Nowe informacje ws. afery KPO. Powołano sztab kryzysowy

2 min. czytania
11.08.2025 12:56
Obserwuj nas na Google

- Rozpoczęły się także kontrole pięciu operatorów, którzy byli odpowiedzialny za selekcję beneficjentów - przekazał podczas konferencji prasowej wiceszef ministerstwa funduszy Jan Szyszko, odnosząc się do afery wokół środków z KPO. Do sprawy odniósł się również Donald Tusk. - Nie stwierdziliśmy ani żadnego przypadku korupcji ani kradzieży. Raczej chodzi o takie beztroskie wydawanie pieniędzy - stwierdził.

Jan Szyszko
fot. East news

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie działania podjął minister Jan Szyszko w związku z aferą KPO.
  • Jakie są możliwe konsekwencje dla beneficjentów i operatorów programu.
  • Jak premier Donald Tusk ocenia odpowiedzialność za kontrowersje wokół programu HoReCa.

Jan Szyszko reaguje na aferę KPO. Trwają kontrole operatorów

Jak poinformował wiceminister Jan Szyszko, od piątku w ministerstwie funduszy i polityki regionalnej działa sztab kryzysowy, którego celem jest wyjaśnienie wszelkich wątpliwości związanych z dofinansowaniami z KPO. - Zaangażowane jest kierownictwo ministerstwa i dyrektorzy departamentów - zaznaczył. Przekazał również, że rozpoczęły się także kontrole pięciu operatorów, odpowiedzialnych za selekcję beneficjentów, w tym m.in. rzeszowskiej agencji.

Ministerstwo funduszy prowadzi obecnie szczegółową kontrolę w samej Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, której urzędnicy są już na miejscu i nadzorują prace PARP. Jak zapowiedział Jan Szyszko, „wnioski będą dostępne we wrześniu”.

Dodał także, że konsekwencje, w tym finansowe, mogą dotknąć beneficjentów, którzy złamali przepisy, ale również agencję oraz operatorów odpowiedzialnych za wybór projektów. – Po to wybierani są specjaliści, by sytuacji wątpliwych unikać i ważne jest, by wywiązali się ze swoich obowiązków – podkreślił.

Wiceminister funduszy odniósł się także do zarzutów byłej prezes PARP, Katarzyny Duber-Stachurskiej, która pod koniec lipca została odwołana ze stanowiska. Była szefowa agencji oskarżyła kierownictwo resortu funduszy o pełną odpowiedzialność za program KPO HoReCa oraz inne programy finansowane ze środków europejskich, twierdząc, że „wiedziało o łodziach”.

- Rozumiem rozgoryczenie pani prezes po odwołaniu, po całej gamie wątpliwości, skarg, nieprawidłowości. One były zgłaszane nawet przez przedsiębiorców. Trudno jednak z pełną powagą traktować te zarzuty, bo dzisiejszą kontrolę przeprowadzają nowi pracownicy ministerstwa - mówił wiceminister podkreślając, że w oświadczeniu Duber-Stachurskiej „pojawiło się wiele nieścisłości”.

Redakcja poleca

Donald Tusk o aferze KPO: „Nie stwierdziliśmy korupcji, ale jest beztroskie wydawanie pieniędzy”

- Przygniatająca większość tych środków trafiła do firm, które tego potrzebowały i spełniły warunki - stwierdził na konferencji premier Donald Tusk, podkreślając, że jego rząd bada wszystkie przypadki i już unieważniane są nieprawidłowe umowy. Zapewnił, że choć nie wykryto żadnych przypadków korupcji czy kradzieży, problemem pozostaje „beztroskie wydawanie pieniędzy”.

Premier wyraźnie wskazał, że odpowiedzialność za zamieszanie spoczywa na poprzedniej administracji. - 100 proc. odpowiedzialności spada na naszych poprzedników. Zostawili nam bardzo mało czasu, by te środki przekazać polskim firmom - stwierdził.

Zwrócił również uwagę, że program finansowania branży gastronomiczno-hotelarskiej, który wywołał ostatnie kontrowersje, został zapoczątkowany przez Prawo i Sprawiedliwość. - Program finansowania strat polskich restauratorów i hotelarzy wymyślił PiS. Odziedziczyliśmy go po PiS, w tym opóźnienie. Mój rząd musiał odblokować te pieniądze, bo Polska mogła je stracić przez zablokowanie - wyjaśniał.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET