Nowa moneta 50 zł trafi do obiegu. Upamiętni polskiego księdza

3 min. czytania
05.12.2025 11:38
Obserwuj nas na Google

Narodowy Bank Polski zaskakuje kolekcjonerów i miłośników historii nową srebrną monetą o nominale 50 zł. To nie tylko elegancki bilon o wysokiej próbie srebra, ale też hołd dla wybitnej postaci z czasów Sejmu Czteroletniego. Zaledwie 5 tys. egzemplarzy trafi do sprzedaży, co czyni ją niezwykle rzadką i pożądaną przez kolekcjonerów.

monety
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kogo upamiętnia najnowsza moneta NBP.
  • Jakie parametry i detale zdobnicze wyróżniają tę emisję.
  • Gdzie i w jaki sposób będzie można ją kupić.

NBP wprowadza nową srebrną monetę kolekcjonerską. Limit ekstremalnie niski — tylko 5 tys. sztuk

Narodowy Bank Polski przygotowuje kolejną propozycję dla kolekcjonerów. Już 9 grudnia 2025 r. do sprzedaży trafi srebrna moneta o nominale 50 zł, wchodząca w skład serii „Skarby sztuki medalierskiej”. To kontynuacja cyklu, w którym NBP odwzorowuje dzieła dawnych medalierów i przybliża ważne postacie polskiej historii. Nowa moneta ma wyjątkowy charakter — zarówno artystyczny, jak i historyczny — oraz bardzo ograniczony nakład wynoszący jedynie 5 tys. egzemplarzy.

Tegoroczny projekt dedykowany jest Michałowi Ossowskiemu (1743–1797) — księdzu, politykowi i ekonomiście, który w czasach Sejmu Czteroletniego opracowywał projekty reform finansowych. To jedna z tych postaci, które mimo ogromnego wpływu na ówczesne życie publiczne, nie są dziś szeroko znane — i właśnie dlatego bank centralny przywraca ją zbiorowej pamięci.

Nowa moneta została wykonana ze srebra próby 999. Jej średnica wynosi 45 mm, a masa — 62,20 g. Nominał 50 zł, choć rzadziej spotykany w polskich emisjach, nie jest przypadkowy — seria bazuje na prestiżowych medalach, które charakteryzowały się większymi, reprezentacyjnymi formatami.

Redakcja poleca

Rewers zdobi popiersie Ossowskiego w profilu, odwzorowane na podstawie historycznego medalu. W otoku widnieje łaciński napis: MICHAEL OSSOWSKI N.A. MDCCXLIII. Na awersie umieszczono tradycyjne elementy polskich monet: napis „Rzeczpospolita Polska”, nominał „50 zł”, godło oraz znak mennicy i rok emisji. Najważniejszym elementem jest jednak centralny cytat — łacińska dedykacja z czasów Stanisława Augusta, która w tłumaczeniu brzmi: „Pożytecznemu obywatelowi, który kierowany gorliwością o dobro publiczne poznał i nauczał nowych dróg ojczystego handlu, Stanisław August, król, w swoim i wdzięcznej ojczyzny imieniu, roku 1787.” To hołd dla działalności Ossowskiego i jego wpływu na polską gospodarkę schyłku XVIII wieku.

NBP
Fot.

Seria „Skarby sztuki medalierskiej” — kontynuacja nowego kierunku NBP

Moneta Ossowski jest kolejną odsłoną jednej z najnowszych serii NBP. W styczniu bank centralny wprowadził do sprzedaży pierwszą monetę cyklu — „Stanisław Małachowski”, także o nominale 50 zł, również w nakładzie 5 tys. sztuk. Ta wcześniejsza emisja odwzorowywała medal autorstwa Jana Filipa Holzhaeussera, nadwornego medaliera króla Stanisława Augusta. Awers i rewers przenosiły historyczne inskrypcje oraz wizerunek Małachowskiego w Wielkiej Wstędze Orderu Orła Białego.

Seria ma prezentować wybrane arcydzieła polskiej sztuki medalierskiej — kunsztowne, bogato symboliczne dzieła, które nie tylko zdobiły, ale także opowiadały historię epoki, postaci i ważnych wydarzeń.

Gdzie kupić nową monetę?

Moneta „Michał Ossowski” trafi do sprzedaży w Oddziałach Okręgowych NBP oraz w sklepie internetowym Kolekcjoner. Jej cena zostanie ogłoszona tuż przed premierą — wcześniejsze emisje w tej serii kosztowały 1100 zł, co może sugerować podobny przedział.

Choć monety kolekcjonerskie mają status prawnego środka płatniczego, ich prawdziwa wartość tkwi w wykonaniu, niskim nakładzie i znaczeniu historycznym. NBP podkreśla, że emisje te mają upamiętniać ważnych Polaków, rocznice i osiągnięcia kultury, nauki oraz tradycji — a przy okazji popularyzować wiedzę o sztuce medalierskiej, jednym z najcenniejszych, a wciąż niedocenianych obszarów sztuki użytkowej.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET