Obcy inwestor przejmie polskiego giganta? Pracownicy alarmują: „To nie jest tylko biznes”

2 min. czytania
26.01.2026 12:34
Obserwuj nas na Google

Doniesienia o możliwej sprzedaży Eko-Okien wywołały silne emocje wśród załogi jednego z największych producentów stolarki otworowej w Europie. Choć zarząd spółki potwierdza jedynie prowadzenie rozmów z potencjalnymi inwestorami i podkreśla brak wiążących decyzji, pracownicy postanowili zabrać głos. Do właściciela firmy, Mateusza Kłoska, trafiła petycja, w której apelują o ponowne przemyślenie zamiaru sprzedaży przedsiębiorstwa.

fabryka
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego wokół Eko-Okien pojawiły się informacje o możliwych zmianach właścicielskich.
  • Jakie stanowisko w sprawie zajmuje zarząd spółki i jej właściciel.
  • Czego obawiają się pracownicy i co napisali w swojej petycji.

Eko-Okna rozważają zmianę właścicielską. Pracownicy apelują: „Dla nas to nie jest tylko biznes”

Eko-Okna oficjalnie przyznają, że analizują różne scenariusze strategiczne. Jak podkreśla zarząd, rozmowy te mają charakter standardowych działań biznesowych i służą zabezpieczeniu dalszego rozwoju spółki oraz wzmocnieniu jej pozycji na rynkach międzynarodowych. Jednocześnie firma zapewnia, że bieżąca działalność prowadzona jest bez zakłóceń, a ewentualne decyzje będą komunikowane w pierwszej kolejności pracownikom.

W przestrzeni medialnej pojawiają się jednak informacje, że zainteresowanie spółką wykazują zagraniczni inwestorzy, w tym podmiot z Danii, a transakcja – jeśli do niej dojdzie – mogłaby zostać sfinalizowana do końca czerwca. Tych doniesień spółka nie potwierdza.

Redakcja poleca

Pracownicy piszą wprost do właściciela

Największe poruszenie wywołała petycja przygotowana przez pracowników i kolportowana w zakładach produkcyjnych. Jej autorzy nie ukrywają emocji i obaw związanych z ewentualną zmianą właścicielską. „Wierzymy, że firma ma jeszcze przed sobą przyszłość. Wierzymy w jej potencjał, markę, ludzi i kierunek, który wspólnie obraliśmy” – czytamy w piśmie skierowanym do Mateusza Kłoska.

Pracownicy podkreślają również swoją gotowość do dalszego zaangażowania: „Jesteśmy gotowi dalej ciężko pracować, brać odpowiedzialność i wspierać rozwój firmy – jeśli tylko dostaniemy szansę. Dla nas to nie jest tylko biznes. To nasze życie zawodowe, nasze rodziny i poczucie bezpieczeństwa”.

Finanse pod presją

Tłem dla rozmów z inwestorami są wyniki finansowe spółki. W trzech kwartałach ubiegłego roku Eko-Okna osiągnęły przychody na poziomie 3,99 mld zł, notując wzrost rok do roku, jednak jednocześnie wykazały stratę netto w wysokości 73 mln zł. Wyraźnie spadły również wyniki operacyjne oraz EBITDA, co wskazuje na rosnącą presję kosztową.

W ujęciu całorocznym sytuacja wygląda stabilniej – w 2024 roku spółka osiągnęła blisko 5 mld zł przychodów i 100 mln zł zysku netto. Firma pozostaje jednym z największych pracodawców w regionie, zatrudniając ponad 14 tysięcy osób.

Przyszłość wciąż otwarta

Zarząd Eko-Okien zapewnia, że żaden z analizowanych wariantów nie zakłada destabilizacji działalności operacyjnej ani naruszenia fundamentów organizacyjnych firmy. Podkreśla również, że właściciel przykłada szczególną wagę do zachowania tożsamości i wartości przedsiębiorstwa.

Na dziś potencjalna sprzedaż Eko-Okien pozostaje jedynie jednym z rozważanych scenariuszy. Jednak emocjonalny apel pracowników pokazuje, że dla tysięcy osób przyszłość spółki to nie tylko kwestia kapitałowa, ale sprawa osobista, dotykająca bezpieczeństwa i stabilności całych rodzin.

Źródło: Radio ZET/naszraciborz.pl/polskiprzemysl.com.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET