Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie ceny paliw będą obowiązywać w czwartek.
- Którzy kierowcy zapłacą mniej za tankowanie, a kogo czeka podwyżka.
- Jak działa rządowy program mający ograniczyć ceny paliw.
Ceny paliw. Tyle zapłacimy za paliwo w czwartek
Zgodnie z obwieszczeniem Ministra Energii w czwartek, 29 października, maksymalna cena litra benzyny 95 wyniesie 6,53 zł. Za benzynę 98 kierowcy zapłacą maksymalnie 7,37 zł, natomiast limit dla oleju napędowego ustalono na poziomie 8,20 zł za litr.
W porównaniu ze środą zmiany wyglądają następująco:
- Benzyna 95 – spadek z 6,55 zł do 6,53 zł za litr.
- Benzyna 98 – wzrost z 7,24 zł do 7,37 zł za litr.
- Olej napędowy – spadek z 8,28 zł do 8,20 zł za litr.
Oznacza to, że największą obniżkę odczują kierowcy samochodów z silnikiem Diesla. Cena maksymalna tego paliwa spadnie o 8 groszy na litrze. W przypadku benzyny 95 obniżka wyniesie 2 grosze, podczas gdy benzyna 98 podrożeje o 13 groszy.
Warto pamiętać, że podane stawki to ceny maksymalne, a nie obowiązkowe ceny na każdej stacji. Sprzedawcy nie mogą ich przekroczyć, ale mogą oferować paliwo taniej.
Rządowy mechanizm ma ograniczać koszty tankowania
Codziennie ogłaszane limity są częścią trzeciej odsłony pakietu Ceny Paliwa Niżej (CPN). Program ma ograniczać wzrost cen na stacjach i zmniejszać wydatki kierowców. Jednym z jego głównych elementów jest ustalanie maksymalnej ceny paliwa przez Ministra Energii.
Mechanizm ruszył po wejściu w życie części przepisów ustawy dotyczącej opodatkowania nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych. Prezydent podpisał ustawę, jednocześnie kierując ją do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli następczej.
Za sprzedaż paliwa powyżej wyznaczonego limitu może grozić kara sięgająca nawet 1 mln zł.
Skąd pieniądze na tańsze paliwo
Przepisy umożliwiły czasowe obniżenie podatku VAT i akcyzy na paliwa płynne. Koszty tych działań mają być finansowane między innymi z nowej daniny nakładanej na firmy paliwowe osiągające ponadprzeciętne zyski. Według założeń rządu pakiet ma obowiązywać do końca 2026 roku, a jego koszt może wynieść około 5 mld zł.
Nowe regulacje przewidują 60-procentowy podatek od nadwyżkowych zysków ze sprzedaży paliw ciekłych. Danina obejmie określone nadzwyczajne zyski osiągnięte w okresie od 1 marca 2026 roku do 31 marca 2027 roku przez producentów paliw oraz podmioty posiadające koncesję na obrót paliwami z zagranicą.
Podstawą wyliczenia podatku będzie nadwyżka przychodów ponad poziom wynikający z historycznej marży z 2025 roku, powiększonej o 20 proc. Ustawa określa również minimalną marżę referencyjną na poziomie 2 proc. W przypadku firm, które nie produkują paliw, wysokość daniny nie będzie mogła przekroczyć 50 proc. dochodu lub zysku netto.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET