Paliwo taniej o 2 zł. Tyle zapłacimy za tankowanie w wakacje
Sytuacja na międzynarodowym rynku paliw oraz ogłaszane przez największe sieci stacji w Polsce wakacyjne promocje sprawiły, że ceny paliw będą w lipcu 2023 nawet o około 2 zł niższe niż przed rokiem. Oddaliło się zagrożenie powrotu trendu wzrostowego.
Ceny paliw ustabilizują się na stosunkowo niskim, jak na ostatnie czasy, poziomie – wynika z analiz ekspertów wykonanych dla „Rzeczpospolitej”. Wakacje transportowo będą więc znacznie tańsze niż przed rokiem. Za tankowanie trzeba płacić mniej nawet bez promocji Orlenu, w której oszczędzić można będzie do 160 zł w ciągu dwóch miesięcy.
Ceny paliw na wakacje. Będzie taniej niż przed rokiem
Wysokość cen paliw budzi spore kontrowersje, w podcaście „Biznes. Między wierszami” spytaliśmy więc głównego ekonomistę Orlenu, Adama Czyżewskiego, czy prawdziwe są zarzuty kierowców, że koncern „doi Polaków”. Ekspert wytłumaczył, że PKN jest „biorcą cen”, które wyznaczane są na poziomie światowym, i co prawda notuje rekordowe zyski, ale nie z własnej inicjatywy. Orlen musi sprzedawać po cenach, które wyznaczane są przez giełdy światowe, żeby zapewnić bezpieczeństwo paliwowe kraju. Wyznaczenie zbyt niskiej ceny doprowadzić ma do wykupienia paliw przez podmioty zagraniczne: w takim przypadku zabraknie ich dla polskich kierowców.
- Ogłaszane przez największe sieci wakacyjne akcje promocyjne powinny przyczynić się do stabilizacji cen paliw płynnych w Polsce. Moim zdaniem, w lipcu będą one oscylować w pobliżu tych z czerwca, a więc na poziomie 6,2 zł w przypadku diesla, 6,5 zł w odniesieniu do benzyny Pb 95 oraz 2,85 zł za autogaz – powiedział „Rzeczpospolitej” analityk spółki Reflex Rafał Zywert. Dodał, że ceny są dziś dużo niższe niż rok temu, gdyż na początku poprzednich wakacji koszt zakupu litra benzyny i diesla zbliżał się do 8 zł.
Według analityka rynku paliw e-petrol.pl Grzegorza Maziaka, dzięki ogłaszanym akcjom rabatowym, czarny scenariusz związany z istotnymi zwyżkami cen benzyny i diesla, który jeszcze niedawno wydawał się realny, istotnie się oddalił. Miał on wynikać z zapowiadanego przez Arabię Saudyjską ograniczenia wydobycia ropy. Kurs surowca od kilku tygodni utrzymuje się jednak na poziomie około 75 dolarów za baryłkę.
- Biorąc pod uwagę obecną sytuację na rynku, można przypuszczać, że przynajmniej w najbliższych dwóch tygodniach średnie ceny paliw na polskich stacjach (bez rabatów) będą nieco spadać. Duże sieci oferujące wakacyjne promocje będą mogły utrzymać je jednak na wyższych poziomach niż pozostałe stacje, gdyż realnie wielu ich klientów i tak będzie płaciło mniej niż to, co pojawi się na pylonie – zapowiedział Maziak.
Orlen, posiadający największy udział w krajowym rynku detalicznym (24 procent, ponad 1900 stacji) zdecydował w piątek o dodatkowym rabacie 30 gr/l, posiadacze Karty Dużej Rodziny dostaną zniżkę w wysokości 40 gr/l. W porównaniu z rokiem ubiegłym zwiększono miesięczny limit tankowań z trzech do czterech, po 50 litrów każde.
RadioZET.pl/Rzeczpospolita
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET