Pensje w dół, etaty znikają. GUS ujawnia niepokojący sygnał z rynku pracy
Sierpniowe dane GUS przyniosły wyraźną zmianę na rynku pracy. Przeciętne wynagrodzenie spadło względem lipca, a firmom ubyło etatów. Ekonomiści wyjaśniają, co stoi za tymi wynikami.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wpłynęło na zmianę przeciętnego wynagrodzenia w sierpniu.
- Jak ekonomiści interpretują spadek zatrudnienia.
- Co najnowsze dane mówią o kondycji polskiej gospodarki.
GUS pokazał najnowsze dane. Pensje i zatrudnienie w dół
Główny Urząd Statystyczny podał najnowsze dane dotyczące wynagrodzeń i zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw. W sierpniu przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wyniosło 9259,54 zł. W porównaniu z lipcem oznacza to spadek o 2,6 proc., ale w zestawieniu z sierpniem 2025 roku średnia płaca była wyższa o 5,6 proc.
Równocześnie przedsiębiorstwa zatrudniały mniej pracowników. Przeciętne zatrudnienie wyniosło 6367,8 tys. etatów, czyli o 0,2 proc. mniej niż miesiąc wcześniej i o 0,8 proc. mniej niż rok wcześniej. GUS zaznacza, że dane dotyczą etatów po przeliczeniu wymiaru czasu pracy osób niepełnozatrudnionych na pełne etaty.
Na pierwszy rzut oka obraz może wyglądać niepokojąco: niższe płace i jednocześnie niższe zatrudnienie. Szczegóły danych pokazują jednak bardziej złożoną sytuację.
Spadek pensji nie oznacza masowych obniżek wynagrodzeń
Najważniejszym elementem interpretacji sierpniowych danych jest fakt, że miesięczny spadek przeciętnej płacy nie musi oznaczać obniżania wynagrodzeń zasadniczych przez przedsiębiorstwa.
W lipcu na wysokość przeciętnego wynagrodzenia wpływały bowiem dodatkowe wypłaty, między innymi premie, nagrody oraz świadczenia związane ze stażem pracy czy przejściem na emeryturę. Kiedy takich wypłat jest w kolejnym miesiącu mniej, średnia może wyraźnie się obniżyć, nawet jeśli podstawowe wynagrodzenia pracowników pozostają bez większych zmian. Dlatego znacznie więcej informacji daje porównanie rok do roku. W tym ujęciu płace nadal rosły — o 5,6 proc.
Nie oznacza to jednak, że pracownicy mogą w całości odczuwać ten wzrost jako zwiększenie swojej siły nabywczej. Kluczowa jest bowiem inflacja.
Realny wzrost wynagrodzeń wyraźnie zwolnił
Ekonomiści Erste Bank Polska zwracają uwagę, że nominalne wynagrodzenia nadal rosną szybciej niż ceny konsumpcyjne, ale różnica między tymi wskaźnikami stopniowo się zmniejsza. „Wraz z ostatnim przyspieszeniem CPI realny wzrost wynagrodzeń obniżył się w sierpniu do 2,1 proc. rdr wobec średnio 3,7 proc. rdr w I kwartale” - wskazali ekonomiści Erste.
To istotna zmiana z punktu widzenia gospodarstw domowych. Wzrost płac o 5,6 proc. wygląda korzystnie, ale dopiero zestawienie go z inflacją pokazuje, ile z tego wzrostu pozostaje po uwzględnieniu zmian cen. Jednocześnie ekonomiści Erste nie interpretują sierpniowych danych jako jednoznacznego potwierdzenia gwałtownego pogorszenia koniunktury.
„Na te odczyty wpłynęło kilka czynników utrudniających jednoznaczne stwierdzenie, że aktywność gospodarcza spowalnia, a na rynku pracy narastają negatywne tendencje. Zatrudnienie w sierpniu nadal spadało o 0,8 proc. rdr. Nawet jeśli dane za sierpień nie dostarczają wyraźnych dowodów na istotne spowolnienie gospodarki, wciąż uważamy, że II kwartał był lokalnym szczytem wzrostu PKB” - wskazali analitycy Erste.
Zatrudnienie spada, ale struktura zmian ma znaczenie
W sierpniu liczba etatów zmniejszyła się w porównaniu z lipcem o około 11,1 tys.. Spadek koncentrował się między innymi w przetwórstwie przemysłowym.
Nie wszystkie branże zachowywały się jednak w taki sam sposób. Według komentarza Erste sektor zakwaterowania i gastronomii zwiększył zatrudnienie o około 1,7 tys. osób, co było wynikiem wyraźnie większym niż w analogicznych okresach poprzednich lat. Jednocześnie w górnictwie zatrudnienie zmniejszało się już szósty miesiąc z rzędu.
Zdaniem analityków Erste obecna sytuacja nie musi oznaczać trwałego pogłębiania się problemów na rynku pracy. „Oczekujemy, że w najbliższych miesiącach ujemna roczna dynamika zatrudnienia będzie stopniowo się zmniejszać” - dodali.
To ważne zastrzeżenie. Roczna dynamika zatrudnienia pozostaje ujemna, ale sam sierpniowy odczyt nie pozwala jeszcze rozstrzygnąć, czy mamy do czynienia z początkiem silniejszego pogorszenia sytuacji na rynku pracy, czy raczej z kontynuacją stopniowych zmian strukturalnych.
Credit Agricole: pojawia się lekkie ryzyko słabszego wzrostu gospodarczego
Nieco ostrożniej najnowsze dane interpretują ekonomiści Credit Agricole. Ich zdaniem zestawienie danych o płacach, zatrudnieniu, produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej wskazuje na możliwość nieco słabszego wzrostu gospodarczego. W przypadku wynagrodzeń analitycy zwrócili uwagę na wygaśnięcie wcześniejszego silnego wzrostu płac w górnictwie i energetyce.
„Łącznie te dwie kategorie obniżyły roczną dynamikę wynagrodzeń o ok. 0,7 pkt proc. pomiędzy lipcem i sierpniem. Należy jednocześnie zwrócić uwagę, że spadek dynamiki płac miał szeroki zakres branżowy i został odnotowany w dominującej większości kategorii raportowanych przez GUS.” - dodali analitycy Credit Agricole. Według banku presja płacowa w sektorze przedsiębiorstw pozostaje jednak umiarkowana.
To również istotne dla oceny sytuacji gospodarczej. Gdyby wynagrodzenia rosły bardzo szybko przy jednoczesnym niedoborze pracowników, mogłoby to zwiększać presję kosztową przedsiębiorstw. Sierpniowe dane pokazują natomiast wyhamowanie dynamiki płac.
Co dane mówią o gospodarce?
Właśnie tutaj sierpniowe statystyki stają się szczególnie interesujące. Same dane dotyczące wynagrodzeń nie pozwalają powiedzieć, że polska gospodarka gwałtownie hamuje. Płace nadal rosną w ujęciu rocznym, a zatrudnienie zmniejsza się stosunkowo umiarkowanie.
Z drugiej strony nie można ignorować faktu, że zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw pozostaje poniżej poziomu sprzed roku, dynamika wynagrodzeń osłabła, a wzrost realnych płac jest niższy niż kilka miesięcy wcześniej.
Credit Agricole ocenia, że najnowsze informacje zwiększają ryzyko niższego wzrostu gospodarczego w III kwartale.
„Dzisiejsze dane o produkcji budowlano-montażowej oraz wynagrodzeniach i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw, w połączeniu z opublikowanymi w ubiegłym tygodniu danymi o produkcji przemysłowej, sygnalizują lekkie ryzyko w dół dla naszej prognozy wzrostu gospodarczego w III kw. (3,7 proc. r/r wobec 3,9 proc. w II kw.). Dzisiejsze dane wspierają naszą dotychczasową ocenę, zgodnie z którą negatywny wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na sytuację gospodarczą w Polsce pozostaje ograniczony” - ocenili eksperci Credit Agricole.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET