Nowe opłaty za odpady. Rząd podjął decyzję z obawy przed negatywnymi skutkami społecznymi

2 min. czytania
30.03.2026 09:22
Obserwuj nas na Google

Ministerstwo Klimatu i Środowiska zmienia plany dotyczące systemu opłat za odpady po wielomiesięcznych konsultacjach z samorządami i ekspertami. Resort tłumaczy decyzję obawami o skutki społeczne oraz funkcjonowanie systemu gospodarki odpadami.

Zdjęcie przedstawia rząd kolorowych śmietników wzdłuż chodnika przy budynku.
fot. ARKADIUSZ ZIOLEK
  • Dlaczego ministerstwo zrezygnowało z wprowadzenia zasady płać za tyle, ile wyrzucasz.
  • Jakie zmiany w systemie opłat za odpady nie zostaną wprowadzone.
  • Jakie obowiązki i rozwiązania pozostaną w projekcie dotyczącym gospodarki odpadami. 

Nowe opłaty za odpady. Pomysł upadł

Po kilku miesiącach konsultacji Ministerstwo Klimatu i Środowiska wycofuje się z planów wprowadzenia zasady: płać za tyle, ile wyrzucasz. Samorządy ostrzegały, że mogłoby to skłaniać do porzucania odpadów w lasach lub rzekach – informuje poniedziałkowy „Dziennik Gazeta Prawna”.

– Odstępujemy od wprowadzenia modelu opłaty uzależnionej od ilości wytwarzanych odpadów  – mówi w „DGP” Anita Sowińska, wiceminister klimatu i środowiska. Przyznaje, że resort zmienił stanowisko z obawy przed możliwymi negatywnymi skutkami społecznymi. Chodzi przede wszystkim o to, by nie prowokować do nielegalnego pozbywania się śmieci.

Taka sytuacja mogłaby mieć miejsce, gdyby część opłaty za odpady ustalana przez gminy zależała od ich wagi. Nowy sposób naliczania opłat miał mieć charakter fakultatywny, jednak był krytykowany przez samorządowców i ekspertów – czytamy w „DGP”.

Redakcja poleca

Jak informuje „DGP” – nie zostaną także wprowadzone zapowiadane wcześniej dodatkowe ulgi i zwolnienia z opłat dla osób znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej oraz drobnych rzemieślników. Skuteczniej mają funkcjonować punkty selektywnego zbierania odpadów komunalnych.

– Gminy będą zobowiązane, z uwzględnieniem lokalnych uwarunkowań, zapewnić dodatkowe formy odbioru odpadów problemowych co najmniej raz na pół roku – podkreśla w „DGP” Anita Sowińska. Chodzi między innymi o tekstylia oraz zużyty sprzęt elektryczny.

W projekcie pozostają natomiast rozwiązania uzasadnione z punktu widzenia ekonomiki systemu, takie jak zachęty do kompostowania bioodpadów w nieruchomościach wielolokalowych posiadających tereny zielone, a także w nieruchomościach, na których znajduje się domek letniskowy lub innych obiektach wykorzystywanych do celów rekreacyjno-wypoczynkowych – czytamy w „DGP”.

Źródło: Radio ZET/DGP/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET