Orlen podnosi hurtowe ceny paliw. Kaczyński mówi o „oszustwie”, koncern tłumaczy
Prezes PiS Jarosław Kaczyński zarzucił Orlenowi „po cichu” podnoszenie hurtowych cen paliw oraz wstrzymywanie publikacji ustaw, które mają je obniżyć. Rząd odpowiada, że przepisy zostały już ogłoszone, a ataki opozycji to „robienie wody z mózgu obywatelom”. W tle sporu są rosnące ceny ropy na świecie po eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Orlen tłumaczy, że w ciągu dwóch dni cena diesla na światowych rynkach wzrosła o 12 proc. i zbliża się do poziomów notowanych w 2022 roku.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zmiany w prawie wprowadzono, aby obniżyć ceny paliw.
- Dlaczego Jarosław Kaczyński krytykuje Orlen za podwyżki cen.
- Co wpływa na wzrost cen hurtowych paliw na rynku globalnym.
- Które czynniki międzynarodowe wpłynęły na wzrost cen ropy.
Kaczyński krytykuje Orlen za podwyżki
W piątek Sejm uchwalił dwie ustawy mające obniżyć ceny paliw, które następnie poparł Senat. Jeszcze tego samego dnia wieczorem akty podpisał prezydent Karol Nawrocki. Nowelizacje ustaw zostały opublikowane w sobotę po południu w Dzienniku Ustaw.
Nowe przepisy mają ograniczyć wzrost cen m.in. poprzez obniżkę akcyzy na paliwa oraz wprowadzenie maksymalnej ceny. W sobotę minister finansów i gospodarki Andrzej Domański poinformował, że podpisano także rozporządzenia dotyczące obniżki VAT i akcyzy na paliwa. Jak dodał, od wtorku kierowcy mają zobaczyć niższe ceny na stacjach.
Zarzuty PiS wobec Orlenu
W sobotnim wpisie na platformie X Jarosław Kaczyński zarzucił koncernowi paliwowemu podnoszenie cen hurtowych. „Miała być obniżka cen paliw, a na Orlenie od 2 dni, po cichu, podwyżki!” – napisał. „Tylko od czwartku cena hurtowa paliwa wzrosła o ok. 300 zł. Nie dość, że (premier Donald) Tusk wstrzymywał publikację ustawy wprowadzającej obniżki, to teraz jego nominaci w Orlenie podnoszą ceny hurtowe, drenując portfele Polaków. Znowu oszustwo” - podkreślił prezes PiS.
Podobne zarzuty formułowali także inni politycy PiS, którzy wskazywali na – ich zdaniem – spóźnione działania rządu w reakcji na sytuację na rynku paliw oraz rosnące ceny hurtowe.
Rząd odpowiada: „robienie wody z mózgu obywatelom”
Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podkreślił w sobotę, że ustawy umożliwiające obniżkę cen paliw zostały już opublikowane, a odpowiednie działania zostały wdrożone. „Wokół kolejne »robienie wody z mózgu« obywatelom i próba zbijania kapitału politycznego. Mamy jeden z najlepszych programów osłonowych w Europie. Na szczęście większość potrafi racjonalnie ocenić, kto działa na rzecz państwa, a kto partii” - napisał Balczun na platformie X.
Minister dołączył również wpis Biura Prasowego Orlenu. Koncern wskazał w nim, że w ciągu dwóch dni cena diesla na światowych rynkach wzrosła o 12 proc. i zbliża się do poziomów notowanych w 2022 roku. „W cenach hurtowych Orlenu ten wzrost wyniósł ok. 4,5 proc. Niemal 40 proc. diesla sprzedawanego w Polsce musimy sprowadzać z zagranicy” - podkreślono we wpisie.
Orlen podnosi ceny? O co chodzi?
Z danych publikowanych przez Orlen wynika, że w sobotę koncern podniósł hurtową cenę oleju napędowego Ekodiesel o 171 zł za metr sześc., a hurtową cenę benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 o 103 zł za metr sześc. Według cennika hurtowego spółki cena oleju napędowego Ekodiesel wynosi obecnie 7 041 zł za metr sześc., czyli o 171 zł więcej niż dzień wcześniej, gdy wynosiła 6 870 zł. Z kolei cena benzyny Eurosuper 95 to 5 714 zł za metr sześc., czyli o 103 zł więcej niż dzień wcześniej, gdy było to 5 611 zł.
Na wzrost cen paliw wpływa również sytuacja międzynarodowa. W sobotę mijają cztery tygodnie od ataku USA i Izraela na Iran. Po wybuchu konfliktu notowania ropy naftowej oraz paliw gotowych zaczęły wyraźnie rosnąć. Było to związane m.in. z blokadą cieśniny Ormuz – kluczowej dla transportu surowców energetycznych – oraz atakami na infrastrukturę wydobywczą i rafineryjną.
W piątek w USA kontrakty na ropę WTI na kwiecień wzrosły o 5,78 proc., do 99,94 USD za baryłkę, a majowe kontrakty na ropę Brent zyskały 4,97 proc., osiągając poziom 113,38 USD za baryłkę.
Dla porównania – według hurtowego cennika Orlenu 28 lutego, czyli w dniu wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, benzyna Eurosuper 95 kosztowała w koncernie 4 466 zł za metr sześc., czyli o 1248 zł mniej niż obecnie. Olej napędowy Ekodiesel kosztował wówczas 4 809 zł za metr sześc., czyli o 2232 zł mniej niż obecnie.
Źródło: Radio ZET/ PAP/ X
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET