Pełzająca likwidacja 14. emerytury. „Wina PiS”
- 14. emerytura na rękę będzie średnio coraz niższa, a otrzymywać ją będzie coraz mniejsza liczba seniorów. - To, brutalnie mówiąc, wina PiS, które nie zapisało żadnej waloryzacji progu uprawniającego do poboru pełnej „czternastki” – powiedział RadioZET.pl dr Antoni Kolek z Instytutu Emerytalnego. Z tego powodu w 2024 roku 14. emerytura dla osób z przeciętnym świadczeniem ma wynieść tylko 800 zł.
14. emerytura zostanie „zlikwidowana” – tak wynika z zapisów ustawy wprowadzającej świadczenie. W prawie zapisano bowiem na sztywno próg dochodowy, po przekroczeniu którego „czternastka” jest obniżana. W 2024 roku z tego powodu dodatkowe świadczenie dla osób pobierających przeciętną emeryturę zostanie pomniejszone o 1000 zł i wyniesie tylko 800 zł brutto. - Wiele osób po prostu wysokością swojego świadczenia przekroczy wpisany w ustawę próg 2900 zł brutto, więc nie dostanie pełnej „czternastki”, tylko kwotę pomniejszoną, i to oczywiście jest problem, który będzie się w przyszłości nasilał – wyjaśnił dr Kolek.
14. emerytura będzie coraz niższa. Efekt zamrożenia progu dochodowego
Seniorzy na pewno nie muszą obawiać się, że 13. i 14. emerytura nie zostaną wypłacone. - Jest to zadanie, które jest ustalane ustawowo, więc nie ma możliwości, żeby ich nie wypłacić. „Trzynastki” i „czternastki” będą, to nie podlega żadnej dyskusji – stwierdził szef Instytutu Emerytalnego.
Żeby móc przestać je wypłacać, potrzebne byłoby przyjęcie nowej ustawy. Prezydent na pewno by ją zawetował, a powstająca nowa większość parlamentarna nie ma tylu głosów, żeby móc veto odrzucić. Nie ma zresztą żadnych powodów do obaw, że nowa koalicja chciałaby zlikwidować dodatkowe wypłaty dla seniorów: w Radiu ZET jasno padały deklaracje, że „nic, co zostało dane, nie będzie zabrane”.
Tyle tylko, że stopniowe „zabieranie” 14. emerytury zostało wpisane wprost we wprowadzającej świadczenie na stałe ustawie. – Poziom uprawniający do otrzymywania „czternastki” powinien być podnoszony. Jeżeli tego nie będzie, to 14. emerytura będzie powoli wygaszana. Wystarczy zostawić próg dochodowy bez zmian, tak jak jest teraz, a za chwilę coraz więcej świadczeń będzie powyżej 2900 zł brutto. Tym samym mniej osób będzie do tej 14. emerytury uprawnionych, więc i jej koszty będą spadały.
Widać to w założeniach przyjętego na 2024 rok przez PiS budżet kraju. Na „trzynastki” i „czternastki” łącznie przewidziano 29 mld zł, a więc mniej, niż pochłonęły wypłaty w tym roku. Trzeba przy tym pamiętać, że 13. emerytura wzrośnie wraz z waloryzacją o 12,3 procent, do poziomu 1783,82 zł brutto. Na wypłatę „trzynastek” potrzeba więc będzie więcej pieniędzy – i tym mniej środków zostanie na „czternastki”.
- Przeciętne emerytura wynosi obecnie 3482,63 zł brutto, jest więc już powyżej kwoty progu dochodowego. Średnia emerytura mężczyzn w ogóle jest daleko powyżej tej granicy, więc za chwilę to będzie świadczenie głównie dla kobiet o niskich emeryturach – skonkludował dr Antoni Kolek.
- Trzynasta emerytura zostanie zlikwidowana? Pierwszy spór w nowym rządzie
- Likwidacja 13. emerytury? Kidawa-Błońska: wielokrotnie było o tym mówione
- Przyszłość 13. i 14. emerytury zagrożona? „Nie zgodzimy się”
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET