Ostre starcie w Sejmie po wypowiedzi ministra. „To naprawdę trzeba leczyć”
Waldemar Buda, ustępujący minister rozwoju, zaapelował podczas posiedzenia Sejmu o jak najszybsze procedowanie ustawy przedłużającej wakacje kredytowe na 2024 rok. W odpowiedzi Paulina Hennig-Kloska z Polski 2050 odparła, że „pan minister teraz próbuje nas obwinić za to, że nie wykonaliście swojej pracy na czas”. Potem padły naprawdę ostre słowa.
Ceny żywności mogą od 1 stycznia 2024 mocno podskoczyć, gdyż tylko do końca tego roku przewidziano obowiązywanie tarczy antyinflacyjnej. Obniżyła ona podatek VAT na część produktów żywnościowych do 0 procent. W projekcie budżetu opracowanym przez rząd PiS zapisano powrót wyższej stawki – do Sejmu obecnej kadencji trafił jednak projekt ustawy, złożony przez posłów Prawa i Sprawiedliwości, który tarczę antyinflacyjną ma przedłużyć. - Jesteście jak uzurpatorzy, próbujecie skraść wynik wyborów. Nie dajecie pracować prawdziwemu rządowi, a pan minister teraz próbuje nas obwinić za to, że nie wykonaliście swojej pracy na czas – stwierdziła z mównicy sejmowej Paulina Hennig-Kloska z Polski 2050.
Wakacje kredytowe i VAT 0 procent na żywność. „Próbujecie skraść wynik wyborów”
- Wnoszę o uzupełnienie porządku obrad i natychmiastowe przystąpienie do procedowana ustawy, która ma wprowadzić wakacje kredytowe. Ponad milion rodzin ma płatność pierwszej raty kredytowej w 2024 roku do 10 stycznia. Dwukrotnie złożyliśmy już projekt ustawy o wakacjach kredytowych. Jeśli chcecie zmienić ten projekt, to go zmieńmy, ale zacznijmy pracować. Grozi nam sytuacja, w której wiele osób będzie miało gigantyczne problemy ze spłatą kredytów. Nad tą sprawą powinniśmy mieć pewną zgodę – z takim wnioskiem wystąpił Waldemar Buda. Ustępujący minister rozwoju usłyszał natychmiastową ripostę.
- Jesteście jak uzurpatorzy, próbujecie skraść wynik wyborów. Nie dajecie pracować prawdziwemu rządowi, a pan minister teraz próbuje nas obwinić za to, że nie wykonaliście swojej pracy na czas. Dlaczego panie ministrze te wakacje kredytowe nie zostały przyjęte przez Sejm poprzedniej kadencji? – zapytała Hennig-Kloska.
- Pani poseł, bardzo dobrze byłoby zapoznać się z tym, co pani przyjęła w poprzedniej kadencji – odpowiedziała wiceszefowa Polski 2050 na głos reprezentantki PiS, który dobiegł z sali plenarnej. Hennig-Kloska przypomniała następnie problem z tarczą antyinflacyjną, która została uchwalona tylko do końca 2023 roku.
- Decyzja o przedłużeniu tarczy antyinflacyjnej będzie podjęta w listopadzie, bo wtedy będą dane makroekonomiczne – zapowiadał w październiku w Polsat News rzecznik rządu PiS Piotr Müller. Decyzja należeć będzie do nowego rządu, który na analizę danych i ewentualną zmianę ustawy budżetowej będzie jednak miał mało czasu.
Inflacja byłaby jeszcze wyższa, gdyby nie tarcza antyinflacyjna, która tymczasowo obniżyła ceny przez redukcję stawek podatku VAT. Podwyżki zostały w ten sposób jednak tylko odroczone i dadzą o sobie znać w chwili, gdy tarcza przestanie działać. Obecna jej odsłona została uchwalona do końca 2023 roku, co oznacza, że 1 stycznia 2024 czekać nas może eksplozja cen w sklepach. Jest ona nieunikniona, ale może zostać odroczona po raz kolejny poprzez przedłużenie tarczy. Oznaczałoby to jednak obniżenie możliwych wpływów do budżetu.
Źródło: Radio ZET
- Rządowy program nie pomoże. „Rodzina nie pozwoli sobie nawet na 60 metrów
- Zabraknie pieniędzy na rządowy program? „Plan przekroczono nawet czterokrotnie”
- Duże zmiany w bankach. „Do połowy 2024 roku takich kredytów już nie będzie”
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET