No i stało się. Nowy odczyt inflacji nie pozostawia złudzeń
Potwierdziły się wstępne dane GUS – inflacja w kwietniu wzrosła do 2,4 procent rok do roku, a miesięczna dynamika cen wyniosła 1,1 procent. Tym samym zakończył się okres dezinflacji: tempo wzrostu cen znowu będzie rosło. Inflacja w całym 2024 roku może być niemal dwukrotnie wyższa.
Inflacja znowu rośnie. Koniec ery dezinflacji w Polsce
Nowe dane GUS okazały się nieco gorsze od wartości podanych według szacunku flash: inflacja rok do roku pozostała co prawda na takim samym poziomie 2,4 procent, inflacja miesiąc do miesiąca okazała się wyższa o 0,1 punktu procentowego. Według analityków inflacja będzie w 2024 roku już tylko rosła, by do poziomów z marca i kwietnia spaść dopiero w 2025, a nawet 2026 roku.
- Finalny odczyt inflacji za kwiecień 2024 roku okazał się zgodny ze wstępnym odczytem. Ceny w ujęciu rocznym wzrosły o 2,4 procent, a największe wzrosty cen zanotowały kategorie „Edukacja” (+9,0 procent) oraz „Restauracje i hotele” (+8,3 procent). Z kolei w skali miesiąca inflacja wzrosła o 1,1 procent, za co głównie odpowiadał wzrost cen o 2,6 procent w kategorii „Odzież i obuwie” oraz o 2,1 procent w części „Żywność i napoje bezalkoholowe”, do czego przyczyniło się przywrócenie VAT-u na żywność. Z uwagi na efekty bazowe, spodziewamy się wzrostu dynamiki cen w kolejnych miesiącach powyżej górnego celu inflacyjnego, co naszym zdaniem przyczyni się do utrzymywania stóp procentowych na obecnym poziomie co najmniej do końca 2024 roku – skomentował odczyt GUS Piotr Ludwiczak, zarządzający funduszami VIG/C-QUADRAT TFI.
- Inflacja pod koniec 2024 roku powinna znaleźć się w przedziale 4-4,5 procent; potem będzie ona stopniowo spadać - ocenił minister finansów Andrzej Domański. Dodał, że polska gospodarka przyspiesza i w tym roku będzie rosła w tempie ok. 3 procent, a w przyszłym roku - 3,7 procent. Ekonomiści Polskiego Instytutu Ekonomicznego poinformowali, że nadchodzące miesiące przyniosą dalszy wzrost inflacji. „Wpływ wyższego VAT-u na ceny żywności będzie najpewniej widoczny jeszcze w maju i czerwcu. Sprzedawcy stopniowo aktualizować będą cenniki w związku z powrotem do 5 proc. stawki VAT”- podał PIE. „Prognozujemy, że pod koniec roku inflacja osiągnie poziom około 5,5 procent”- dodali eksperci.
Według wyliczeń NBP, przedstawionych przez prezesa Adama Glapińskiego, inflacja na koniec roku ma wynieść ok. 5,5 procent. Taka projekcja jest podstawą do działania Rady Polityki Pieniężnej, która po raz kolejny postanowiła utrzymać wysokość stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Oznacza to, że Polacy wciąż będą płacić raty kredytów wyższe nawet o 100 procent w porównaniu do wartości sprzed wybuchu inflacji.
- Jeśli na początku 2025 roku będziemy widzieli, że jesteśmy w paśmie celu, albo zaraz będziemy w paśmie celu, to taka dyskusja będzie. Czy ona przyniesie od razu wynik w postaci obniżki trudno mi powiedzieć, ale wtedy jest ta możliwość. (...) Nie widzę gotowości w radzie do obniżki stóp w tym roku kalendarzowym – powiedział Glapiński. - Rada nie będzie przecież obniżać stóp procentowych, jeśli ma projekcję, że inflacja rośnie, (...) i że będzie rosnąć w najbliższych kwartałach - dodał.
Komisja Europejska w wiosennej prognozie gospodarczej obniżyła swoje szacunki dla inflacji w Polsce na 2024 rok z 5,2 procent do 4,3 procent, a na 2025 rok z 4,7 procent na 4,2 procent.
„Prognozuje się, że inflacja po osiągnięciu 10,9 procent w 2023 roku. znacznie spadnie do 4,3 procent w 2024 roku i 4,2 procent w 2025 roku. (…) W porównaniu z prognozą zimową szacowana inflacja na lata 2024 i 2025 została zrewidowana w dół i odzwierciedla niższą inflację w pierwszym kwartale 2024 roku oraz bardziej stopniowe odmrażanie cen energii w drugiej połowie 2024 roku. Prognoza zimowa obejmuje zaprzestanie stosowania działań łagodzących skutki wysokich cen energii w lipcu 2024 roku” – poinformowali unijni urzędnicy.
Źródło: Radio ZET/GUS/NBP/KE/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET