PO zwaloryzuje 500 plus po wygraniu wyborów? „Rozmawialiśmy o tym”
Nie ma mowy o podwyższeniu 500 plus – informowali politycy PiS. Te smutne dla beneficjentów deklaracje potwierdziły czyny – w przyjętych przez rząd planach na najbliższe lata wysokość nakładów na świadczenie będzie się zmniejszać, a nie wzrastać. Czy nadzieją na waloryzację 500 plus będzie przejęcie władzy przez PO? O to zapytana została w audycji „Gość Radia ZET” Izabela Leszczyna, wiceprzewodnicząca partii.
500 plus stało się flagową ofiarą inflacji: z powodu spadku realnej wartości pieniądza dziś za 500 zł można kupić tyle produktów i usług, ile w 2016 roku, w chwili wprowadzenia świadczenia, można było nabyć za 350 zł. Degradacja finansowa 500 plus dała się mocno odczuć beneficjentom, którzy w związku z tym chcieliby waloryzacji świadczenia. PiS powiedział jednak stanowcze „nie” podwyżce, planując za to znaczne zwiększenie wydatków na wypłaty dla seniorów. Czy szansą dla chcących wyższego 500 plus będzie wygrana PO w wyborach parlamentarnych?
Co z podwyżką 500 plus po wyborach? Deklaracja PO
Izabela Leszczyna, wiceprzewodnicząca PO, była gościem Bogdana Rymanowskiego w audycji „Gość Radia ZET”. Polityk usłyszała wiele trudnych pytań, z których jedno dotyczyło właśnie ewentualnej podwyżki 500 plus po wygraniu przez partię wyborów. Jakie stanowisko ma w tej sprawie Platforma Obywatelska?
- Rozmawialiśmy o tym, dla nas priorytetem jest jednak babciowe. Powiązanie wsparcia rodziny, wsparcia matki, rodziców małych dzieci, powiązane z ich włączeniem się w rynek pracy. Mamy ogromną lukę demograficzną, nie mamy rąk do pracy, to dlatego w Polsce bezrobocie jest wciąż niskie, nie dlatego, że pan Glapiński nie walczy z inflacją. Bezrobocia w Polsce i tak nie będzie, bo będzie nam brakować rąk do pracy – wyjaśniła Leszczyna.
Rymanowski dopytał, czy to znaczy, że podwyżki 500 plus zdecydowanie nie będzie. - Nie, wprowadzamy babciowe – odpowiedziała wiceszefowa Platformy. Brak waloryzacji świadczenia ma być „bezpiecznym politycznie” sposobem na jego marginalizację. W 2026 roku, po uwzględnieniu przewidywanej przez rząd inflacji, realna wartość świadczenia ma spaść do około 280 zł.
- Spadająca liczba dzieci powodująca równocześnie malejące wydatki na świadczenie pokazuje, że program będzie stopniowo wygaszany. Rząd zobaczył, że przekazywaniem pieniędzy nie zdołał osiągnąć celu demograficznego. Nikt jednak ze względów politycznych nie powie, że zlikwiduje program, więc przyjęto wariant spokojnego wygaszania 500 plus, które z każdym rokiem będzie warte coraz mniej – wyjaśnił w rozmowie z Business Insider Polska dr Antoni Kolek, prezes Instytutu Emerytalnego.
Babciowe to jeden z hitów rozkręcającej się coraz bardziej kampanii wyborczej. Donald Tusk zaproponował 1500 zł miesięcznie dla matek, które po urlopie macierzyńskim wrócą do pracy. Pieniądze, wypłacane do ukończenia przez dziecko 3. roku życia, można byłoby przeznaczyć na opłacenie opieki nad latoroślą: wykupić miejsce w żłobku bądź przekazać je zajmującymi się wnukami babciom i dziadkom. Nowe świadczenie byłoby więc atrakcyjne zarówno dla pracujących matek, jak i seniorów, którzy zostaliby docenieni i otrzymali pieniądze za opiekę nad wnukami. Taka praca do tej pory zazwyczaj wykonywana była za darmo.
RadioZET.pl/Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET