Sprzedali obraz van Gogha za 50 dolarów na garażówce. Nie wiedzieli, że to autentyk
Ta historia może okazać się przełomowa i przynieść zwrot w postrzeganiu dzieł Vincenta van Gogha. Kilka lat temu w Minessocie w USA tamtejszy kolekcjoner staroci nabył na wyprzedaży garażowej niby zwyczajny obraz. Okazuje się, że może to być prawdziwe dzieło mistrza impresjonizmu. Płótno, podpisane imieniem "Elimar", jest w opinii dziesiątek ekspertów oryginalnym dziełem van Gogha, wartym 15 milionów dolarów.
- Eksperci odkryli nieznany obraz Vincenta van Gogha
- "Elimar" przedstawia rybaka z fajką zwisającą z ust
- Dzieło, nabyte za 50 dolarów okazuje się być warte 300 tys. razy więcej
Odkryli nieznany obraz van Gogha. "Elimar" został kupiony za 50 dolarów
Nigdy wcześniej niewidziany obraz Vincenta van Gogha, wart 15 milionów dolarów, został kupiony przez miłośnika sztuki na wyprzedaży garażowej w Minnesocie za zaledwie 50 dolarów. Ta niesamowita historia może mieć swój jeszcze bardziej zaskakujący finał. Sprawa, która wywołała sensację w świecie sztuki, elektryzuje zagraniczne media.
Jak informuje The Sun, pierwotnym nabywcą obrazu był kolekcjoner antyków, który dzieło wypatrzył na wyprzedaży garażowej. Zafascynowany wyjątkowym stylem i wyraźnymi pociągnięciami pędzla, postanowił kupić obraz. Jak ujawniała nowojorska firma LMI Group International, zajmująca się badaniem dzieł sztuki, w 2019 roku odkupiła dzieło od poprzedniego nabywcy za nieujawnioną kwotę. Wtedy też rozpoczęły się drobiazgów badania, na które przeznaczono dziesiątki tysięcy dolarów.
Aby dokładnie zbadać malunek, powołano zespół 20 specjalistów z różnych dziedzin — chemików, przez historyków sztuki, prawników itp.
Quiz: Kto namalował „Ostatnią wieczerzę”? Przypisz malarza do obrazu
Czy "Elimar" to naprawdę obraz Vincenta van Gogha?
W takich przypadkach eksperci zawsze starają się zachować ostrożność, jednak tym razem są zafascynowani tym, jak wiele różnych cech wskazuje, że autorem dzieła rzeczywiście może być van Gogh.
Na grubo pomalowanym dziele widać zamyślonego rybaka z białą brodą i okrągłym kapeluszem, który trzyma w ustach fajkę i naprawia sieć na pustej plaży. W prawym dolnym rogu widnieje imię Elimar. Jak zauważono, wiele elementów odpowiada stylistyce malarza. Na przykład pewnie namalowana linia ust, która pokazuje, iż dzieło wykonał utalentowany twórca. Co najciekawsze, w farbie znaleziono rudy włos, który odpowiada kolorowi włosom van Gogha. Chemicy przeanalizowali pigmenty i wszystkie, poza jednym, zgadzają się z tymi, które stosował mistrz.
Fakt, iż obraz został podpisany imieniem Elimar, jak wskazują eksperci, nie wyklucza, iż został namalowany przez van Gogha, który podpisywał się zwykle swoim imieniem. Znane są dzieła, które nie są podpisane wcale, jednak charakter pisma na nieznanym dotąd obrazie jest zbieżny z pismem słynnego impresjonisty. Co więcej, również tematyka, którą obraz przedstawia, "ucieleśnia powracający u van Gogha temat odkupienia, koncepcję często poruszaną w jego listach i dziełach sztuki" - jak przekonuje były kurator Metropolitan Museum of Art, Maxwell Anderson.
Powiązano również czerwony pigment, użyty w obrazie, z marką farb używaną w południowej Francji pod koniec XIX wieku, gdzie van Gogh przebywał w szpitalu psychiatrycznym. Wiadomo, że będąc tam, malarz stworzył wiele dzieł. Często studiował też książki o dawnych mistrzach malarstwa i malował własne przeróbki ich dzieł, nazywając je "tłumaczeniami". Eksperci uważają, że "Elimar" może być właśnie taką przeróbką i znaleźli nawet obraz, który — są przekonani — był dla niego inspiracją.
Nieznanych obrazów van Gogha może być więcej
Badacze podkreślają, że odnalezienie nieznanego obrazu van Gogha wcale nie jest tak niespodziewane, bowiem malarz liczne swoje dzieła po prostu rozdał. Przyjmuje się, że podczas pobytu w szpitalu namalował 150 obrazów.
Czy "Elimar" będzie uznany za 151? Droga do tego nie jest łatwa, bo swoje uznanie wyrazić musi muzeum van Gogha. To jednak póki o sprawy nie komentuje. Co roku wpływają tam dziesiątki wniosków o uznanie jakiegoś obrazu za dzieło słynnego Vincenta. Niemniej odkrycie może stanowić znaczące uzupełnienie twórczości jednego z najsłynniejszych artystów na świecie.
"Elimar" może okazać się również lukratywnym zyskiem dla LMI Group International. Wkrótce rozpoczną się prywatne pokazy ich znaleziska dla największych znawców i dealerów dzieł van Gogha na całym świecie. Eksperci firmy uważają, że dzieło jest warte co najmniej 15 milionów dolarów.
Źródło: Radio ZET/the-sun.com/wsj.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET