`

Skandal z udziałem ministra zdrowia. Ostra reakcja lekarzy

2 min. czytania
05.08.2023 10:44
Obserwuj nas na Google

Jeden wpis ministra zdrowia na Twitterze spowodował prawdziwą burzę. W sobotę Naczelna Izba Lekarska poinformowała, że jej środowisko utraciło ostatecznie zaufanie do Adama Niedzielskiego i składa zawiadomienie do prokuratury. Powodem było ujawnienie imienia i nazwiska lekarza oraz tego, jakie leki sobie przepisał.

Adam Niedzielski
fot. Pawel Wodzynski/East News (ilustracyjne)

Adam Niedzielski zamieścił w piątek na Twitterze dwa wpisy, w których odniósł się do materiału "Faktów" TVN o problemach z wystawianiem recept. "We wczorajszym (czwartkowym - red.) wydaniu usłyszeliśmy, że pacjenci po operacjach ortopedycznych w Poznaniu nie dostali przez ostatnie 2 dni recept na leki przeciwbólowe. Sprawdziliśmy w Poznaniu. I co? Pacjenci po operacjach ortopedycznych otrzymywali recepty na wskazane leki!!" - napisał minister w pierwszym wpisie.

W drugim podał imię i nazwisko lekarza oraz jakiego typu leki wypisał sobie w recepcie. "Takie to FAKTY. Jakie kłamstwa czekają nas dziś" - podsumował Niedzielski. Wpis ministra zdrowia wywołał lawinę negatywnych komentarzy w sieci, a dzień później doprowadził do opublikowania przez Naczelną Izbę Lekarską ostrego komunikatu.

Redakcja poleca

Minister zdrowia ujawnił receptę lekarza. Jest zawiadomienie do prokuratury

"Po analizie prawnej wpisów Pana Ministra Niedzielskiego na portalu Twitter/X informujemy, że NIL złoży w najbliższych dniach zawiadomienie do prokuratury w związku z możliwością popełnienia przestępstwa przez funkcjonariusza publicznego pana Adama Niedzielskiego. Jednocześnie kierujemy zawiadomienia do RPO, RPP i UODO" - poinformowała na Twitterze rada.

Dodano: "Środowisko lekarskie utraciło zaufanie do pana ministra Niedzielskiego, w związku z czym dalsza współpraca z ministrem zdrowia jest niemożliwa".

W odpowiedzi rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz przekazał PAP, że "nikt nie ingerował w konto lekarza i nie weryfikował zapisanych na nim informacji". - Nie została naruszona tajemnica lekarska. Administratorem danych systemu e-zdrowia jest minister. Nikt nie ingerował w konto lekarza i nie weryfikował zapisanych na nim informacji. Informacja o wypisanej recepcie pochodzi z ogólnego systemu monitorowania wystawiania recept - podkreślił Andrusiewicz.

Serwis TVN24.pl przypomniał, że emocjonalna reakcja ministra zdrowia dotyczy informacji o programach z dostępem do leków psychotropowych. Od środy, 2 sierpnia obowiązują przepisy, które ograniczają zdalne wystawianie recept na środki odurzające i psychotropowe. Wypisaniu takich leków musi towarzyszyć badanie i ocena wpływu leku na pacjenta.

RadioZET.pl/PAP - Karolina Kropiwiec/TVN24.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET