Paragony grozy to nic, do skrzynek trafiają rachunki grozy. Podwyżka nawet o 90%

3 min. czytania
18.07.2025 10:01
Obserwuj nas na Google

Urlopowiczów mogą przerażać na wakacjach paragony grozy, nie wiedzą oni jednak, że w domach mogą czekać na nich rachunki grozy. Spółdzielnie już alarmują mieszkańców, a rząd – mimo wcześniejszych apeli – ogranicza się do zapewnień o "monitorowaniu sytuacji".

skrzynki pocztowe
fot. East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego rachunki za ciepło wzrosną od lipca 2025 roku.
  • Które miasta i gospodarstwa domowe najbardziej odczują podwyżki.
  • Czy rząd planuje jakiekolwiek wsparcie po wygaśnięciu tarczy antyinflacyjnej.

Paragony grozy to nic, nadchodzą rachunki grozy. Koniec tarczy antyinflacyjnej odczują miliony rodzin

Od 1 lipca 2025 roku gospodarstwa domowe w całej Polsce muszą liczyć się z wyższymi rachunkami za ogrzewanie i ciepłą wodę. Dotychczasowy mechanizm ochronny w ramach rządowej tarczy antyinflacyjnej, który przez ostatnie lata ograniczał wzrosty cen energii cieplnej, wygasł. Obowiązujące limity cen ciepła sprawiały, że nawet w obliczu rosnących kosztów produkcji energii cieplnej, dostawcy nie mogli przerzucać ich w pełni na odbiorców. Przenosili na nich tylko część opłat, a reszta była pokrywana ze środków publicznych. Tarcza antyinflacyjna pozwalała utrzymać ceny ciepła (wraz z opłatami za przesyłanie i dystrybucję) na poziomie maksymalnym 134,97 zł/GJ netto lub ceny dostawy ciepła (wraz z opłatami za przesyłanie i dystrybucję) na poziomie ceny dostawy z 30.09.2022 r. powiększonej o 52%. Po jej wygaszeniu, od 1 lipca 2025 roku, odbiorcy muszą pokrywać pełne opłaty wynikające z taryfy. W wielu przypadkach oznacza to gwałtowny skok opłat.

W Rudzie Śląskiej rachunki za ciepło mogą wzrosnąć nawet o 90 proc. Jak informuje spółka Węglokoks, podwyżka wynika z wygaśnięcia z dniem 30 czerwca 2025 r. rządowych dopłat, a nie podwyżek cen ze strony dostawcy. Podobne sygnały o wzroście opłat płyną z innych miast, w tym Krakowa, Poznania, Wrocławia, Lublina i Bytomia. Spółdzielnie mieszkaniowe już informują mieszkańców o aktualizacji zaliczek oraz nadchodzących wyższych rachunkach.

Resort klimatu: "Monitorujemy sytuację"

Ministerstwo Klimatu i Środowiska, do którego wcześniej apelowano o przedłużenie osłon, obecnie ogranicza się do deklaracji o "monitorowaniu sytuacji". Samorządowcy oraz przedstawiciele branży ciepłowniczej domagają się jasnych wyjaśnień oraz ewentualnych form wsparcia przed nadchodzącym sezonem grzewczym. Resort zapowiada kolejne rozmowy pod koniec lipca.

Andrzej Budowski, wicedyrektor Departamentu Transformacji Ciepłownictwa, poinformował, że około 10 proc. gospodarstw domowych może odczuć podwyżki sięgające 20–30 proc., choć w skrajnych przypadkach – jak w Rudzie Śląskiej – wzrost będzie znacznie większy.

Redakcja poleca

Rachunki za ciepło. Kto zapłaci najwięcej?

W czerwcu Izba Gospodarcza Ciepłownictwo Polskie ostrzegała, że po wygaśnięciu ustawy zabezpieczającej odbiorców przed podwyżkami, rzeczywiste wzrosty cen ciepła obejmą 56 proc. systemów. Według szacunków Izby skala podwyżek może wynosić od kilku do nawet kilkudziesięciu procent – w zależności od regionu oraz technologii wykorzystywanej do produkcji ciepła.

W rozmowie z money.pl, wiceprezes Izby Bogusław Regulski, stwierdził, że najbardziej dotkliwie zmiany odczują użytkownicy małych systemów ciepłowniczych, szczególnie tych opartych na gazie. - Tam różnica w rachunkach może być najwyższa. W ostatnich latach to gaz był surowcem, którego ceny najmocniej się wahały - uważa ekspert.

Bon energetyczny wróci?

Minister klimatu Paulina Hennig-Kloska zapowiedziała, że rozważany jest powrót bonu energetycznego, ale nie wcześniej niż w 2026 roku. Tymczasem wiele rodzin już teraz staje przed koniecznością zwiększenia budżetów domowych na podstawowe opłaty.

Eksperci apelują, by rząd rozważył dodatkowe formy wsparcia – zwłaszcza przed sezonem grzewczym, który zacznie się już jesienią. Dla wielu gospodarstw domowych zniknięcie tarczy oznacza bowiem realne zagrożenie utraty płynności finansowej.

Źródło: Radio ZET/Fakt/money.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET