Nowe ceny prądu od 1 stycznia 2026 i wzrost kluczowej opłaty o 50 proc.
Ważne wiadomości dla Polek i Polaków: Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził podwyżki dwóch kluczowych opłat, co zaowocuje wzrostem rachunków za prąd od 2026 roku. Jednocześnie minister Miłosz Motyka ogłosił obniżenie samych taryf za energię elektryczną.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie składniki opłat za prąd wzrosną od 2026 roku.
- Dlaczego wzrośnie opłata mocowa.
- Co oznacza wzrost opłat za prąd dla przeciętnej rodziny.
- Które wartości opłat mocowej będą obowiązywać w 2026 roku.
Od 1 stycznia 2026 wzrost kluczowych opłat za prąd
Od 1 stycznia 2026 roku zmienią się ceny prądu. Podwyżki będą miały związek ze wzrostem dwóch kluczowych składników: opłat mocowej i kogeneracyjnej. Jak wyjaśnia Forsal.pl, pierwsza z opłat wzrośnie aż o 50 proc., co stanowi najwyższy taki wzrost od czasu wprowadzenia tego składnika. Co to oznacza praktyce? Portal wylicza, że dla rodziny, która zużywa 1800 kWh rocznie (przedział 1200–2800 kWh), będzie to ok. 7,4 zł więcej miesięcznie. Z kolei przedsiębiorcy, którzy korzystają z taryfy C, zanotują wzrost stawki z 0,1412 do 0,2194 zł/kWh w godzinach szczytu.
Opłata mocowa służyć ma ochronie przed niedoborem energii w sytuacji gdy produkcja prądu jest zbyt mała w stosunku do zapotrzebowania w danym czasie. Została ona wprowadzona w Polsce w 2021 roku.
Od 1 stycznia 2026 roku stawki opłaty wyniosą:
- 4,29 zł przy zużyciu poniżej 500 kWh rocznie (aktualnie to 2,86 zł);
- 10,31 zł dla zużycia w przedziale 500-1200 kWh (6,86 zł);
- 17,18 zł przy zużyciu 1200-2800 kWh (11,44 zł);
- 24,05 zł dla gospodarstw zużywających powyżej 2800 kWh rocznie (16,01 zł).
Opłata mocowa o 50 proc. w górę, ale to nie wszystko
Wzrasta także opłata kogeneracyjna, która ma wspierać rozwój produkcji i dostępność energii elektrycznej z wysokosprawnej kogeneracji w krajowym systemie elektroenergetycznym. Zgodnie z opublikowanym projektem rozporządzenia, nowa stawka opłaty kogeneracyjnej wyniesie 4,36 zł/MWh, w porównaniu do obecnych 3 zł/MWh.
Jednocześnie minister energii Miłosz Motyka ogłosił obniżenie samych taryf za prąd nawet poniżej 500 zł za MWh. Jednocześnie zaznaczył, że resort pracuje nad tym, by odbiorcy prądu wreszcie mogli rozliczać się na podstawie faktycznego zużycia, a nie prognoz. – Taka możliwość powoli jest już możliwa, to na podstawie umów, które wchodzą pomiędzy odbiorcami a spółkami. Natomiast do tego potrzebny jest odpowiedni licznik. Kiedy klient będzie miał już odpowiedni licznik, będzie można zmienić formułę rozliczeń. Jeśli będzie potrzebna zmiana legislacyjna, aby ułatwić tę kwestię, to ją wprowadzimy – cytuje wypowiedź ministra portal tvpinfo.pl.
Źródło: Radio ZET/portalsamorzadowy.pl/tvp.info/forsal.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET