PiS zapowiada „nowy” program. Lawina komentarzy w sieci: "co robiliście przez 8 lat?"
Jednym z punktów programu Prawa i Sprawiedliwości jest poprawa jakości posiłków serwowanych pacjentom w szpitalach. Internauci przypomnieli partii rządzącej, że taka obietnica ujrzała światło dziennie już ponad rok temu, jednak prace nad projektem przerwano.
Wybory parlamentarne to czas nowych obietnic wyborczych. Okazuje się, że niektóre postulaty PiS-u to nic innego jak powrót do wcześniejszych projektów, nad którymi przerwano prace. Tak też stało się z obietnicą poprawy posiłków w szpitalach. Już w marcu minionego roku światło dzienne ujrzał projekt resortu zdrowia w sprawie określenia wymagań obowiązujących przy prowadzeniu żywienia w szpitalach, który przepadł na etapie opiniowania. Nowa minister zdrowia ogłosiła jednak powrót do tego pomysłu.
PiS bierze się za posiłki w szpitalach. Fala komentarzy w sieci
Partia rządząca opublikowała w mediach społecznościach nagranie, na którym minister zdrowia Katarzyna Sójka zapowiedziała wprowadzenie programu "Dobry posiłek” dla pacjentów polskich szpitali. Placówki mają otrzymać dodatkowe środki, a NFZ ma zadbać, by jakość żywienia była znacząco lepsza.
"Zbilansowane, lepszej jakości, smaczne posiłki w polskich szpitalach to kolejny z konkretów PiS" – napisała na Twitterze (X) wiceminister klimatu i środowiska Małgorzata Golińska.
Pod wideo opublikowanym przez PiS pojawiły się dziesiątki komentarzy. Internauci dzielili się zdjęciami posiłków szpitalnych, które składały się głównie z plastra wędliny, kromki chleba i ogórka, zaś politycy opozycji wytknęli rządzącym bierność w ostatnich latach.
"Skoro zdrowie jest najważniejsze to dlaczego przez 8 lat głodziliście pacjentów? Tak płaci NFZ, że szpitale muszą oszczędzać na jedzeniu, żeby mieć na leki" – napisał poseł KO Dariusz Joński. Propozycję ocenił też poseł KO Aleksander Miszalski. "Poprawienie jakości posiłków w szpitalach? No ciekawe! Póki co poprawiają jakość swoich posiłków. Sobie halibuty i krewetki, dla Polaków co z pańskiego stołu spadnie” – napisał na Twitterze.
Inny z posłów KO Arkadiusz Myrcha napisał zaś, że "posiłki ważna rzecz, ale najpierw trzeba dożyć lub w ogóle dostać się do szpitala".
Ekonomistka Alicja Defratyka skomentowała z kolei, że koszt posiłków szpitalnych zależy od kondycji finansowej tych placówek. „Jeśli szpital jest zadłużony, to oszczędza na jedzeniu, a polskie szpitale toną w długach” – czytamy. Jak napisała Defratyka, zadłużenie szpitali między rokiem 2008 a 2015 wyniosło niespełna miliard zł. W latach 2015-2022 dług wzrósł do 8 mld zł.
- Skandal z udziałem ministra zdrowia. Ostra reakcja lekarzy
- Mentzen wspomina leczenie u "wiejskiej baby". "Ręka zaczęła działać"
- Ukraińcy ratunkiem dla naszej służby zdrowia? Lekarzy i pielęgniarek przybędzie
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET