Podwyżka podatków o ponad 40 proc. "Skok na budżety firm i budżety domowe"
W Ostrowie Wielkopolskim zawrzało. W ciągu roku lokalne podatki poszybowały w górę o kilkadziesiąt procent, a mieszkańcy czują się zostawieni sami sobie. Samorząd mówi o „waloryzacji”, ale dla wielu to po prostu kolejna podwyżka, która może pogrzebać lokalny biznes.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak duże podwyżki wprowadzono i kogo najbardziej uderzą.
- Co na to przedsiębiorcy, którzy mówią o przenosinach biznesu.
- Jak władze miasta tłumaczą gwałtowny wzrost lokalnych danin.
Podatki w Ostrowie Wielkopolskim w górę o 40 proc. Mieszkańcy i przedsiębiorcy w szoku
W Ostrowie Wielkopolskim mieszkańcy i lokalni przedsiębiorcy mierzą się z nowym wyzwaniem – w ciągu zaledwie roku podatki lokalne wzrosły o około 40 proc., jak informuje "Gazeta Wyborcza". Decyzja radnych, przegłosowana przez klub PiS wraz z klubem prezydent Beaty Klimek, wywołała falę krytyki i oburzenia wśród społeczności miasta. Wielu mieszkańców i przedsiębiorców nie kryje złości i zapowiada możliwe konsekwencje dla swojego życia i działalności gospodarczej.
Podwyżki wprowadzane są etapami. Na początku roku stawki podatków od nieruchomości i środków transportu wzrosły o około 36 proc., a od stycznia przyszłego roku przewidziano kolejną podwyżkę – tym razem o ponad 4 proc. Zdaniem wiceprezesa Izby Przemysłowo-Handlowej Południowej Wielkopolski, Ewy Machnik, takie decyzje uderzają zarówno w firmy, jak i w portfele mieszkańców. Apelowała ona do radnych o powstrzymanie podwyżek, wskazując na rosnące koszty energii, płacy minimalnej oraz niepewną sytuację gospodarczą, jednak jej głos został zignorowany.
"To nie podwyżka, to waloryzacja"
Wiceprezydent Ostrowa Wielkopolskiego, Mikołaj Kostka, tłumaczy, że nie jest to klasyczna podwyżka, lecz waloryzacja mająca na celu rekompensatę samorządowi utraconych wpływów z powodu inflacji. – To dostosowanie stawek do realiów gospodarczych – podkreśla. Mieszkańcy i przedsiębiorcy nie podzielają tego stanowiska. Wielu przedsiębiorców zastanawia się nad przeniesieniem swoich firm do sąsiednich gmin, takich jak Odolanów czy Września, gdzie warunki podatkowe są korzystniejsze.
Opozycja w radzie miasta nie kryje krytyki. Radni Koalicji Obywatelskiej oceniają podwyżki jako „skok na budżety firm i budżety domowe”, podkreślając, że podobne gminy stawiają na współpracę z przedsiębiorcami, co sprzyja rozwojowi gospodarczemu. W Ostrowie Wielkopolskim natomiast rośnie nie tylko wysokość danin, ale i frustracja mieszkańców. W ich oczach decyzje rady miejskiej prowadzą do utraty zaufania między ratuszem a lokalnym biznesem.
Podwyżki podatków lokalnych w Ostrowie Wielkopolskim pokazują, jak skomplikowany może być balans między potrzebami samorządu a kondycją finansową mieszkańców i przedsiębiorców. To wyraźny sygnał, że nadmierne zwiększanie obciążeń podatkowych może wywołać nie tylko protesty społeczne, ale i realne skutki gospodarcze.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET