla całej społeczności Drutex. Prezes Gierszewski był wizjonerem, dla którego ta firma i jej pracownicy byli życiową pasją”. Wspomniano również słowa, które przedsiębiorca często powtarzał: „Prezes zawsze powtarzał, że siłą Drutexu są ludzie. Najlepszym sposobem na uczczenie Jego pamięci jest kontynuowanie Jego dzieła z takim samym zaangażowaniem, jakie On okazywał każdego dnia”.
Od wojska do europejskiego potentata
Droga zawodowa Gierszewskiego była pełna zwrotów. Zanim stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich przedsiębiorców, służył w wojsku. W latach 70. był zawodowym oficerem, a następnie wykładał obronę cywilną w Wyższej Szkole Pedagogicznej. W 1983 roku podjął odważną decyzję o odejściu z armii i rozpoczęciu własnej działalności.
Pierwsza firma, którą prowadził, wytwarzała… podstawki pod znicze i klatki dla lisów. Wszystko zmieniło się dwa lata później — w 1985 roku powstał Drutex. Początkowo przedsiębiorstwo produkowało wyroby z drutu, co zresztą tłumaczy jego nazwę. Z czasem ofertę poszerzano o kolejne materiały budowlane, a w latach 90. nastąpił przełom — wejście w branżę okienną.
Impulsem była prywatna potrzeba. Szukając okien do własnego domu, Gierszewski zainteresował się ich produkcją na większą skalę. Inwestycja w maszyny była początkiem dynamicznego rozwoju, który w kolejnych dekadach doprowadził Drutex do europejskiej czołówki. Pierwsza linia do produkcji stolarki PVC powstała w 1994 roku, a od 1999 roku spółka wytwarza również okna aluminiowe.
Firma o globalnym zasięgu
Dziś Drutex to marka znana w ponad 40 krajach. Zakłady w Bytowie są w stanie produkować nawet 7 tys. okien dziennie, a przedsiębiorstwo zatrudnia ponad 4 tys. pracowników. Okna firmy trafiały m.in. do nowojorskiego hotelu Hilton — dumnego symbolu ekspansji marki poza Europę.
Gierszewski wielokrotnie podkreślał, że jego firma rośnie dzięki ludziom i ich zaangażowaniu. Unikał medialnego rozgłosu, koncentrując się wyłącznie na biznesie. W rankingach "Forbesa" regularnie pojawiał się w gronie najbogatszych Polaków — w zestawieniu z 2025 roku zajął 22. miejsce z majątkiem ponad 3 mld zł.
Rodzinne burze i walka o kontrolę nad firmą
Choć Drutex rozwijał się w modelu rodzinnego przedsiębiorstwa, nie obyło się bez dramatów. W 2019 roku Gierszewski publicznie oskarżył byłą żonę i córkę o próbę wrogiego przejęcia firmy. Sprawa miała burzliwy przebieg, a na miejscu pojawiła się nawet ochrona Krzysztofa Rutkowskiego. Po długiej batalii sądowej Sąd Okręgowy w Gdańsku potwierdził, że to Gierszewski jest jedyną osobą uprawnioną do zarządzania spółką. Po tamtych wydarzeniach Drutex wrócił na stabilne tory i kontynuował inwestycje.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET