O tyle maksymalnie mają wzrosnąć rachunki. Ministerstwo podało kwotę

2 min. czytania
01.03.2024 10:40
Obserwuj nas na Google

- Chciałabym, by miesięczny rachunek za prąd dla gospodarstwa domowego nie wzrósł o więcej niż 30 zł - powiedziała minister klimatu Paulina Hennig-Kloska. Dodała, że po uwolnieniu cen z końcem czerwca, dodatkową pomocą państwa może być objętych nawet 4,5 mln gospodarstw domowych.

rachunek od PGE wrzucany do skrzynki
fot. Agnieszka Sadowska/ Agencja Gazeta.pl

Ceny energii zostały zamrożone do końca czerwca 2024 roku. Szefowa resortu klimatu i środowiska była pytana na antenie Polsat News o to, czy po 1 lipca - kiedy przestaną obowiązywać rozwiązania mające na celu m.in. zamrożenie cen prądu - czy ceny energii elektrycznej wystrzelą w górę. Hennig- Kloska odpowiedziała, by „nie straszyć” i dodała, że jej celem jest wprowadzenie takiego rozwiązania, by rachunki za energię nie wzrosły o więcej niż 30 zł miesięcznie.

Nowe ceny energii. Niższe ceny, wyższe rachunki?

W czwartek 29 lutego odbyło się spotkanie z udziałem przedstawicieli MF, resortu przemysłu i aktywów państwowych, a także urzędów, od których zależą ceny energii w Polsce. - Ja bym chciała, żeby miesięczny rachunek gospodarstwa domowego nie wzrósł o więcej niż 30 zł – poinformowała Paulina Hennig-Kloska.

Oglądaj

Według minister na rynku „jest przestrzeń do dalszej obniżki cen”, co wynika m.in. ze zmniejszenia kosztów produkcji energii z węgla w związku ze spadkiem cen uprawnień do emisji CO2. Dodała, że rynek się stabilizuje. Nawet jednak po obniżce cen energii byłyby one wyższe, niż przed zamrożeniem.

- Są rożne modele działania i jesteśmy na dobrej drodze żeby wybrać właściwe – zapewniła Hennig-Kloska. Szefowa MKiŚ zwróciła uwagę, że od 1 lipca br. dla niektórych gospodarstw domowych ceny prądu mogą być „częściowo zamrożone, bo rysujemy różne scenariusze”.

Redakcja poleca

- Są gospodarstwa, które muszą być objęte pomocą państwa, bo dla nich już dziś - nawet te ceny mrożone - są problemem - zauważyła minister, wymieniając m.in. samotnie żyjących emerytów, czy wielodzietne rodziny o niskich dochodach. Zapowiedziała, że rząd dla właśnie takich grup osób uruchomi wsparcie, by ich rachunki za energię elektryczną nie wzrosły. -Według naszych kalkulacji w dalszym ciągu nawet 4,5 mln gospodarstw domowych może być objętych dodatkową pomocą - poinformowała.

Pod koniec 2023 roku uchwalono ustawę, która utrzymuje w I połowie 2024 roku dotychczasowe zasady ochrony określonych odbiorców energii elektrycznej, gazu i ciepła. Przepisy przewidywały m.in. maksymalne ceny prądu dla gospodarstw domowych oraz małych i średnich firm. Utrzymana została wcześniejsza maksymalna cena energii elektrycznej na poziomie 412 zł za MWh netto do określonego limitu zużycia.

Źródło: Radio ZET/Polsat News/PAP

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET